Portal optymalizowany dla przeglądarek: IE 7, Opera 9 i nowszych

n_ciekawestrony.jpg

Perspektywy życiowe dla polskiej rodziny
 

 


- S U P E R  G A L E R I A -


Suren Vardanian

Dzieci z Fatimy



 -  M A G I S T E R I U M  -


Leon XIII

Tametsi futura -

O Jezusie Chrystusie

Odkupicielu


 

Naszą witrynę przegląda teraz 102 gości 
Ilość odsłon od 7 XI 2008 r. .
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
Ulti Clocks content

KOMPENDIUM

Edukacja domowa - skąd taki opór? Maj i czerwiec to trudny czas dla dzieci edukowanych domowo i ich rodziców. To czas kiedy system przypomina, że jesteśmy częścią mechanizmu społeczeństwa totalitarnego. Więcej...

CIEKAWOSTKI

Matczyne ciepło okazywane we wczesnym dzieciństwie daje potomstwu pewność siebie i pomaga radzić sobie lepiej ze stresami w dorosłym życiu - wynika z pracy, opublikowanej w internetowym wydaniu pisma "Journal of Epidemiology and Community Health". Więcej...

WIADOMOŚCI

Niedawne badanie Uniwersytetu Otago w Nowej Zelandii wykazało, że u homoseksualistów i biseksualistów istnieje większe prawdopodobieństwo, iż doznali w dzieciństwie traumy, w tym czynów lubieżnych, gwałtu, przemocy lub też byli świadkami przemocy domowej. Więcej...

PUBLICYSTYKA

Gdy w latach 60. XX w. demografowie prorokowali ogromny wzrost ludności na świecie, a urbaniści nawoływali w związku z tym do rozbudowy miast, nikt nie spodziewał się, że na dużych obszarach Europy po 40 latach zajdzie proces całkiem odwrotny. Więcej...

PUBLICYSTYKA

EuroWstyd: Wolność, równość, tolerancja... Nie chce mi się wierzyć, że to właśnie homoseksualiści są w stanie przekazać mi prawdę o tych wartościach. Więcej...

LITERATURA

Dom rodzinny. Powołanie: Celem naszej pracy jako rodziców jest przygotowanie dzieci do współpracy z łaską Bożą, wyboru powołania, jakie Bóg im wyznaczył i wypełnienie go w całości. Więcej...

DZIECIARNIA

Św. Katarzyna ze Sieny. Misja: Pod koniec maja mały orszak został wysłany do Awinionu, podążając przez wspaniałe szlaki Riwiery, obmywanej przez błękitne wody Morza Śródziemnego, skąpanej w gorącym letnim słońcu i usłanej cudownymi dzikimi kwiatami. Więcej...

http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/156334baner2.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/944988baner7.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/362249rzeka.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/675643baner4.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/984376baner8.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/857434kominek.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/483044baner9.jpg
http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/kompendium/37-kompendium/16138-edukacja-domowa-skd-taki-opor http://rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/16412-matczyna-mio-pomaga-w-dorosym-yciu http://rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/16410-homoseksualizm-wie-si-z-dziecic-traum http://rodzinakatolicka.pl/index.php/publicystyka/5-komentarze/16422-exodus-z-miast http://rodzinakatolicka.pl/index.php/publicystyka/5-komentarze/16425-eurowstyd http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/rodzinakatolickadorosli/31-literatura/16395-dom-rodzinny-powoanie http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/rodzinadzieciimlodziez/32-dzieciarnia/16393-w-katarzyna-ze-sieny-doktor-kocioa-misja
 
Wielka Księga Siusiaków i Cipek PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 81
SłabyŚwietny 
środa, 10 marca 2010 14:36

Wszystkich czytających proszę o trzymanie się mocno krzeseł i o uodpornienie na pewne treści, gdyż świat obrócił się do góry nogami, a grawitacja związana z tym światem i mózgiem, który powinien siedzieć na swoim miejscu – zniknęła z niewiadomych przyczyn i mózgi co po niektórym wyparowały. 

W ramach troski o edukację seksualną dzieci, niektóre wydawnictwa nieomieszkały rozpromować cyklu książek  EDUKACYJNYCH, m.in. "mała książka o kupie", "mała książka o miesiączce", "mała książka o feminizmie", "mała książka o śmierci" i WRESZCIE oczekiwane dwie pozycje zalecane rodzicom, nauczycielom oraz docelowym adresatom, czyli dzieciom "Wielka księga siusiaków" i "Wielka księga cipek". 

