Portal optymalizowany dla przeglądarek: IE 7, Opera 9 i nowszych

n_ciekawestrony.jpg

Chwała polskiego oręża
 

- S U P E R  G A L E R I A -


Jonasz Porywczy

Michał Magon

- Dziecko ulicy



 -  M A G I S T E R I U M  -


Leon XIII

Christi Nomen et Regnum

- O Kościele na

Dalekim Wschodzie


Naszą witrynę przegląda teraz 455 gości 
Ilość odsłon od 7 XI 2008 r. .
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter


 

 

 

Ulti Clocks content

Chesterton

Wysmakowana lektura na długi zimowy wieczór! Sandomierskie wydawnictwo diecezjalne wydało kolejną perełkę pióra Gilberta Keitha Chestertona. To „Kościół katolicki i konwersja” – brawny opis intelektualnej drogi autora do swego nawrócenia. Więcej...

KOMPENDIUM

Kapłaństwo - powołanie czy uprawnienie? Spośród różnych argumentów przytaczanych na poparcie idei kapłaństwa urzędowego kobiet w Kościele katolickim najistotniejsze merytorycznie wydają się dwa. Więcej...

WIADOMOŚCI

Kolejna kompromitacja aborcjonistek: Aborcyjne lobby nie śpi. W najlepszym czasie antenowym telewizja publiczna emituje peany na cześć zabijania dzieci. Do programu „Tomasz Lis na żywo” prowadzący zaprosił Marię Czubaszek. Więcej...

CIEKAWOSTKI

Sodomici nie zasługują na przywilej małżeństwa: Kandydat do nominacji Partii Republikańskiej w wyborach prezydenckich, Rick Santorum przypomniał, że możliwość zawarcia małżeństwa jest przywilejem, który należy się wyłącznie związkom kobiety i mężczyzny. Więcej...

PUBLICYSTYKA

Dlaczego kobieta powinna rodzić dzieci? Ponieważ do tego została stworzona. Żeby być matką. Została powołana do rodzenia dzieci, opiekowania się nimi i kochania ich miłością bezwarunkową. I każda kobieta za tym tęskni... Więcej...

PUBLICYSTYKA

Wokół problemu śmierci mózgowej istnieje coraz więcej kontrowersji. Część środowiska naukowego i lekarskiego nie uznaje definicji śmierci mózgowej i domaga się zaprzestania pobierania organów nieparzystych od dawców po wypadkach. Więcej...

LITERATURA

Konwersja Chestertona: Katolik z urodzenia nieśmiało podejmuje niezwykły temat konwersji. Łatwiej jest podjąć go komuś, kto wciąż nie zna katolicyzmu niż temu, kto ma to szczęście, że zna go od dzieciństwa. Więcej...

DZIECIARNIA

Michał Magon – Dziecko ulicy. Umiłowanie czystości: Poza praktycznymi środkami, o których powiedzieliśmy, Michał otrzymał także rady, do których przywiązywał wielką uwagę, a które chętnie nazywał ojcami, strażnikami, albo żandarmami jego cnoty czystości. Więcej...

Tamtego lata

Tego nie dowiecie się z ekranu! Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu zaprasza do lektury wyśmienitej powieści Sławomira N. Goworzyckiego „Tamtego lata. Zatajona historia Polaków”, która właśnie ukazała się na rynku wydawniczym. Więcej...

Aborcja

Jeszcze jedna godna uwagi książka wydana przez WDS Sandomierz. To „Każdy z nas był ludzkim embrionem” Doroty Sobolewskiej-Bieleckiej – najważniejsze informacje o aborcji przeplecione licznymi świadectwami kobiet i zdjęciami dzieci w okresie płodowym. Więcej...

Św. Maksymilian

Nakładem sandomierskiego wydawnictwa diecezjalnego ukazał się kolejny tom bestsellerowej serii „Niepokalana”. To przebogata książka pod redakcją br. Francisa Mary Kalvelage’a FI zatytułowana „Maksymilian Kolbe – Święty od Niepokalanej”. Więcej...

