Portal optymalizowany dla przeglądarek: IE 7, Opera 9 i nowszych

n_ciekawestrony.jpg

Najpiękniejsze polskie sanktuarium maryjne
 

- S U P E R  G A L E R I A -


Suren Vardanian

Św. Teresa z Lisieux



 -  M A G I S T E R I U M  -


Leon X

Exsurge Domine

- Potępienie błędów

Marcina Lutra


Naszą witrynę przegląda teraz 263 gości 
Ilość odsłon od 7 XI 2008 r. .
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter


 

 

 

 

 

Tajemnice Sandomierza

Sandomierskie wydawnictwo diecezjalne pragnie Cię zaprosić w niezwykłą podróż w czasie do przepięknego królewskiego miasta pełnego tajemnic. Poznaj jedyną na świecie rodzinną strategiczną grę planszową o Sandomierzu! Więcej...

Serce Pana Jezusa

Gorąco polecamy kolejną nowość wydawniczą z Sandomierza! Tym razem to zbiór klasycznych, przystępnych, szczerze katolickich kazań i rozważań wybitnych polskich kaznodziejów w całości poświęcony Najświętszemu Sercu Jezusowemu. Więcej...

WYWIADY

Prawda uzdrawia: Z Irene Van der Wende, kobietą, która zabiła swoje dziecko poczęte w wyniku gwałtu, autorką książki opowiadającej o tym doświadczeniu i założycielką ruchu na rzecz kobiet po aborcji "Przełamać ciszę" rozmawia Agnieszka Żurek. Więcej...

WIADOMOŚCI

Europa się budzi: To jedna z największych inicjatyw ze wszystkich podjętych przez Ruch dla Życia, ponieważ ma zaangażować ludzi z 27 państw należących do Unii Europejskiej. Więcej...

CIEKAWOSTKI

Przeznaczona dla dzieci ekspozycja „Seks: Wystawa, która opowie wszystko" została niedawno otwarta w Ottawie. Jej treści są skandaliczne i demoralizujące. Środowiska stojące na straży dobra rodziny zapowiadają protest. Więcej...

PUBLICYSTYKA

Czym jest przemoc werbalna? Po niedawnym pojawieniu się w przestrzeni publicznej kampanii „Słowa ranią na całe życie” napisało do mnie kilkoro rodziców zatroskanych, że mogą być sprawcami przemocy werbalnej. Więcej...

WYWIADY

- Chodzi o to, żeby być człowiekiem dla drugiego człowieka. Także dla tego, który jeszcze się nie urodził - mówi Brygida Grysiak. - O kobietach: feministkach, matkach bohaterkach, aborcyjnych ekshibicjonistkach i innych – z Brygidą Grysiak rozmawia GN. Więcej...

LITERATURA

Ból odczuwany przez poczęte dziecko: Dzięki odkryciom nowoczesnej embriologii wiemy, że podczas dokonywania aborcji płód odczuwa ból. Badania USG i EKG wykazały, że dziecko wewnątrz łona matki reaguje na ból, dotyk, światło, dźwięk, ciepło, zimno. Więcej...

DZIECIARNIA

Św. Teresa z Lisieux: Ten wspaniały dzień wydawał mi się teraz taki odległy! Przez osiem długich i nużących miesięcy będę musiała jeszcze gorliwiej pracować na moją suknię ślubną, przyozdabiając ją, najlepiej jak tylko potrafię, pięknem modlitwy i ofiary. Więcej...

Pąsowy liść klonu

Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu z prawdziwą przyjemnością prezentuje swą najnowszą książkę - powieść Andrzeja Sarwy o legendarnym bohaterskim poświęceniu Haliny, córki Piotra z Krępy, ratującej Sandomierzan przed Tatarami. Więcej...

Chesterton

Wysmakowana lektura na długi zimowy wieczór! Sandomierskie wydawnictwo diecezjalne wydało kolejną perełkę pióra Gilberta Keitha Chestertona. To „Kościół katolicki i konwersja” – brawny opis intelektualnej drogi autora do swego nawrócenia. Więcej...

http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/857282baner_gra.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/947686baner_Rekolekcje_z_Sercem_Jezusa.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/362249rzeka.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/156334baner2.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/944988baner7.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/984376baner8.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/675643baner4.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/857434kominek.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/483044baner9.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/293706baner_Pasowy_lisc_klonu.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/508066baner_chesterton.jpg
http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/27596-sandomierskie-tajemnice http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/27162-rekolekcje-z-sercem-jezusa http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wywiady/35-wywiady/28011-prawda-uzdrawia http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/28009-europa-si-budzi http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/28013-wystawa-o-seksie-skierowana-do-dzieci http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/publicystyka/5-komentarze/28014-czym-jest-przemoc-werbalna http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wywiady/35-wywiady/28017-feministka-pro-life http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/rodzinakatolickadorosli/31-literatura/27939-bol-odczuwany-przez-poczte-dziecko http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/rodzinadzieciimlodziez/32-dzieciarnia/27937-w-teresa-z-lisieux-ycie-w-klasztorze http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/26864-psowy-li-klonu http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/25749-nawrocenie-chestertona
 