Dziś chciałam jednak napisać co nieco o "Wielkiej księdze cipek". Zanim to uczynię zamieszczę recezję książki i fragment wstępu do rozmowy z panią seksuolog na WP.

Ogromny sukces Wielkiej księgi siusiaków pokazał, że w temacie edukacji seksualnej dzieci i młodzieży w polskiej szkole dzieje się źle. Młodzież ma ograniczony dostęp do wiedzy o ludzkiej cielesności i seksualności, nauczyciele nie są odpowiednio przygotowani do prowadzenia zajęć wychowania seksualnego. Po siusiakach i miesiączce (Mała książka o miesiączce ukazała się we wrześniu 2009 roku) nadszedł czas na cipki! W Wielkiej księdze cipek oswajamy tematy trudne dla dojrzewających dziewcząt, ich rodziców i nauczycieli – od anatomii poprzez miesiączkę na masturbacji skończywszy. Książka powstała w wyniku rozmów autorów z dojrzewającymi dziewczynkami i ich kolegami, a także z seksuologami. Wielka księga cipek może okazać się nieocenioną pomocą na lekcjach Przysposobienia do Życia w Rodzinie i w prywatnych rozmowach, nie tylko z dziećmi.

Wkrótce w sprzedaży ukaże się „Wielka księga cipek”. To książka edukacyjna, która oswaja tematy trudne dla dojrzewających dziewcząt, ich rodziców i nauczycieli od anatomii, poprzez miesiączkę, na masturbacji skończywszy. Tytuł publikacji już teraz wzbudza jednak wiele kontrowersji. O tym, dlaczego słowo „cipka” jest negatywnie odbierane, jak obecnie wygląda edukacja seksualna w szkołach, a jak powinna wyglądać, Wirtualna Polska rozmawia z dr Alicją Długołęcką, seksuolożką i edukatorką seksualną, uczennicą prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza. „Wielka księga cipek” jest kontynuacją "Wielkiej księgi siusiaków" autorstwa Dana Hojera. Jej odbiorcami mają być zarówno dziewczęta, jak i ich rodzice. Ma ich wprowadzać w trudną tematykę seksu i seksualności. Trudną, bo zdaniem ekspertów i samej młodzieży w edukacji seksualnej w polskich szkołach dzieje się źle. Młodzi mają ograniczony dostęp do wiedzy o ludzkiej seksualności, nauczyciele nie są odpowiednio przygotowani do prowadzenia zajęć wychowania seksualnego. Dlaczego?

Najciekawsze jest to, że dowiedziałam się od jednej osóbki mieszkającej w Warszawie, iż Empik, który szczególnie sobie upodobał propagowanie owej literatury – ma już wyczerpane nakłady Wielkiej Księgi Siusiaków. To zastanawiające, TYM BARDZIEJ, że w naszym kraju jest PRZEWAŻAJĄCA liczba KATOLIKÓW!

Okładki tych książek są wstrętne, mówiąc najdelikatniej (linki do nich zamieszczam poniżej). Treści również wstrętne, np. pada pytanie "co by było, gdyby Pan Jezus miał c***?" (wybaczcie, ale to nie przechodzi mi nawet przez myśl, więc pozwolę sobie na gwiazdki), "dlaczego Pan Jezus miał siusiaka?" i tu materializuje się nowatorski pomysł autora, bo zamieszcza on ilustrację, na której widnieje krzyż, z rozebraną kobietą, która również ma przebity bok, itp. (!!!)

To jakaś paranoja.

A już największą paranoją jest fakt, że takie książki znajdują swoich czytelników i kupców. Zastanawiam się czy rzeczywiście TAK źle jest z lekcjami dotyczącymi edykacji seksualnej, czy rzeczywiście rodzice dziś są aż TAK BEZRADNI  w tematach intymnych, by wprowadzać swoje dzieci w konieczną i potrzebną wiedzę?

Budzi we mnie niesmak fakt, że kolejny raz do takiej tematyki miesza się BOGA, podważając prawdę objawioną! Do EDUKACJI seksualnej, przez zgrabną manipulację, zaczyna się włączać kwestię EDUKACJI z masturbacji! To PARANOJA! Nie chce, by moje dzieci (jeśli Bóg da) wychowywały sie i rozwijały w takim misz-maszu i takim poprzestawianiu ról, wartości. Nie chce, by moje dzieci edukowały prymitywne książki i by to one stanęły w miejscu mojego męża i moim.