Przyjaźń Jezusa

Polecamy wybitne dzieło ks. Roberta Hugh Bensona o mnogości przejawów przyjaźni Chrystusa w naszym życiu przedstawione w formie zbioru błyskotliwych oraz przystępnych kazań a zatytułowane „Rekolekcje z Chrystusem”. Więcej...

http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/508066baner_chesterton.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/675643baner4.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/156334baner2.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/944988baner7.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/984376baner8.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/362249rzeka.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/857434kominek.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/483044baner9.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/549716baner_tamtego_lata.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/684620embrion.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/468501Kolbe.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/549104baner_Rekolekcje_z_Chrystusem.jpg
http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/25749-nawrocenie-chestertona http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/kompendium/37-kompendium/25959-kapastwo-powoanie-czy-uprawnienie http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/25968-kolejna-kompromitacja-aborcjonistek http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/25972-homoseksualici-nie-zasuguj-na-przywilej-maestwa http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/publicystyka/5-komentarze/25981-dlaczego-kobieta-powinna-rodzi-dzieci http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/publicystyka/5-komentarze/25965-watykaska-konferencja-o-mierci-mozgowej http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/rodzinakatolickadorosli/31-literatura/25962-konwersja-chestertona http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/rodzinadzieciimlodziez/32-dzieciarnia/25960-micha-magon--dziecko-ulicy-umiowanie-cnoty-czystoci http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/23811-1920-tego-nie-dowiecie-si-z-ekranu- http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/25043-kady-z-nas-by-ludzkim-embrionem http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/24912-maksymilian-kolbe--wity-od-niepokalanej http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/24788-rekolekcje-z-chrystusem
 

Reklamy do reklamacji PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 
poniedziałek, 29 marca 2010 16:19

Rząd zachęca dziś Polaków w radiowych reklamach, żeby posyłali dzieci do przedszkoli, choć w przedszkolach nie ma miejsc. Budżet płaci też za reklamowanie w telewizji matury z matematyki, która i tak jest obowiązkowa.

Można by uznać to za nieszkodliwe dziwactwa, gdyby nie fakt, że na te reklamy składają się wszyscy pracujący Polacy. Choć budżet osiągnie w tym roku największy deficyt w historii Polski, choć Ministerstwo Obrony Narodowej musiało dokonać takich oszczędności, że polskie zakłady zbrojeniowe z braku zamówień ledwie zipią, wciąż nie brakuje w kraju pieniędzy na wydanie ich lekką ręką. Za pośrednictwem podatków sami zapłaciliśmy np. za to, żeby móc pooglądać sobie dziś w telewizji reklamy informujące nas, że matematyka jest fajna. W 30-sekundowych spotach mówią o tym młoda żeglarka, architekt, dyrygent i fotograf. Produkcja i emisja reklam matematyki pochłonęły prawie 18,9 mln zł. 85 proc. z tej sumy pochodzi z funduszy unijnych, czyli pośrednio też z naszych pieniędzy. Pozostałe 15 proc., czyli ponad 2,8 mln złotych, zostało wyjęte wprost z budżetu państwa.

30 sekund o matmie

Czy za takie pieniądze nie dałoby się zainteresować młodzieży matematyką w bardziej sensowny sposób? Czy młodych nie zainteresowałby bardziej program popularnonaukowy na wysokim poziomie, takim, jaki prezentują programy Discovery? Niedawno właśnie z powodów finansowych TVP zrezygnowała z pomysłu wznowienia naukowego programu „Sonda”, który przed laty był uznawany za kultowy. W styczniu telewizja publiczna skasowała swój ostatni program popularnonaukowy „Laboratorium”, po blisko 25 latach emisji. – Do czego właściwie telewizyjna reklama matematyki ma nas przekonać? – zastanawia się Wiktor Niedzicki, prowadzący zlikwidowany program „Laboratorium”. – Mogę sobie od biedy wyobrazić, że w 30 sekund zainteresujemy kogoś historią, obiecując ciekawą opowieść o tajemnicy piramid. Ale jak w 30 sekund zachęcić do obliczenia objętości tej piramidy? Choć nie jestem młodym człowiekiem, nie sądzę, żebym po obejrzeniu tych reklam miał wielką ochotę uczyć się matematyki – mówi.

