|
Przyszło Polakom żyć w czasach tryumfalnego ataku kłamstwa. W czasach, w których lewica (w swej przewrotnej bezbożności) karmi społeczeństwo (zagubione w obliczu wyzwań współczesności) trująca antywolnościową propagandą.
Doskonałą odtrutką na tą truciznę są publikacje pierwszego polskiego świeckiego profesora teologii Michała Wojciechowskiego. Jedną z nich „Moralną wyższość wolnej gospodarki” wydało wydawnictwo Prohibita.
Moralność i efektywność wolnej gospodarki
Fundamentu gospodarki wolnorynkowej (która jest jedynym efektywnym źródłem dobrobytu) jest moralność chrześcijańska (niestety nie dostrzega tego wielu przedsiębiorców i ekonomistów). Podstawą wolnego rynku jest troska o dobro wspólne oraz kooperacja, a nie egoizm. Moralność chrześcijańska zakazuje kradzieży, nakazuje szacunek cudzej własności (przykazanie nie kradnij i nie pożądaj cudzej rzeczy), nakazuje dotrzymywanie umów i prawdomówność (fundamentalne dla życia gospodarczego i społecznego). Dlatego też tak ważne jest wychowywanie dzieci w moralności, oparcie prawa na moralności (prawo bez moralności staje się szkodliwą tyranią). Równocześnie rolą państwa jest ściganie przestępców by obrót gospodarczy był bezpieczny. W wolnej gospodarce rodzina najefektowniej zaspakaja swoje potrzeby. Niestety część wiernych żyje zabobonem głoszącym że należy ignorować rzeczywistość materialną i postrzega gospodarkę jako strefę zła.
Kapitalizm (system społeczno gospodarczy opierający się na: prywatnej własności, wolności osobistej, swobodzie zawierania umów, pozwalający rynkom regulować procesy gospodarcze) podnosi poziom dobrobytu i redukuje liczbę osób potrzebujących pomocy (dopuszczając biednych do udziału w dobrobycie). Kapitalizm zapewnia sprawiedliwość i nagradza pracowitych. Jest bardziej moralny, sprawiedliwszy, wprowadza uczciwe zasady. Jest ekonomiczniej efektywniejszy i powszechnie skuteczniejszy (bo opiera się na prywatnej własności i wolności gospodarczej).
Niemoralność i nieefektywność socjalizmu
Naruszenie moralności (od kradzieży do lenistwa) niszczy gospodarkę i prowadzi do nędzy. Wyznacznikiem moralności gospodarki jest jej efektywność i skuteczność w zaspakajaniu ludzkich potrzeb. Eksperymenty na ludziach w XX wieku pokazały że socjalizm jest wyjątkowo nie efektywny i niemoralny. Socjalizm „system oparty na pozbawianiu i ograniczaniu własności oraz wolności, w którym procesy gospodarcze są sterowane głównie przez państwo”, przejawiający się w tyrani biurokracji demoralizuje i prowadzi do biedy. Prócz biurokracji narzędziem socjalizmu jest przemoc. Socjalistyczne władze III RP nie dopuszczają do dobrobytu w Polsce dezorganizują procesy i mechanizmy rynkowe, niwecząc pracowitość Polaków.
Celem gospodarki jest pomnażanie dobrobytu ludzi (zysk jest instrumentem wskazując słuszność działań). Producent i usługodawca zarabiają tylko wtedy gdy produkują coś czego inni potrzebują i za co są skłonni zapłacić. Interwencjonizm państwa zakłóca ten mechanizm. Państwo okrada podatników i transferuje ukradzione pieniądze do kieszeni innych osób które nic dobrego dla innych nie robią. Pasożytami są też ludzie osiągający zysk dzięki krzywdzeniu innych (aborterzy, alfonsi, producenci pornografii, oszuści z agencji reklamowych).
