Portal optymalizowany dla przeglądarek: IE 7, Opera 9 i nowszych

n_ciekawestrony.jpg

Chwała polskiego oręża
 

- S U P E R  G A L E R I A -


Jonasz Porywczy

Michał Magon

- Dziecko ulicy



 -  M A G I S T E R I U M  -


Leon XIII

Christi Nomen et Regnum

- O Kościele na

Dalekim Wschodzie


Naszą witrynę przegląda teraz 557 gości 
Ilość odsłon od 7 XI 2008 r. .
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter


 

 

 

Ulti Clocks content

Chesterton

Wysmakowana lektura na długi zimowy wieczór! Sandomierskie wydawnictwo diecezjalne wydało kolejną perełkę pióra Gilberta Keitha Chestertona. To „Kościół katolicki i konwersja” – brawny opis intelektualnej drogi autora do swego nawrócenia. Więcej...

KOMPENDIUM

Kapłaństwo - powołanie czy uprawnienie? Spośród różnych argumentów przytaczanych na poparcie idei kapłaństwa urzędowego kobiet w Kościele katolickim najistotniejsze merytorycznie wydają się dwa. Więcej...

WIADOMOŚCI

Kolejna kompromitacja aborcjonistek: Aborcyjne lobby nie śpi. W najlepszym czasie antenowym telewizja publiczna emituje peany na cześć zabijania dzieci. Do programu „Tomasz Lis na żywo” prowadzący zaprosił Marię Czubaszek. Więcej...

CIEKAWOSTKI

Sodomici nie zasługują na przywilej małżeństwa: Kandydat do nominacji Partii Republikańskiej w wyborach prezydenckich, Rick Santorum przypomniał, że możliwość zawarcia małżeństwa jest przywilejem, który należy się wyłącznie związkom kobiety i mężczyzny. Więcej...

PUBLICYSTYKA

Dlaczego kobieta powinna rodzić dzieci? Ponieważ do tego została stworzona. Żeby być matką. Została powołana do rodzenia dzieci, opiekowania się nimi i kochania ich miłością bezwarunkową. I każda kobieta za tym tęskni... Więcej...

PUBLICYSTYKA

Wokół problemu śmierci mózgowej istnieje coraz więcej kontrowersji. Część środowiska naukowego i lekarskiego nie uznaje definicji śmierci mózgowej i domaga się zaprzestania pobierania organów nieparzystych od dawców po wypadkach. Więcej...

LITERATURA

Konwersja Chestertona: Katolik z urodzenia nieśmiało podejmuje niezwykły temat konwersji. Łatwiej jest podjąć go komuś, kto wciąż nie zna katolicyzmu niż temu, kto ma to szczęście, że zna go od dzieciństwa. Więcej...

DZIECIARNIA

Michał Magon – Dziecko ulicy. Umiłowanie czystości: Poza praktycznymi środkami, o których powiedzieliśmy, Michał otrzymał także rady, do których przywiązywał wielką uwagę, a które chętnie nazywał ojcami, strażnikami, albo żandarmami jego cnoty czystości. Więcej...

Tamtego lata

Tego nie dowiecie się z ekranu! Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu zaprasza do lektury wyśmienitej powieści Sławomira N. Goworzyckiego „Tamtego lata. Zatajona historia Polaków”, która właśnie ukazała się na rynku wydawniczym. Więcej...

Aborcja

Jeszcze jedna godna uwagi książka wydana przez WDS Sandomierz. To „Każdy z nas był ludzkim embrionem” Doroty Sobolewskiej-Bieleckiej – najważniejsze informacje o aborcji przeplecione licznymi świadectwami kobiet i zdjęciami dzieci w okresie płodowym. Więcej...

Św. Maksymilian

Nakładem sandomierskiego wydawnictwa diecezjalnego ukazał się kolejny tom bestsellerowej serii „Niepokalana”. To przebogata książka pod redakcją br. Francisa Mary Kalvelage’a FI zatytułowana „Maksymilian Kolbe – Święty od Niepokalanej”. Więcej...