Pieniądze, wydane przez Centralną Komisję Egzaminacyjną na kampanię społeczną promującą matematykę, wystarczyłyby na wyprodukowanie aż 600 odcinków programu popularnonaukowego na przyzwoitym poziomie. – Można by za nie też zorganizować np. dodatkowe lekcje, które w atrakcyjny sposób prowadziliby naukowcy z uniwersytetów. Takie spotkania twarzą w twarz naprawdę zaciekawiają młodzież naukami ścisłymi – mówi Wiktor Niedzicki. Elżbieta Sokołowska z Centralnej Komisji Egzaminacyjnej broni jednak idei reklamy. – Nie możemy finansować programów telewizyjnych; to przecież jest misja telewizji publicznej. Nie mogliśmy unijnych pieniędzy przeznaczyć ani na kredę, ani na nadgodziny dla nauczycieli. Mogliśmy je wydać albo na tę kampanię, albo wcale – tłumaczy.

Dokąd pójdzie Ola?

Przy wydawaniu funduszy Unii Europejskiej rzeczywiście nie można wydawać pieniędzy na sprawy, które nie zostały ujęte w projekcie. Wiele jednak zależy od tego, jak na etapie pisania projektu sami go sformułujemy. W 72 ogólnopolskich i regionalnych rozgłośniach radiowych można dziś usłyszeć około 30-sekundowe rymowanki. Czyta je słodkim głosikiem mała dziewczynka: „Poszła Ola do przedszkola. Z Olą poszli Łukasz, Ania. Wszyscy uczą się śpiewania! Potem pani opowiada o ślimaku i o wronie. Pokazuje nam literki, mówi, jaki słoń jest wielki. Wszystko mamy jak na tacy. A rodzice? Odbierają nas po pracy! Wszystko zaczyna się od przedszkola!”. Na koniec dorosły głos informuje, że „edukacja przedszkolna w twojej gminie wzmaga aktywność zawodową”.

Na te radiowe i telewizyjne spoty reklamowe Ministerstwo Edukacji Narodowej wydało niespełna 1,2 mln złotych. Wkład własny budżetu państwa wyniósł prawie 180 tys. zł, za resztę zapłacił Europejski Fundusz Spójności. Kolejne pieniądze poszły na „promowanie edukacji przedszkolnej” w serialach: „M jak Miłość”, „Plebania” i „Barwy szczęścia”. Problem jednak w tym, że miejsc w przedszkolach jest w Polsce znacznie mniej, niż chętnych do zapisu.

Zdarza się, że rodzice tworzą społeczne komitety kolejkowe, a przed rozpoczęciem zapisów koczują w kolejce nawet w nocy. – Ministerstwo Edukacji namawia ludzi do korzystania z dobra, którego nie jest w stanie zapewnić. To jest uderzający absurd rodem z PRL-u – komentuje Tomasz Elbanowski, prezes Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców. – Równie dobrze jak przedszkola i matematykę na maturze, rząd mógłby reklamować obowiązkowe ubezpieczenie OC. Albo PKP mogłoby używać w reklamie hasła z komedii Barei: „Podróż pociągiem skraca czas podróży koleją” – mówi.

Niektóre ze spotów MEN nie budzą tak ostrej krytyki, bo są skierowane do inwestorów. „Załóż przedszkole, to łatwe. Szczegóły na men.gov.pl” – informuje głos na zakończenie reklamy. MEN broni jednak całości swojej kampanii. Argumentuje, że w niektórych rejonach, zwłaszcza na wsiach, wolne miejsca w przedszkolach są, ale nie ma tradycji posyłania tam dzieci. Tymczasem, według badań, dzieci korzystające z przedszkoli lepiej radzą sobie później w szkole.