Lewica by zdobyć władze i zniewolić ludzi przedsiębiorczych prowokuje konflikty społeczne, zniewala i odwołuje się do lumpenproletariatu. Socjalizm demoralizuje ludzi, wyucza ich bezczynności, niesie mierną pomoc ludziom których sam wpędził w nędze. Socjalizm szerzy chciwość i zawiść wobec tych którym się powiodło. W państwach rządzonych przez lewice normą jest to ze obywatele są rabowani przez państwo (podatkami spadkowymi, nacjonalizacją, brakiem reprywatyzacji, zbyt wysokimi podatkami, rozkradaniem przez rządzących majątku narodowego, inflacją, deficytem budżetowym, przepisami ograniczającymi pełne prawo korzystania z własności, transferami, uprzywilejowaniem jednej gałęzi produkcji kosztem innych). Owocami państwowego rabunku są i inne patologie: wyuczona bezradność, pasożytnictwo, korupcja, monopolizowanie dobrobytu przez post komunistów. Lewica rabunek dokonywany przez tyrańską władze maskuje frazesami o trosce o bliźnich (często kosztem pracowitych podatników utrzymywani są ludzie leniwi).
Patologie współczesnego liberalizmu
Zagrożeniem dla pożądanego ładu społecznego jest też współczesny liberalizm (będący karykaturą kapitalizmu). „Szkodliwe dla wolności nie jest ściganie przestępstw i zwalczanie niemoralności, lecz przeszkadzanie w czynieniu dobra, powstrzymywanie przed tym co czynić powinniśmy”. Dzisiejszy liberalizm akceptuje ograniczenia wolności (państwo opiekuńcze) i patologie społeczne (aborcje, pedalstwo, przestępstwa gospodarcze).
Katolicka nauka społeczna
Katolicka nauka społeczna jest refleksją moralna nad życiem społecznym. Powstała w XIX i XX wieku. Opiera się na wypowiedziach papieży i biskupów, rzadko odwołuje się do tradycji (czyli tego „co ma w życiu i nauce kościoła charakter stały”, tego „co kościół niezmiennie czyni i twierdzi”). Nie ma w sprawach bieżących nie ma charakteru dogmatycznego bo ciągle się zmienia i wewnętrznie się różni (jest uwikłana w problemy i prądy myślowe współczesności i przeszłości, w wyniku czego czasami popada w socjalizm – co wynika z ignorancji teologów w dziedzinie ekonomii).
Katolicka nauka społeczna opiera się na Biblii. „Teksty biblijne zakładają istnienie własności prywatnej jako zjawiska normalnego i powszechnego” („przykazanie siódme „nie kradnij” wynika z istnienia i uznania własności”). Bóg nadał ludziom własność. Miłość bliźniego w gospodarce służyć ma potrzebom ludzkim, szkodzenie i zniewalanie jest więc wykluczone. Przykazanie zakazujące kradzieży (też tej dokonywanej przez państwo) chroni własność prywatną i zakazuje pasożytowania na innych. Przykazanie uznające Boga za najważniejszego występuje przeciw pracy w niedziele. W przypowieści o robotnikach w winnicy Jezus akceptuje „własność jako prawo do swobodnego dysponowania rzeczami” i obowiązek przestrzegania umów. W przypowieściach o talentach Jezus stawia za wzór ludzi przedsiębiorczych (kapitalistów).
Jan Paweł II w 1981 roku w encyklice „Laborem exercens” nauczał że wolny rynek zapewnia sprawiedliwy podział zasobów. W swoim nauczaniu w encyklice „Sollicitudo rei socialis” z 1987 roku Jan Paweł II uznał że kapitalizm przynosi korzyści jednostce i ogółowi, a wolność ekonomiczna jest nierozdzielnym aspektem wolności ludzkiej, prywatna inicjatywa przynosi korzyści całemu społeczeństwu, patologie w kapitalizmie są owocem ludzkiego zła a nie wad systemu. W encyklice „Centesimus annus” z 1991 roku uznawał wyższość kapitalizmu nad socjalizmem, kapitalizm za bardziej sprawiedliwy. Dla Jana Pawła II kapitalizm był nie tylko bardziej efektywny ale i bardziej moralny od socjalizmu.