Św. Teresa z Avilli – Odnowicielka Karmelu. Chrystus czy szatan? PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
piątek, 23 października 2009 13:37

Powiadają, iż Bóg nie dopuści, by ktokolwiek prześcignął Go w hojności. Przez czternaście lat, mimo oschłości, znużenia i kiepskiego zdrowia Teresa wytrwała w modlitwie. Po długich zmaganiach, bardzo trudnych dla jej uczuciowej natury, zerwała wszystkie ziemskie więzy, którymi czuła się związana.

Nagroda przyszła zaraz po dokonaniu ofiary: Pan zaczął się jej objawiać, zwracać się do niej z rosnącą zażyłością, przyjaźnią, a ona odczuwała Jego stałą obecność. Już nie było trudno się skupić, myśl o Bogu nie opuszczała jej. Jak sama opowiada, jej dusza zatraciła się w Bogu; już nie ona żyła, ale Bóg żył w niej.

W tym to czasie Franciszek Borgiasz, generał hiszpańskiej prowincji Towarzystwa Jezusowego (później kanonizowany), postanowił założyć kolegium w Avilli. Opinia o pobożności i zacności dwóch jezuitów, przysłanych dla zapoczątkowania dzieła, dotarła do Teresy, która mocno zapragnęła zapytać ich o radę i prosić o wsparcie. Wielkie łaski, którymi obdarzył ją Pan, wywołały niepokój. W swej pokorze zastanawiała się, czy taka grzesznica jak ona może być godna tych zaszczytów. Obawiała się, czy to aby nie diabeł ją oszukuje.

Miała niejakie powody do nieufności. Oto niedawno cała Hiszpania podziwiała i wychwalała wizje i proroctwa pewnej franciszkanki z Kordoby, którą przez trzydzieści lat czczono jak świętą, zanim pod wpływem impulsu łaski nie wyznała, że żyła w kłamstwie, a widzenia były zmyślone; teraz zmazuje swoje grzechy na srogiej pokucie w jednym z klasztorów. Skoro jedna zakonnica mogła zostać tak zwiedziona, czemu nie inna? Teresę, przekonaną o własnej niegodności, zatrwożyły nadzwyczajne przywileje dane przez Stwórcę.

Słyszała, że jezuici znani są ze swych kompetencji i zdolności duszpasterskich, dlatego chciała poradzić się ich, by wyjaśnić wątpliwości. Lecz nie potrafiła przezwyciężyć nieśmiałości. „Nie sądzę, abym zdolna była rozmawiać z nimi.” Tak więc pragnienie musiało czekać na realizację. Mieszkał w Avilli pewien świątobliwy, wiekowy człowiek, drogi Teresie nie tylko dla swej czystości życia, lecz z racji bliskiej przyjaźni z ojcem. Nazywał się Francisco de Salcedo; jemu postanowiła zwierzyć się ze swoich problemów. Wysłuchawszy poradził, by przedstawiła sprawę jego przyjacielowi doktorowi Gasparowi Dazie, uczonemu teologowi.

Rozmowa z teologiem niewiele wniosła. Doktor Daza nie miał czasu podjąć się kierownictwa duchowego i mógł dać tylko parę ogólnych porad, zaś Teresa, nie dysponująca jeszcze taką wiedzą i rozeznaniem w sprawach duszy, jakie miała posiąść w późniejszych latach, miała wielkie trudności w jasnym wyłożeniu kwestii. Wewnętrzna intuicja podpowiedziała jej, że to raczej nie jest człowiek, który mógłby pomóc.

Don Francisco, prawdziwie zasmucony niepowodzeniem, starał się ze wszystkich sił wesprzeć ją i zasugerował, by sporządziła pisemne sprawozdanie ze swoich doświadczeń i dała do przeczytania doktorowi Dazie. Tak uczyniła, napisała najlepiej jak umiała i wręczyła rękopis staremu przyjacielowi. Następstwa okazały się fatalne: don Francisco powrócił wielce zmartwiony. Jak zrelacjonował, doktor teologii przeczytawszy raport doszedł do wniosku (z którym to wnioskiem on, Francisco de Salcedo, musi się zgodzić), że mistyczne przeżycia Teresy są dziełem Złego. Najlepsze, co może ona zrobić, to bezzwłocznie poddać się pod kierownictwo jakiegoś jezuity.