Cios w autorytet mamy

Różnych kampanii społecznych mamy dziś w mediach mnóstwo. Najczęściej płacą za nie sponsorzy, a nie państwo. Jest też filmik „Obejmij mnie szczepieniem”, który tylko udaje kampanię społeczną, a jest zwykłą reklamą koncernu farmaceutycznego. Najgorzej, jeśli publiczne pieniądze idą na kampanie, których treść jest kontrowersyjna. Ministerstwo Pracy w 2008 r. dołożyło do kampanii społecznej „Kocham – reaguję” kwotę ponad 3 mln złotych. Elementem tej kampanii były billboardy i spoty telewizyjne ze znanymi ludźmi. Niektóre spoty zwracały uwagę na sprawy ważne dla dzieci. Na przykład aktor Paweł Królikowski mówił, że dla dzieci trzeba mieć czas. Całość robiła sympatyczne wrażenie. Niestety, następny spot z udziałem aktorki Anny Przybylskiej był już kontrowersyjny. W spocie widać mężczyznę, który na placu zabaw w niemądry sposób strofuje swojego synka za to, że wywrócił się na rowerku. Na to Anna Przybylska wstaje z ławeczki, podchodzi, mówi mężczyźnie: „Nie wstyd panu?”, po czym czule pochyla się nad zadrapanym kolanem chłopca. Po chwili komentuje zdecydowanie: „Kocham – reaguję!”. W spocie podany był telefoniczny numer interwencyjny. W miastach wisiały też billboardy z hasłem: „Kocham – nie biję”.

Efekty? Pojawienie się na miejskich placach zabaw zgryźliwych osobników, którzy zbyt łatwo wtrącają się do wychowania cudzych dzieci. Dziennikarze programu „Koniec końców” w TVP 1 dotarli do matki, która dała synkowi klapsa w piaskownicy. Synek nie słuchał, nie pomógł wstać przewróconemu braciszkowi, a jeszcze sypnął mu piaskiem w oczy, stąd decyzja o delikatnym klapsie. Zaraz znalazła się kobieta, która oskarżyła matkę o „bicie dziecka” i zadzwoniła na policję. Matka nie stchórzyła, pozostała na placu zabaw. Policjanci przyjechali po 20 minutach. Po rozmowie z nimi matka czuła się upokorzona, rozpłakała się. Najgorsze, że pewna siebie paniusia z telefonem oraz policjanci podważyli autorytet matki w oczach dzieci.

Być może twórcy tej kampanii chcieli powstrzymać przemoc wobec dzieci w rodzinach patologicznych. Pijani konkubenci, którzy naprawdę krzywdzą dzieci, raczej nie przejmą się jednak nawet najpiękniejszymi reklamami. Skąd taki pęd urzędników do wydawania pieniędzy na reklamy, w dodatku o dyskusyjnej wartości? W części przypadków niektórzy dopatrują się wręcz wyrazu wdzięczności polityków dla agencji reklamowych, które pomogły im wygrać wybory. – Sądzę, że przede wszystkim dla urzędników byłoby dodatkową pracą podpisywanie i sprawdzanie stu albo tysiąca umów, dzięki którym młodzież mogłaby spotykać się z naukowcami. Albo umów na dodatkowe lekcje, po których młodzi naprawdę przestają bać się matematyki. Każdy, jeśli może coś zrobić w łatwiejszy sposób, będzie to robił. Niestety, unijne pieniądze najłatwiej jest wydać przez jedną, wielką umowę – komentuje Wiktor Niedzicki.

Przemysław Kucharczak

Źródło: Gość Niedzielny

Dodaj komentarz

Twoje imię:
Twój e-mai:
Komentarz:
 
Start Publicystyka Publicystyka Reklamy do reklamacji
 

WIADOMOŚCI

CIEKAWOSTKI

WYWIADY

PUBLICYSTYKA

KOMPENDIUM

LITERATURA

DZIECIARNIA