Talka

Źródło: Fronda.pl

Komentarze (31)
31 środa, 14 lipca 2010 16:28
marko
Żyjemy w wolnym kraju i jestesmy ludzmi posiadającymi wolną wolę. Czy nie czas na to by zamiast ciągłej ostrej krytyki rzeczywistości - zacząć od siebie?
Co do artykułu pragnę podkreślić, iż ksiązka nie jest atakiem na religię!!! Więc dlaczego tak ją traktujemy. Słowo cipka i siusiak - to nie wulgaryzmy - tak zbudowany jest nasz język. Natomiast jeśli chodzi o kwestię Jezusa - autor uwidacznia problem Boga - pojmowanego jako ON - ten - w domyśle mężczyzna. Jest to ciekawa i mądra polemika - ukazująca problem sytuac ji i dyskryminacji kobiet w naszej kulturze a także w religii. Kobieta jako zakonnica, dobramatka, trzymająca ognisko domowe. Jedna włściwa droga, jeden stereotyp.
30 środa, 30 czerwca 2010 21:30
Simon
"to katoliczki nie mają cipek?" mi ten komentarz wystarczyl...... mało słów a wiele treści.....
Gratuluje !
A "czarnej kościelnej mafii" wara od polityki i spraw bliskości.
P.S. Co by bylo gdyby Jezus mial cipkę ?
29 piątek, 25 czerwca 2010 18:00
Frydka
Oj a potem mamy dzieci z "słoneczka",bo z naszymi dziećmi nie rozmawiamy.W szkole brak kadry przeszkolonej do rozmów na tematy sexu.Na lekcji wdż -na zadawane pytania nauczyciele nie potrafią odpowiedziec uczciwie (wstyd, skrępowanie ,brak w edukacji na temat sexu).Na pytanie córki o pojawiajace sie rozstępy na szybko rosnącym biuście uslyszała od Pani ,ze tylko kobiety w ciąży dostają rozstepów -nauczyciel wstracił w jej oczach autorytet. A szkoda bo przecież dziś 11 letnie dziewczynki dostaja okres a 14 latki zostają rodzicami.Dzieki takim książką rozmawiamyz córką o sparwach dojrzewania bez skrępowania.Moze dzieki temu nim wpadnie na pomysł zabawy w "słoneczko " itp 10 razy sie zastanowi jakie mogą byc konsekwencje.A dzieki takim wydawcą mam nadzieje iż cześć naszych dzieci będzie bardziej świadoma, miała większy szacunek do samych siebie i swojego ciała .Świadomym rodzicom polecam "Encyklopedia nastolatki "Aleksander Minkowski. frydzia
28 piątek, 11 czerwca 2010 13:28
Babilon is fallin'
Ohyda. Moje dzieci nie będą musiały sięgać po takie uproszczone bzdury. Żal mi tych pozostałych.
27 czwartek, 10 czerwca 2010 13:59
monika
Nie dziwi mnie zamieszczony tu ale również kompletnie się z nim nie zgadzam. Żyjemy w świecie, w którym już każdy trzylatek ma dostęp do internetu i potrafi świetnie z niego korzystać. Czy tam nie znajdzie gorszych tresci? Znajdzie wytłumaczenia na pytania, które mogą jedynie zepsuc jego spojrzenie na seksualność. grafika w książce jest przyjazna, nie są to dostepne na każdym kroku pornograficzne zdjęcia!! Gratuluje Urszulce, która doświadcza swoje dzieci, ale chyba równiez nie ma pojęcia po co sa takie zajęcia!! Większośc uczniów nie rozmawia z rodzicami na takie tematy, a ja na wychowaniu do życia w rodzinie uczyłam sie np. przewijania niemowlaka. Faktycznie okropne...
Ksiązki nie są potrzebne, są złe i kłamią zdaje sie mówić artykuł, więc dlaczego cipka została zamieniona gwiazdkami a siusiak widnieje bez przeszkód???
26 poniedziałek, 07 czerwca 2010 22:23
Robert
Ja też jestem katolikiem i co z tego ?
Mój syn ma w tej chwili 13 lat i od razu kupiłem mu obydwie książki . Czuję , że zyskałem w nim jeszcze większego przyjaciela :)
On mnie oceni czy zrobiłem dobrze czy źle jak już sam zostanie ojcem .
25 poniedziałek, 07 czerwca 2010 14:55
Mirek
Jestem katolikiem i oczywiscie kupie te ksiazki. Sa potrzebne. Bóg to jest to w co wierze a nie księża,blokujacy jezdnię/ wczorajsza uroczystość / na pokaz