Przyjaźń Jezusa

Polecamy wybitne dzieło ks. Roberta Hugh Bensona o mnogości przejawów przyjaźni Chrystusa w naszym życiu przedstawione w formie zbioru błyskotliwych oraz przystępnych kazań a zatytułowane „Rekolekcje z Chrystusem”. Więcej...

http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/508066baner_chesterton.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/675643baner4.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/156334baner2.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/944988baner7.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/984376baner8.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/362249rzeka.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/857434kominek.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/483044baner9.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/549716baner_tamtego_lata.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/684620embrion.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/468501Kolbe.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/549104baner_Rekolekcje_z_Chrystusem.jpg
http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/25749-nawrocenie-chestertona http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/kompendium/37-kompendium/25959-kapastwo-powoanie-czy-uprawnienie http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/25968-kolejna-kompromitacja-aborcjonistek http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/25972-homoseksualici-nie-zasuguj-na-przywilej-maestwa http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/publicystyka/5-komentarze/25981-dlaczego-kobieta-powinna-rodzi-dzieci http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/publicystyka/5-komentarze/25965-watykaska-konferencja-o-mierci-mozgowej http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/rodzinakatolickadorosli/31-literatura/25962-konwersja-chestertona http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/rodzinadzieciimlodziez/32-dzieciarnia/25960-micha-magon--dziecko-ulicy-umiowanie-cnoty-czystoci http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/23811-1920-tego-nie-dowiecie-si-z-ekranu- http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/25043-kady-z-nas-by-ludzkim-embrionem http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/24912-maksymilian-kolbe--wity-od-niepokalanej http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/24788-rekolekcje-z-chrystusem
 

Przygody Piotrka i Uli. Nowa koleżanka i nowy braciszek PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
czwartek, 17 czerwca 2010 10:45

Skończyły się ferie. Heniek musiał wrócić do domu. Piotrek i Ula idą z teczkami aleją bukową do szkoły. Wielki zegar na wieży kościoła wskazuje dziesięć przed ósmą. Nagle Piotrek woła:

– Ulu, patrz, co za dziwny wóz!

Stają, by się przyjrzeć. Wóz wygląda jak dom. Ma okna z firankami i dach z kominem. Obok stoją mężczyzna i kobieta o ciemnych, opalonych twarzach. Ula przyciska się do brata.

– Cyganie! – szepczą jednocześnie.

Przez okno widzą małą, jak oni, dziewczynkę, która wyskakuje po chwili przed wóz, by się bawić.

– Ta to ma dobrze! – wzdycha Ula. – Zawsze może jeździć i spacerować.

– I z pewnością nie musi chodzić do szkoły – dodaje z zazdrością Piotrek.

Wybiła ósma.

– Ojej! – wołają przestraszeni. – Spóźnimy się!

Ula bierze brata za rękę i biegną pędem. Jak tylko wpadli do sieni, Ula przykłada głowę do dziurki od klucza.

– Już zaczęli lekcję! – szepcze.

– Ja nie wchodzę – decyduje się Piotrek.

– Ale musimy. Mama jest chora. Nie możemy wracać i przeszkadzać jej – tłumaczy Ula.

– To ty wejdź pierwsza – mówi Piotrek i popycha siostrę na drzwi. Ona się broni.

– Nie, ty musisz pierwszy.

Pan Kański, nauczyciel, słyszy hałas w przedsionku. Otwiera drzwi i patrzy na dwoje winowajców. Ula jest czerwona i ma łzy w oczach. Piotrek też jest zmieszany.

– Tak, tak – mówi nauczyciel. – Spóźniacie się zaraz pierwszego dnia po feriach. Nie mogliście wstać z łóżka? Co? Wchodźcie, szybko! Gdzieście się tak zatrzymali?

– U... u... Cyganów – łka Ula.

Inne dzieci nastawiają ciekawie uszu.

Ale pan Kański każe im iść do ławki i zaczyna się głośne czytanie.

Po chwili odzywa się Maciek:

– Cyganie to się w ogóle nie myją... I moja mama mówi, że oni porywają dzieci...

Wszystkie dzieci podnoszą głowy.

– To nieprawda, Maćku. Cisza! Czytaj, Krzysztofie! – woła pan Kański.

Krzysiek sylabizuje: „Wa-cek le-ciał bie-giem za wo-zem”.

Nagle słychać pukanie. Nauczyciel idzie do drzwi.

– Jeszcze ktoś, i to w środku lekcji! – mówi zły.

W drzwiach ukazuje się wysoka kobieta.

– Przepraszam pana – mówi. – Przyprowadziłam dziewczynkę do szkoły... Przyjechaliśmy tu dopiero dziś... Wejdź, Basiu... Wejdź! – I lekko wpycha dziecko do klasy.

– To ona! Dziewczynka z cygańskiego wozu! – mówią do siebie Piotrek i Ula.

