Portal optymalizowany dla przeglądarek: IE 7, Opera 9 i nowszych

n_ciekawestrony.jpg

Najpiękniejsze polskie sanktuarium maryjne
 

- N O W A  G A L E R I A -


Suren Vardanian

Dom na polanie



 -  M A G I S T E R I U M  -


Leon X

Longinqua oceani

- O katolicyzmie w USA


Naszą witrynę przegląda teraz 270 gości 
Ilość odsłon od 7 XI 2008 r. .
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter


 

 

 

 

 

Dom na polanie

Wyśmienity, światowy, ponadczasowy bestseller w wydawnictwie diecezjalnym z Sandomierza! Z wielką radością prezentujemy niezwykłą nowość – książkę Louisa Hemona „Dom na polanie. Opowieść o Marii Chapdelaine” pięknie zilustrowaną przez Surena Vardaniana. Więcej...

Tajemnice Sandomierza

Sandomierskie wydawnictwo diecezjalne pragnie Cię zaprosić w niezwykłą podróż w czasie do przepięknego królewskiego miasta pełnego tajemnic. Poznaj jedyną na świecie rodzinną strategiczną grę planszową o Sandomierzu! Więcej...

PUBLICYSTYKA

Mowa nienawiści: Jednym z najczęściej używanych argumentów dowodzących normalności homoseksualizmu jest fakt wykreślenia go ze spisu chorób w 1973 roku przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, a w konsekwencji także przez WHO. Więcej...

WIADOMOŚCI

Nienarodzone dzieci służą do rytuałów magicznych: 18 maja 2012 w bagażu Brytyjczyka policja znalazła sześć "ludzkich płodów" pokrytych złotem i napisami. Świat jest w szoku i zastanawia się: "po co ludzie to robią?". Więcej...

CIEKAWOSTKI

ONZ: aborcja i sterylizacja lekarstwem na ubóstwo: Najbliższą konferencja ONZ w Rio będzie poświęcona ochronie środowiska. Mają ją zdominować kwestie dot. kontroli urodzeń i praw reprodukcyjnych. Więcej...

PUBLICYSTYKA

Zagubiona szkoła i jej fałszywi prorocy: „Szkoła nie przygotowuje do życia, ani przyszłego zawodu” – oto główny zarzut wobec systemu oświaty, który jak mantra pojawia się w mediach. Więcej...

PUBLICYSTYKA

Po homofobii czas na transfobię: Mainstreamowe media w Polsce, m.in. Onet.pl i Gazeta.pl, od kilku dni z zachwytem eksponują zdjęcia Jenny Talackovej - transsseksualisty, który weźmie udział w nadchodzących wyborach najpiękniejszej kobiety świata. Więcej...

LITERATURA

Ból odczuwany przez poczęte dziecko: Dzięki odkryciom nowoczesnej embriologii wiemy, że podczas dokonywania aborcji płód odczuwa ból. Badania USG i EKG wykazały, że dziecko wewnątrz łona matki reaguje na ból, dotyk, światło, dźwięk, ciepło, zimno. Więcej...

DZIECIARNIA

Św. Teresa z Lisieux: Ten wspaniały dzień wydawał mi się teraz taki odległy! Przez osiem długich i nużących miesięcy będę musiała jeszcze gorliwiej pracować na moją suknię ślubną, przyozdabiając ją, najlepiej jak tylko potrafię, pięknem modlitwy i ofiary. Więcej...

Serce Pana Jezusa

Gorąco polecamy kolejną nowość wydawniczą z Sandomierza! Tym razem to zbiór klasycznych, przystępnych, szczerze katolickich kazań i rozważań wybitnych polskich kaznodziejów w całości poświęcony Najświętszemu Sercu Jezusowemu. Więcej...