Była zdruzgotana. Nie miała nawet odwagi modlić się, w obawie, że pociecha, którą by uzyskała, będzie pochodzić od szatana. Ojciec de Padranos z Towarzystwa Jezusowego został wezwany natychmiast do klasztoru, by wysłuchać jej spowiedzi.

Dla spowiednika sprawa okazała się absolutnie jasna: zobaczył łaskę Bożą działającą w duszy czystej, pokornej i prawej. To, czego doświadcza penitentka, stwierdził, jest dziełem Ducha Świętego. Jest przeznaczona do wielkich łask i musi zrobić ile zdoła, by na nie odpowiedzieć. Ma całkowicie, z ufnością, zdać się na Boga.

Znów odetchnęła; udręka zamieniła się w pokój i radość, lecz jej wątpliwości miały być usunięte dopiero później. Franciszek Borgiasz przybył wkrótce do Avilli na wizytację kolegium, a na prośbę ojca Padranosa odwiedził też klasztor karmelitanek, by zobaczyć Teresę. „Duch Boży ją prowadzi i może bezpiecznie poddać się Jego przewodnictwu” – brzmiał werdykt generała. Niestety, ze szkodą dla Teresy ojciec de Padranos został wkrótce odwołany z Avilli.

Tymczasem w klasztorze Wcielenia szybko zwiększała się liczba zakonnic, lecz nie wzrastały zasoby materialne, więc trudno było utrzymać konwent bez stałej pomocy rodzin. W tej sytuacji coraz bardziej zachęcano siostry do odwiedzania przyjaciół i krewnych, nawet nakazano przyjmować wszelkie zaproszenia.

Teresa całym sercem tęskniła za zamknięciem. Nic nie kłóciło się bardziej z jej upodobaniami jak owo życie towarzyskie, lecz takie było klasztorne zarządzenie, a ona była winna posłuszeństwo. Podczas pobytu u jednej z kuzynek zawarła znajomość z doñą Guiomar de Ulloa, młodą dwudziestopięcioletnią wdową, która straciwszy niedawno męża, postanowiła tylko w Bogu szukać pociechy. Przyciągnięta urokiem osobistym Teresy nie mniej niż świątobliwością, zwierzyła się jej ze swymi nadziejami i obawami przed przyszłością. Między dwiema kobietami powstała mocna i nadzwyczajna przyjaźń. Gdy Teresa powróciła do klasztoru, dowiedziała się, że nowa przyjaciółka zaprasza ją za kilka miesięcy do siebie, a władza klasztorna wyraża na to zgodę.

Przy ponownym spotkaniu Teresa była pod wrażeniem postępów, jakie doña Guiomar poczyniła w zakresie życia duchowego. Tamta wyjaśniła, że szczególnie zawdzięcza to kierownictwu ojca Baltasara Alvareza, młodego jezuity, którego pobożność znana była w całym mieście. Teresa też chciała skorzystać z dobrodziejstw takiego przewodnictwa i poprosiła ojca Baltasara by wciągnął ją na listę swoich penitentek. Znalazła w nim godnego następcę ojca Padranosa. Gdy pobyt u przyjaciółki dobiegł końca, Teresa wróciła do klasztoru Wcielenia ciesząc się myślą, że będzie wolna przynajmniej na jakiś czas, może żyć Bogiem spokojnie w swej małej celi.

Lecz w mieście zaczęło być głośno o nadzwyczajnych łaskach zesłanych na tę zakonnicę, którą wszyscy znali od dziecka. Doktor Daza był cały czas przekonany o słuszności swego osądu; don Francisco de Salcedo zbyt mocno ufał w mądrość przyjaciela, by uwierzyć, że ten może się mylić. Obaj szczerze chcieli dobra Teresy i w najwyższym stopniu byli zatroskani jej stanem. W tym zmartwieniu rozmawiali dość niedyskretnie o sprawach wprawdzie nieobjętych tajemnicą spowiedzi, ale poufnych. W efekcie do ojca Alvareza zaczęły docierać ostrzeżenia, by miał się na baczności przed tą penitentką.