Basia wchodzi bojaźliwie do klasy. Włosy spadają jej bezładnie na twarz. Sweter ma brudny i tylko z jednym guzikiem. Za długa sukienka łopoce jej po brązowych nogach. A z dziurawego buta wystaje palec.

– Urszulo, zrób jej miejsce koło siebie! – rozkazuje nauczyciel. Ula odsuwa się trochę, ale niechętnie. Nie podoba się jej nowa koleżanka. – I pozwól jej patrzeć do swojej książki – dodaje. Ula tylko troszeczkę podsuwa jej książkę, ale kładzie na niej rękę, by Basia nie mogła jej dotknąć.

Kobieta z wozu wychodzi. Dzieci czytają dalej. Basia jest pierwszy raz w szkole i nic nie umie.

Ula myśli: „Ale ona jest głupia! Przecież czytanie jest takie łatwe!”.

Potem jest lekcja gimnastyki. Nauczyciel rozkazuje:

– Ustawcie się parami! Tak jak siedzicie. I weźcie się za ręce!

Basia stoi i czeka. Ale Ula odwraca się do niej tyłem.

– Ulu, szybko! – woła pan Kański. – Weź Basię za rękę!

Ula wzrusza ramionami z uporem.

– Ona jest taka brudna! – mówi nie poruszywszy się nawet. – Ja jej się nie dotknę!

– Ulu! To brzydko z twojej strony! – mówi pan Kański.

Basia robi się czerwona. Jej oczy pociemniały ze wstydu. Wszyscy się w nią wpatrują. Wtem podnosi rękę Bronka i mówi:

– Ja chętnie będę się bawiła z Basią! A ty, Ulu, chodź do Dory!

Bronka bierze obce dziecko za rękę i prowadzi do szeregu.

Okazuje się, że Basia umie wspaniale biegać; tylko włosy jej fruwają... i goreją policzki. A potem przy skakaniu przez linę jest najlepsza ze wszystkich.

Ula ma wyrzuty sumienia. Czuje, że była bardzo zła i że sprawiła Basi wielką przykrość.

Po lekcjach sama wraca do domu.

– Zaczekaj trochę! – woła za nią Piotrek i dopędziwszy ją opowiada z zachwytem: – Ale ta Basia wspaniale biega i skacze! Z taką to by można się bawić!

Ula nic nie mówi.

– Ale ty nie byłaś wobec niej delikatna – zauważa Piotrek. – To nic takiego złego, jeśli się ma brudne ręce! – I ogląda swoje palce, też już niezbyt białe po pięciu lekcjach. Brudne ręce wydają się Piotrkowi drobnostką. Ula nie powinna być tak głupia!

– Wiesz – mówi do Uli – Basia ma maleńką siostrzyczkę. Opowiadała mi o tym na przerwie.

Po chwili stali już przed domem.

Piotrek dwa razy przyciska dzwonek. Ktoś schodzi po schodach... To nie mama. Klucz obraca się w drzwiach.

To pani Kierska.

– Czy mama jeszcze nie wstała? – pytają oboje.

– Pst, cicho – mówi sąsiadka. – Idźcie na górę, tylko bez hałasu! Ale, czy wiecie? Macie nowego braciszka!

– O, braciszek! Braciszek! – cieszy się Ula, i to tak głośno, że aż pani Kierska musi jej położyć rękę na ustach. – Ja przecież wciąż, wciąż się o to modliłam – mówi zadowolona.

Piotrek zaś aż poczerwieniał z radości.

– Czy to naprawdę jest braciszek, ciociu? Dzięki Bogu, nie będę już musiał bawić się z dziewczynkami! – mówi i z poczuciem wyższości patrzy na Ulę.

– Jeszcze musisz trochę poczekać – odpowiada z uśmiechem pani Kierska. – Tymczasem braciszek chce tylko spać.

– Ale ja będę mogła go powozić! – mówi z zadowoleniem Ula.

Wszyscy troje idą do sypialni.

– Mama śpi. Nie zbudźcie jej! – przypomina pani Kierska. – Musiała dużo wycierpieć. Każda mama ma boleści, gdy jej Pan Bóg daje dziecko.

Oczywiście, że mama powinna spać. Na pewno jej nie zbudzą!

– Och, jaki malutki – mówi uśmiechnięta Ula. – Jakie maleńkie paluszki i twarzyczka. Jak lalka!

– Teraz macie znów małego Jurka – mówi mama, która dopiero co otworzyła oczy, ponieważ Piotrek uderzył w łóżko. Z Piotrkiem to zawsze tak, że gdy chce być cicho, to wychodzi mu całkiem co innego.