Pąsowy liść klonu

Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu z prawdziwą przyjemnością prezentuje swą najnowszą książkę - powieść Andrzeja Sarwy o legendarnym bohaterskim poświęceniu Haliny, córki Piotra z Krępy, ratującej Sandomierzan przed Tatarami. Więcej...

http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/554179baner_Dom_na_polanie.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/857282baner_gra.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/362249rzeka.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/156334baner2.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/944988baner7.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/984376baner8.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/675643baner4.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/857434kominek.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/483044baner9.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/947686baner_Rekolekcje_z_Sercem_Jezusa.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/293706baner_Pasowy_lisc_klonu.jpg
http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/28053-dom-na-polanie http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/27596-sandomierskie-tajemnice http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/publicystyka/5-komentarze/28046-mowa-nienawici http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/28034-nienarodzone-dzieci-su-do-rytuaow-magicznych http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/28028-onz-aborcja-i-sterylizacja-lekarstwem-na-ubostwo http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/publicystyka/5-komentarze/28039-zagubiona-szkoa-i-jej-faszywi-prorocy http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/publicystyka/5-komentarze/28040-po-homofobii-czas-na-transfobi http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/rodzinakatolickadorosli/31-literatura/27939-bol-odczuwany-przez-poczte-dziecko http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/rodzinadzieciimlodziez/32-dzieciarnia/27937-w-teresa-z-lisieux-ycie-w-klasztorze http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/27162-rekolekcje-z-sercem-jezusa http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/26864-psowy-li-klonu
 

szablon_Galerie_Rycerze_sztuki1.jpg

Cudowny Medalik. Jan zgadza się nosić medalik PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
poniedziałek, 26 września 2011 15:01

Późnym popołudniem tego samego dnia siostra Katarzyna po raz drugi przerwała pracę w kuchni. Jan przebudził się po kilkugodzinnym, krzepiącym śnie i prosił, by do niego przyszła. 

– Widać po nim znaczną poprawę – powiedziała przełożona przyglądając się dziwnie siostrze Katarzynie. – Jeśli zrobiłaś coś, co pomogło temu nieznośnemu starcowi… 

Siostra Katarzyna uśmiechnęła się.

– Ja nic nie zrobiłam, matko. Ale może Najświętsza Panna miała w tym jakiś udział. Czy mogę iść do niego teraz?

– Oczywiście. Ktoś inny może przejąć obowiązki w kuchni.

Siostra Katarzyna pobiegła do izby chorych, gdzie Jan czekał na nią niecierpliwie. – Siostro, zasnąłem w trakcie twojej opowieści – powiedział. – Czy dokończysz mi ją teraz? Proszę!

Siostra Katarzyna spojrzała ze zdziwieniem. „Proszę!” Nikt nigdy nie słyszał, by Jan używał tego słowa! Co więcej, gorączka minęła i starzec wyglądał zadziwiająco dobrze i spokojnie. Czy to możliwe, że medalik Naszej Pani…

Szybko znalazła krzesło i usiadła przy łóżku.

– Oczywiście, że dokończę ci moją historię – powiedziała uśmiechając się. – Na czym to ja skończyłam?

– Na tym jak miałaś sen, w którym był ten stary ksiądz, siostro. Przestraszyłaś się go i uciekłaś, gdy chciał z tobą porozmawiać. Powiedział, że pewnego dnia sama będziesz go szukać.

– Masz rację. Ten sen przyśnił mi się, gdy miałam osiemnaście lat, Janie, a potem długo jeszcze się nad nim zastanawiałam. Zadawałam sobie pytania: „Kim jest ten stary ksiądz? Dlaczego wciąż mam w pamięci jego twarz?”.

Oczy Jana ożywiły się.

– No więc kim on był, siostro? Kimś, kogo znałaś?

Siostra Katarzyna potrząsnęła przecząco głową.

– Nie, Janie. Był dla mnie kimś zupełnie obcym. Ale cztery lata później, gdy miałam dwadzieścia dwa lata…

– Tak?