Pieklo bedzie wyłozone księżmi a ich dusze potepione. Sex to wazna sprawa dla kochajacych sie ludzi. I sutannowym zbocvzencom wara od tego
24 niedziela, 06 czerwca 2010 18:09
...
Według mnie jest to świetny pomysł. Nastolatki po prostu wstydzą się chodzić do rodziców i rozmawiać z nimi otwarcie na takie tematy, dlatego uważam lekce wychowania seksualnego za bardzo dobry pomysł. Większości dowiadujemy się od swoich 15-letnich kolegów, a rodzice...no cóż.
P.S. Mam lat 14
23 sobota, 05 czerwca 2010 08:47
Arek
Najbardziej przykre jest to, że tak ogromnej części naszego polsko-zaściankowego społeczeństwa obca jest tolerancja, otwartość i zrozumienie współczesnego świata. Sam jestem katolikiem ale nie uważam, żeby tylko z tego powodu zachowywać się jakby ominęło nas Oświecenie...
Pani Talko, jest Pani przykładem tej niereformowalnej części społeczeństwa, która miejmy nadzieję, na drodze ewoluowania przyrody, kiedyś wyginie.
22 środa, 02 czerwca 2010 19:29
Iron
Ja nie moge, to że większośc w naszym kraju to katolicy nie znaczy że takie książki mają byc zakazane. Jakoś nie krzyczycie tak kiedy konstytucja jest jawnie łamana poprzez wieszanie krzyży w urzędach, szkołach i przymusowe indoktrynowanie w szkole i przedszkolu przez księży i katechetki na obowiązkowych lekcjach religii.
21 poniedziałek, 24 maja 2010 18:17
Urszula
Coś nieprawdopodobnego. Do chwili obecnej miałam poczucie życia w chociaż częściowo normalnym kraju, a teraz poczułam się jak w Szwecji. Bardzo się cieszę, że napisałam, iż nie życzę sobie, aby moje dzieci brały udział w lekcjach tzw. wiedzy o życiu w rodzinie. W końcu żyją w rodzinie i z mężem odpowiadamy na wszystkie ich pytania, także te związane z seksualnością i związaną z tym odpowiedzialnością. Te książki to po prostu koszmar i całkowity brak gustu.
20 niedziela, 23 maja 2010 15:10
Elemelek
Tak, tak. Potem dziwcie się, że dzieci mają dzieci (wynik braku edukacji seksualnej? Błąd. Spójrzcie na Wielką Brytanię), że młodzi ludzie nie chcą mieć dzieci, że uważają seks za najważniejszą rzecz w relacjach mężczyzny i kobiety, że to najpiękniejszy rodzaj doznania (może, jak ktoś sprowadza wszystko do doznań cielesnych i załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych). Te książki JUŻ zachęcają dzieci do tego, żeby swoje emocje i uczucia wyrażały cieleśnie, nie osobowo. Uczą, że miłość nie istnieje, jest tylko seks, a największym autem i powodem do dumy u mężczyzny jest posiadanie członka, który sprawia, że kobiety należą do niego. Nie ma się co potem dziwić, że młode dziewczyny dają się bić rówieśnikom, macać, traktować jedynie jako obiekt wyładowania swoich potrzeb. Naprawdę świetnie książki, ale tylko jeśli czyimś życiowym celem jest znalezienie punktu G dzięki pornoedukacji. ;>
19 niedziela, 23 maja 2010 12:27
anna
Nie kupie zadnej z ksiazek pana Hojera. Nie dysponuje on bowiem fachowa wiedza, nastawil sie raczej na sensacje. Byle sie sprzedalo. Bylam na stronie tego autora, poczytalam troche.
Osobom, ktore zarzucaja autorce artykulu pruderie i hipokryzje, proponuje, aby najpierw zapoznaly sie lepiej z tematem. Nieustannie dziwi mnie ludzka naiwnosc-ze w takiej Skandynawii (w ktorej mieszkalam 7 lat) to jest nowoczesnosc, a u nas zascianek. Och, od razu dzieki tej ksiazce powialo wielkim swiatem, do ktorego niektorzy tak tesknia, a ktorego nie znaja.
18 sobota, 01 maja 2010 23:57
nn