Własność fundamentem wolności
Własność jest moralna i dla tego przynosi takie dobre owoce. Prawem własności dysponuje tylko ten który zdobył tę własność uczciwie. Prawa własności nie należy ludziom odbierać. Własność jest gwarantem życia. Kto posiada własność jest niezależny od innych, dzięki własności człowiek jest wolny. Własność umożliwia korzystanie z innych praw. Istnienie rodziny wymaga istnienia prawa własności. Własność jest fundamentem dobrobytu i rozwoju, tylko ona skłania do wysiłku. Własność pozwala pomagać potrzebującym. Naruszenie prawa własności prowadzi do nędzy i zniechęcą do pracy. Własność kolektywna otoczona jest mniejszą troską niż prywatna.
Współczesna własność prywatna (wbrew lewicowej propagandzie) jest znacznie ograniczona przez wysokie podatki i szkodliwe przepisy. Władza oligarchów wynika z tego ze własność nie była chroniona i oligarchowie bezkarnie mogli ja rozkraść. Prawo własności „nie jest absolutne i może podlegać ograniczeniom”. Od własności ważniejsze jest życie, wolność i zdrowie. Z majątku powinno się tak korzystać by czynić dobro, grzechem jest wykorzystywanie własności do czynienia zła. Nie można pomnażać majątku kosztem innych.
Biblia potępia monopolizacje własności przez bogatych, własność zdobytą bez prawnie, chciwość i pychę wynikająca z bogactwa. Biblia postuluje upowszechnienie własności i dobrobytu. Korzystanie z własności nie może być sprzeczne z wolą Boga, dla własności nie wolno odrzucać Boga. Troska o dobra materialne nie może przysłonić zbawienia. Jezus nie potępiał własności, nauczał jak wykorzystywać ja dla własnego zbawienia.
Wolność
„Wolność to dobro które daje dostęp do innych dóbr”. Wolność wymaga przestrzeni w której można było by ją realizować, możliwości wolnego wyboru. Wolność ograniczana jest przez biurokracje i przepisy.
Według nauczania kościoła katolickiego fundamentem wolności jest nienaruszalność własności prywatnej i swoboda działalności gospodarczej. Wolność była bardzo ważnym aspektem w nauczaniu Jana Pawła II według którego z wolnej gospodarki korzystają nie tylko jednostki ale i całe społeczeństwo, dlatego też wolności w gospodarce nie wolno ograniczać. Zdaniem Jana Pawła II „wolny rynek jest najbardziej skutecznym narzędziem wykorzystywania zasobów i zaspakajania potrzeb”.
Pożyczki na procent
Stary Testament zakazywał lichwy czyli pożyczania na procent. W Nowym Testamencie (w przypowieściach o talentach) Jezus pożyczki na procent traktował jako coś normalnego i korzystnego.
Takie stanowisko jest korzystne dla gospodarki, kredyt pozwala przedsiębiorcom na inwestycje a konsumentom na posiadanie potrzebnych ale drogich dóbr (domów, samochodów). Odsetki są rekompensatą dla pożyczkodawcy za utracone zyski z potencjalnych inwestycji i za ryzyko. Banki niestety korzystają z monopolistycznej pozycji i zawyżają odsetki (pozycje monopolistyczną zyskały dzięki polityce państwa za którą płacą konsumenci – również w III RP).
Grzechem i podłością jest niezwracanie długów. Równie nie moralne jest nie płacenie kontrahentom, uderzanie przez zarządy spółek w interesy drobnych inwestorów, zadłużanie społeczeństwa przez polityków i urzędników (np. poprzez emisje obligacji i deficyt budżetowy).