Teraz Piotrek stoi i ogląda z niedowierzaniem i zakłopotaniem małego człowieczka, czerwonego jak rak.

– Jest taki brzydki, taki czerwony – mówi zawiedziony.

Mama śmieje się:

– Poczekaj trochę, gdy chłopak podrośnie, to będzie piękniejszy. Wówczas też będziesz mógł się z nim bawić. Jutro ochrzcimy go w kościele. Także będzie nazywał się Jurek. Wy też możecie razem pójść.

– Mamo, czy on ma jeszcze grzech pierworodny?

– Tak, jego dusza jest jeszcze ciemna. Nie świeci w niej jasne światło Boże.

Ula z ciekawością przygląda się braciszkowi i mówi:

– Ale tego wcale nie widać.

– Nie, bo dusza jest niewidzialna, jak i Pan Bóg.

– Teraz, mamusiu, Jurek nie mógłby pójść do nieba?

– Nie, teraz jeszcze nie...

– A nie boisz się, że mógłby umrzeć? Jest przecież jeszcze taki mały? – lęka się Ula.

– Wasz braciszek jest zdrów – mówi pani Kierska. – A gdyby był chory, to sprowadzilibyśmy zaraz księdza, żeby go ochrzcił tu w domu. A gdyby i na to nie było czasu, to ja czy mama, czy któreś z was mogłoby go ochrzcić.

– Ja... ja mógłbym chrzcić? – dziwi się Piotrek.

– W nagłym wypadku – tak!

– Ale w jaki sposób to się robi?

– Ja wiem – mówi Ula. – Trzeba wziąć trochę wody, polać nią główkę dziecka i powiedzieć: „Ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”... I to już wystarczy.

– Doskonale, Ulu! Skąd to wiesz?

– Nasza siostra katechetka nam to powiedziała!

– Czy Piotrek ma inną siostrę katechetkę?

Piotrek robi się czerwony.

– Bo on to wciąż gada z Jankiem – tłumaczy Ula. – Dlatego i połowy nie słyszy.

– Ale pojutrze będzie uważał, prawda, Piotrusiu? – mówi mama.

Chłopak kładzie lekko swoją głowę na twarz mamy. Mama jest zawsze najlepsza ze wszystkich. Rozumie, że czasem jest tyle ważnych rzeczy w głowie, że się nie słyszy, co mówi nauczyciel. A Ula musi od razu wszystko wypaplać.

– Mamo, Ula nie chciała dziś bawić się z Basią! – „A masz ty, plotkaro!” – myśli.

– Basia? Kto to taki? – pyta mama.

Piotrek opowiada o nowej dziewczynce. Ula z kolei robi się czerwona.

– Och, bo ona jest taka brudna – próbuje się tłumaczyć.

– I dlatego byłaś dla niej niedobra? Zrobiłaś jej taką przykrość? Pomyśl, gdybyś ty była takim biednym dzieckiem?!

Ula płacze. Właściwie to prawda... Potem była zła sama na siebie, że nie okazała koleżance serca.

– A teraz idźcie jeść – usuwa ich pani Kierska z sypialni.

Przychodzi tata z miasta, a z nim babcia, którą przywiózł ze stacji. Tata był już u księdza proboszcza.

– Jutro po pierwszej Mszy Świętej będzie chrzest – opowiada. – Wujek Franciszek będzie ojcem chrzestnym, już dzwoniłem do niego.

– Nigdy nie widziałam jeszcze chrztu – mówi Ula. – Dlatego muszę dobrze uważać...

Erika Goesker

Powyższy tekst jest fragmentem książki Eriki Goesker Przygody Piotrka i Uli, czyli jak przygotować się do I Komunii Świętej.

Czytaj więcej z tej książki:

Przygody Piotrka i Uli. Gdzie jest Jurek?

Przygody Piotrka i Uli. Zepsute auto

Przygody Piotrka i Uli. Złamane drzewko

Przygody Piotrka i Uli. Nowa koleżanka i nowy braciszek

Oglądaj ilustracje z tej książki:

Przygody Piotrka i Uli – galeria

Przedruk tekstu jest możliwy jedynie za podaniem klikalnego źródła.

Dodaj komentarz

Twoje imię:
Twój e-mai:
Komentarz:
 
Start Dzieciarnia Dzieciarnia Przygody Piotrka i Uli. Nowa koleżanka i nowy braciszek
 

GALERIE

DZIECIARNIA