Jakkolwiek w głębi serca przekonany, że to sam Bóg działa w duszy Teresy, jezuita miał dość samokrytycyzmu, by nie wykluczać swego błędu. Wielce poważał Gaspara Dazę i Francisca de Salcedo; mogło przecież być i tak, że ci dwaj mają rację, a nie on. Jednak można w tym wypadku przeprowadzić nietrudny test. Gdy Bóg działa w duszy, ta zachowuje zawsze pokorę i posłuszeństwo; gdy szatan – cnoty te są ewidentnie nieobecne. Udał przed Teresą, że sam ma wątpliwości, czy nie jest to diabelska robota. Wszakże, mówił, gdy ona będzie starała się nie obrażać Boga, to nawet jeśli widzenia są dziełem Złego, nie wyrządzą jej szkody. Nakazał modlić się mniej, wszelkimi siłami opierać się nadprzyrodzonym uniesieniom i przez blisko trzy tygodnie nie przyjmować Komunii świętej.

– Nie ma pociechy dla mnie ani z nieba, ani na ziemi! – zawołała Teresa w udręce.

Nigdy jeszcze nie cierpiała tak strasznie. Ale gdy ogarnął ją największy mrok, głos Boży przemówił:

– Nie obawiaj się, przecież Ja jestem. Nie opuszczę cię, nie lękaj się.

– O mój Panie, jak wiernym przyjacielem jesteś! – wykrzyknęła, bo teraz wszystko było już łatwe do zniesienia.

Zaś ojciec Baltasar, coraz bardziej przekonany, że ma do czynienia ze świętą, poddawał ją większym i większym rygorom. Któregoś dnia przyszło Teresie do głowy poszukać innego kierownika duchowego, który pozwoliłby jej modlić się w spokoju, lecz Boski Mistrz zganił ją surowo:

– Nie chlub się swoim posłuszeństwem, skoro nie jesteś gotowa cierpieć.

Wkrótce przełożeni zabronili jej czytać książki z dziedziny duchowości, z których czerpała najwięcej sił. Dotknęło ją to szczególnie mocno, lecz Pan pocieszał.

– Nie martw się, córko, dam ci żywą książkę.

Szybko przekonała się, co miał na myśli.

Razu pewnego podczas modlitwy zobaczyła Jezusa obok siebie, a potem miała wrażenie, że niewidzialny wciąż jest przy niej obecny. Gdy się modliła, stale się jej objawiał, wprawiając w zachwyt, ekstazę. Nie można było ukryć, co się dzieje; zakonnice omawiały ten temat ze świeckimi gośćmi i zaczęto przebąkiwać o konieczności egzorcyzmów, by uratować Teresę z zasadzek szatana.

W tym okresie ojciec Baltasar Alvarez wyjechał z Avilli, polecając na czas swojej nieobecności innego spowiednika. Ów przy pierwszym spotkaniu orzekł, że widzenia są sprawką diabła; należy w takich razach nakreślić znak krzyża i odganiać złego ducha gestami wyrażającymi pogardę i trwogę. Teresa nie wątpiła, że widzi samego Pana Boga i z Nim rozmawia; jakże ma wykrzesać z siebie strach i wzgardę? Z drżeniem zadawała sobie to pytanie, ale znajdowała tylko jedną odpowiedź: posłuszeństwo to ulubiona w Jego oczach cnota, On przecież był posłuszny aż do śmierci. I kiedy widzenie przyszło znowu po kilku dniach, uczyniwszy znak krzyża i okazawszy przepisane lekceważenie, upadła Mu do nóg, błagając z płaczem o wybaczenie.

– Dobrze, że byłaś posłuszna. Spowoduję, że prawda wyjdzie na jaw – odpowiedział Pan.

cdn.

Frances Alice Forbes

Powyższy tekst jest fragmentem książki Frances Alice Forbes Św. Teresa z Avilli. Odnowicielka Karmelu.

Czytaj więcej z tej książki:

Św. Teresa z Avilli – Odnowicielka Karmelu. Lata dziewczęce

Św. Teresa z Avilli – Odnowicielka Karmelu. Bóg woła

Św. Teresa z Avilli – Odnowicielka Karmelu. Wielki błąd

Św. Teresa z Avilli – Odnowicielka Karmelu. Chrystus czy szatan?

Św. Teresa z Avilli – Odnowicielka Karmelu. Próba

Św. Teresa z Avilli – Odnowicielka Karmelu. Boża misja

Św. Teresa z Avilli – Odnowicielka Karmelu. Milczenie i cierpliwość

Św. Teresa z Avilli – Odnowicielka Karmelu. U Świętego Józefa

Oglądaj ilustracje z tej książki:

Święta Teresa z Avilli - galeria

Przedruk tekstu jest możliwy jedynie za podaniem klikalnego źródła.

Dodaj komentarz

Twoje imię:
Twój e-mai:
Komentarz:
 
Start Dzieciarnia Dzieciarnia Św. Teresa z Avilli – Odnowicielka Karmelu. Chrystus czy szatan?
 

GALERIE

DZIECIARNIA