Praca
Praca jest moralnie dobra. Jest moralnym obowiązkiem. Nie jest tylko towarem, jest fundamentem gospodarki. Trud związany z pracą jest karą za grzeszność ludzi. Pracujący ma prawo do owoców swojej pracy. „Zdrowy ustrój gospodarczy to taki, który skłania do pracy, stwarza możliwości pracy i sprzyja dobremu wykorzystaniu pracy”. Szkodliwą utopią jest przekonanie że można przepisami uregulować wszelkie relacje pracownika z pracodawcą.
Lenistwo jest grzechem. Wiąże się z innymi grzechami. Pojawia się gdy ludzie nie są pod presją wymagań, mają gwarancje płacy niezależnej od wysiłku (w tym i zasiłki, i posady urzędnicze na których w rzeczywistości nie ma się nic do roboty).
Lewica wykreowała negatywny wizerunek przedsiębiorców, podczas gdy to oni kreują dobrobyt. „Przedsiębiorstwa służą dobru wspólnemu (czyli dobru wielu bliźnich) samym swoim istnieniem, dostarczając na rynek potrzebnych towarów i usług oraz dając zatrudnienie”. Stary i Nowy testament pochwala przedsiębiorczość. Jan Paweł II nauczał że bycie przedsiębiorczym pozwala człowiekowi na rozwój duchowy. Niestety dla zdrowej przedsiębiorczości zagrożeniem jest niemoralna chciwość i działalność państwa zmuszająca (podatkami i przepisami) przedsiębiorców do nielegalnej działalności.
Państwo i władza
Istnienie państwa jest naturalne i potrzebne. Państwo by właściwie funkcjonować musi nie dopuszczać do takich patologii jak despotyzm władzy, totalitaryzm, tolerancja dla patologii. Państwo ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo obywatelom (po to ma władze kontrolowania i karania) i rozwój gospodarczy. Prawo musi być zgodne z moralnością i nie może ingerować w zbyt wiele obszarów (musi ingerować w sytuacjach kiedy jest niezbędne). Państwo nie może nakładać zbyt dużych podatków, wydawać skomplikowane i krępujące wolność przepisy. Państwo ma sprawnie wypełniać swoje powinności wobec obywateli, tworzyć warunki dla swobodnej realizacji inicjatyw obywateli. Niestety państwo często staje się nowotworem na ciele organizmu społecznego, lewica budując państwo opiekuńcze nie interesuje się przyszłością – chce konsumować tu i teraz. Taka patologie socjalistyczną chce petryfikować Unia Europejska gwarantująca nienaruszalność socjalistycznego status quo. Zachodnia lewica swoje socjalistyczne patologie wyeksportowała do postkolonialnych krajów trzeciego świata.
Państwo by funkcjonować potrzebuje podatków. Należy płacić tylko te podatki które przeznaczone są na dobro wspólne, tylko te które nie rujnują płacącego. Kościół wielokrotnie potępiał ucisk podatkowy. Prócz podatków jawnych podatnicy są obłożeni podatkami ukrytymi, inflacją, deficytem budżetowym i monopolem firm prywatnych zagwarantowanym przez państwo. Państwo nakłada coraz to nowe podatki, które staja się coraz bardziej skomplikowane. Należy zlikwidować podatek spadkowy, VAT od towarów nieprzekazywanych za darmo na cele charytatywne. Należy zwiększyć kwotę wolną od podatków (szczególnie dla rodziców wychowujących dzieci).
Państwo by stworzyć system edukacyjny i lecznictwa zrabowało majątek już istniejącego systemu należącego do Kościoła. Celem państwa było zyskanie instrumentu kontroli społecznej i indoktrynowania dzieci oraz młodzieży. Państwo okazało się być kosztownym i nie efektywnym świadczeniodawcą. Rozwiązaniem dla szkodliwej ingerencji państwa w edukacje i lecznictwo mogło by być finansowanie świadczeń u prywatnych świadczeniodawców za pomocą czeku oświatowego lub zdrowotnego. Społeczeństwo by na tym korzystało bo prywatny sektor świadczy lepsze i tańsze usługi. Ingerencja państwa podnosi cenę świadczeń i czyni je niedostępnymi.