Rzeczywiście książki we mnie osobiście wywołują jakieś takie zniesmaczenie. Mam ciekawskiego trzylatka, i zapewniam WSZYSKICH RODZICÓW, że można Dziecku normalnie wytłumaczyć seksualność człowieka, funkcje narządów rozrodczych itd., subtelnie, po swojemu, malutkimi kroczkami, w tempie jakie narzuca dziecko, nie korzystając przy tym z takich dziwnych pozycji...
Książki wg mnie spłycają pewne kwestie, sprowadzają seksualność człowieka do tematu bardzo powszechnego, a przecież jest to sfera intymna... Dodatkowo temat masturbacji to już ogromna przesada, no i dywagacje zw. z Jezusem obrażają moje uczucia religijne.
17 sobota, 01 maja 2010 23:14
shahzada
dobre, smieszna ksiazka ale zarazem ciekawa :) a bog nie istnieje porabalo was?
16 wtorek, 20 kwietnia 2010 21:14
Borys
Na bioli pani nam tłumaczyła że sex to wędrujące plemniki czy też może lecące plemniki (niczym statek kosmiczny) do komórek jajowych. Chore jest to, że nauczyciele boją się powiedzieć np. " mężczyzna ma penisa a kobieta waginę". Myślę, że taka książka o "cipkach" to rzecz dobra dla nauczyciela( przede wszystkim od biologi). I sorry za błędy ortograficzne jestem słaby z języka Polskiego;-)
15 wtorek, 20 kwietnia 2010 13:43
Marta
Bardzo słabo!Nie dość,żeTo przetw.z"Monologi Waginy" toJeszcze przekręcone w żenujący sposób.Męski sposób!Bo coś stylu:Siusiaki rządzą światem, ale nie zawsze tak było"-jest przejawem dyskrymin.kobiet.Młoda dziewcz.w tym momencie jest inform.o swojej podległości wobec mężczyzn(siusiaków)co wcale nie jest prawdą!Silne kobiety nie mają wpajanej teorii od dziecka,że mężcz.rządzą światem! Ten stereotyp skreślił przyjemność czyt.ksią już na początku.Zabrakło także przesłania i przykł.o tym,że cudownie jest być kobietą,mimo niespr. jaką mamy w postaci okresu i z tym związanych nieprzyjemn.Można było tymwynagrodzić na koniec dziewcz.Te wszystkie przygnębiające rzeczy,które autor opisywał przez większ.Książki.Po takich tekstach dziewcz. żałuje że nie urodziła się chłopcem.Żenada.Także powinny się pojawić także przykłady silnych kob.np.w mit.,a nie tylko opis traktowania kob.które wgKsiążki były gratisowym dodatkiem natury.
14 poniedziałek, 19 kwietnia 2010 15:34
slidexman
"Młodzi mają ograniczony dostęp do wiedzy o ludzkiej seksualności" a to internet im sie skonczyl? zreszta czytac o seksie to nie to samo co uprawioac sex dlatego uwazam pomysl wychowania seksualnego w szkolach jest chory
13 poniedziałek, 19 kwietnia 2010 10:23
Magdalena
Edukacja seksualna - ważna rzecz - ale obrażać Pana Boga przy okazji? Skandal.
Chociaż budowa kobiety i mężczyzny nie różni się między osobami wierzącymi a niewierzącymi - to UMIEMY CHYBA SUBTELNIEJ mówić na tematy intymne?
Czy jeśli Polacy polubili hamburgery, to czy musimy naszą wiedzę i wiedzę naszych dzieci opierać na książkach autorów AMERYKAŃSKICH?
Jaki zły wpływ mają hamburgery na dzieci? Sami widzimy - ogromna otyłość w USA, u nas też rośnie. Więc może nie wszystko co takie "fajne" - warto podsuwać naszym dzieciom?
12 sobota, 17 kwietnia 2010 23:06
kum
No najlepiej powiedzieć dziecku, że ma tam "ten tego" i zupełnie nie poruszać tematu. Potem się dziwią, że tak wiele młodych matek "No bo za pierwszym razem to nie, a co to dni płodnie to nie wie". Gdzie my żyjemy? A co do pytania o Jezusa i cipkę to co w tym złego? Dzieci nie pojmują świata tak płytko jak tutaj przedstawiono. Dla chłopców to dziwne, że dziewczynki nie mają siusiaka i nie pojmują tego jako element seksualności. A skąd dziecko ma wiedzieć, że Jezus był mężczyzną i co to tak naprawdę znaczy? I dlaczego akurat mężczyźni nie mogą mieć cipki? Z biologicznego punktu wiedzenia kobieta może mieć siusiaka, bo istnieją przypadki osób o chromosomach XX (kobieta), które są mężczyznami, bo akurat ich chromosom Y postanowił mieć dłuższe ramię i wyglądać jak X. Dzieciom jest potrzebne proste wytłumaczenie takie, jakie jest zawarte w książce. Osobiście czytałam książkę o kupie i byłam zachwycona i sama się przy tym uśmiałam.