Zabezpieczenie socjalne
Fundamentem pomagania potrzebującym jest posiadanie majątku, wolność gospodarcza jest najskuteczniejszym sposobem budowy dobrobytu i niedopuszczania do pauperyzacji. Niestety współcześnie państwo wyzyskuje pracowitych i uczciwych podatkami, by ukradzione im środki transferować do kieszeni leniwych cwaniaków (tak się składa że pomoc skuteczniej uzyskują nie ci którzy jej potrzebują). Opiekuńczość państwa socjalnego niestety nie przejawia się w ochronie najsłabszych i najbardziej bezbronnych, państwo opiekuńcze promuje mordowanie nienarodzonych dzieci i osób chorych.
Normą w zabezpieczeniu socjalnym powinna być zasada subsydiarności. Zgonie z nią państwo powinno ingerować tylko wtedy kiedy nie poradziła sobie sama jednostka, nie poradziła sobie rodzina, nie poradziła sobie wspólnota lokalna ani rynek.
III RP
W współczesnej Polsce nie ma kapitalizmu. W gospodarce dominuje biurokracja i silny sektor państwowy, przepisy deformują rynek. Państwo nie zwraca zagrabionej w PRL przez komunistów własności. Gospodarka jest niszczona wysokimi podatkami, przepisami Unii Europejskiej i przepisami lokalnymi krepującymi wolność gospodarczą.
W Polsce by gospodarka funkcjonowała należy przeprowadzić reprywatyzacje (najlepiej w naturze), sprywatyzować lecznictwo i edukację (państwo może organizować finansowanie), zwolnić niepotrzebnych urzędników, uprościć prawo i obniżyć podatki (moralny jest tylko pobór podatków na cele do jakich powołane zostało państwo).
W III RP nie ma ustroju skłaniającego ludzi do pracy. Ustrój III RP wysokimi podatkami (odbierającymi owoce pracy) zniechęca do pracy. Przepisy uniemożliwiają prace. Wszystko to prowadzi do bezrobocia i biedy, zmusza młodych Polaków do emigracji. Biurokracja III RP zmusza Polaków do marnotrawienia sił i czasu na niepotrzebne na wykonywanie wymaganych przez biurokracje niepotrzebnych czynności. Polacy ponoszą ogromne koszty wynajmowania specjalistów zajmujących się wykonywaniem niepotrzebnych czynności narzuconych przez biurokracje. Ustrój III RP sprawia że praca często jest zniechęcająca, stresującą, jałowa i bezcelowa. Polacy zostali przez biurokracje wytresowani do niepodejmowania pracy.
Podstawą gospodarki i życia społecznego jest rodzina. W III RP rodzina obłożona jest wysokimi podatkami przez co żyje w biedzie. Nie ma wspólnego opodatkowania dzieci i rodziców. Podczas gdy rodzina powinna być instytucją zabezpieczenia socjalnego w III RP tą rolę pełni ZUS. Patologiczna konstrukcja ZUS skazana na bankructwo doprowadza do nieustannego zadłużania dzieci (dzisiejsze świadczenia są wypłacane z dzisiejszych składek). ZUS zbankrutuje bo podatki zbierane na niego doprowadziły do spadku urodzin, rośnie liczba uprawnionych do świadczeń a spada liczba tych którzy mogli by te świadczenia płacić. W przyszłości nie będzie komu płacić składek na miliony uzależnionych od ZUS. Dodatkowo przymusowe składki na ZUS zniechęcają do prokreacji (ludzie zamiast na pomoc dzieci liczą na pomoc państwa), w konsekwencji spada liczba płacących składki i wzrasta liczba emerytów. Stan ten potęguje państwo promując aborcje i antykoncepcje.
Jan Bodakowski
Źródło: Pro Polonia
|