11 wtorek, 13 kwietnia 2010 13:52
Cipka
"Najciekawsze jest to, że dowiedziałam się od jednej osóbki mieszkającej w Warszawie, iż Empik, który szczególnie sobie upodobał propagowanie owej literatury – ma już wyczerpane nakłady Wielkiej Księgi Siusiaków. To zastanawiające, TYM BARDZIEJ, że w naszym kraju jest PRZEWAŻAJĄCA liczba KATOLIKÓW!" - cały ten tekst, a szczególnie to zdanie, "To jakaś paranoja."
10 czwartek, 08 kwietnia 2010 17:46
M.
po przeczytaniu uwazam ze 'wielka ksiaga cipek' jest swietną ksiażką, jesli chodzi o edukację dzieci. jest napisana przystępnym językiem, zawiera nie tylko treści dotyczące seksualności ale również ciekawostki o pozycji kobiet w przeszłości. stwierdzenie, że dygresja o Jezusie zakrawa na obraze, jest zdecydowaną przesadą ze strony autorki.
9 środa, 07 kwietnia 2010 15:37
Michał
Prawda objawiona to Nowy Testament (Jezus). Książeczka jest lekko zwulgaryzowana choćby przez samą okładkę. Poza tym przedstawienie naszego Pana jako kobietę to herezja religijna. To portal katolicki a nikt nie znalazł poza autorem w tym problemu!
8 wtorek, 06 kwietnia 2010 18:34
Jo1976
autorce proponuje najpierw przeczytać obie pozycje ze zrozumieniem, przyjrzeć się ilustracją w książkach...ja po przeczytaniu obu pozycji uważam, że może i nie są to dobre lektury dla 10- latków ale dla 12-latków to na pewno...zdecydowanie gorszych rzeczy dowiadują się od znajomych w szkole bądź na podwórku ;)))
Pozdrawiam życząc przyjemnej lektury
7 wtorek, 06 kwietnia 2010 10:51
Rafa
Czyli wolisz, żeby Twoje dzieci seksualności uczył ksiądz tak jak w Irlandii? ;) No wybacz, ale dzieci nie rodzą się z taką wiedzą, a w Polsce rodzice najzwyczajniej nie umieją o tym rozmawiać z nimi. Kościół także w tym nie pomaga. To powinno być także poruszane na naukach przedmałżeńskich.
6 niedziela, 04 kwietnia 2010 18:53
Kuba`
Cóż...przykro mi czytać taki artykuł w XXI wieku. Oznacza on tylko jedno. Autorka nie do końca pojmuje swoją wiarę,jej ogromną wszechstronność i otwartość na nowe rozwiązania (pomijając "twarde" zasady, z których większość jest akurat dobra).Niestety pachnie to hipokryzją i pruderyjnością. Oby mniej takich odbiorców,ale oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania.Dla mnie osobiście (jako praktykującego wiernego:) ) obie pozycje są nowoczesne i bardzo dobre. Pozdrawiam serdecznie
5 czwartek, 25 marca 2010 16:57
mj
chyba nie wszyscy zrozumieli artykuł :/
4 niedziela, 21 marca 2010 18:29
Kulebiak
A co to jest prawda objawiona? Chyba łatwiej ją podważyć niż fakt, że ciraca co drugi człowiek ma cipkę.
3 czwartek, 18 marca 2010 22:58
bekon
no ale gdzie te linki?
2 wtorek, 16 marca 2010 13:12
dzikatoto
to katoliczki nie mają cipek?
1 wtorek, 16 marca 2010 10:24
Samasia
A ja niedługo właśnie idę kupić obie pozycje (a może nawet całą serię), bo nie chcę, żeby moje dzieci w przyszłości musiały dojrzewać w zupełnej nieświadomości i braku akceptacji własnego ciała. Cipka i siusiak to nic złego i chcę, żeby to wiedziały.

Dodaj komentarz

Twoje imię:
Twój e-mai:
Komentarz:
 
Start Publicystyka Publicystyka Wielka Księga Siusiaków i Cipek
 

WIADOMOŚCI

CIEKAWOSTKI

WYWIADY

PUBLICYSTYKA

KOMPENDIUM

LITERATURA

DZIECIARNIA