– Mój ojciec wysłał mnie do Paryża, abym zamieszkała z moim bratem Karolem i jego żoną Magdaleną, którzy mieli tam restaurację. Ojciec sądził, że jeśli będę pracowała jako kelnerka i poznam jakichś interesujących ludzi, wkrótce porzucę pomysł zostania zakonnicą.

– Ale ty nie zrezygnowałaś z niego.

– Nie. W Paryżu czułam się nieszczęśliwa. Zupełnie nie nadawałam się na kelnerkę, bo byłam zbyt nieśmiała i niezdarna. Po kilku miesiącach zdecydowano, że lepiej będzie jak przestanę pracować w restauracji i pójdę do szkoły.

– Do szkoły! W wieku dwudziestu dwóch lat?

– Tak. Mieszkając na wsi bardzo rzadko chodziłam do szkoły, a bardzo chciałam umieć czytać i pisać. Pomyślałam też, że jeśli będę trochę mądrzejsza zwiększę swoje szanse, gdy będę ubiegała się o przyjęcie do klasztoru.

Następnie siostra Katarzyna opowiedziała o swoim życiu w Chatillon (mieście niedaleko Paryża) gdzie jej brat Hubert i jego żona Joanna prowadzili szkołę z internatem dla dziewcząt. Pozostała tam przez prawie rok. Bardzo starała się zdobyć jak największą wiedzę i przystosować do nowych warunków. Ale było jej niezmiernie ciężko. Dziewczęta w szkole były znacznie od niej młodsze – miały od dwunastu do czternastu lat. Niektóre z nich traktowały ją – młodą kobietę ze wsi, która miała duże zaległości – z pogardą.

– Wyobraź sobie, Janie, jak bardzo byłam zniechęcona. Pewnego dnia poszłam wraz żoną Huberta odwiedzić miejscowy szpital, który prowadziły Siostry Miłosierdzia. Gdy czekałyśmy aż przyjdzie jedna z sióstr…

– Co wtedy?

– Na ścianie zobaczyłam pewien obraz. Och, Janie, nie zgadniesz kogo przedstawiał!

– Kogo, siostro?

– Starego księdza z mojego snu! Był to św. Wincenty a Paulo, założyciel Sióstr Miłosierdzia! Gdy patrzyłam na obraz, znów usłyszałam te dziwne słowa: „Moje dziecko, teraz mnie unikasz, ale przyjdzie dzień, gdy będziesz mnie szukać. Bóg ma wobec ciebie pewne plany. Nie zapominaj o tym”.

***

Słuchając dalszej części historii – o tym, jak dwudziestotrzyletnia Zoe Katarzyna Labouré z pomocą swego brata Huberta i jego żony Joanny przekonała w końcu ojca, by pozwolił jej wstąpić do zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia – Jan czuł jak budzi się w nim współczucie, jakiego nie doświadczył już od wielu lat. Jaka wzruszająca historia! I pomyśleć, że w dwunastoletniej dziewczynce było tyle miłości do Boga, że przez niemalże kolejne dwanaście lat w modlitwie i cierpieniu przygotowywała się do wypełnienia tego, co, jak czuła, było Jego wolą!

– Siostro… – zaczął mówić, ale zamilkł. Nie było sensu zadawać pytań. Kochać Boga tak jak siostra Katarzyna to łaska, którą otrzymało z pewnością niewiele osób. A dla ludzi takich jak on, którzy oszukiwali, przeklinali, kłamali i kradli…

Siostra Katarzyna zdawała się czytać w jego myślach.

– Janie, dobry Bóg kocha każdego z nas; kocha nas bardzo! Niezależnie od tego, co zrobiliśmy, by Go obrazić.

– Ale ja nie rozumiem…

– Posłuchaj mnie, Janie. Czego chciałbyś najbardziej na świecie?

– Ja? Ja…

– Chciałbyś być szczęśliwy, nieprawdaż? Naprawdę szczęśliwy.

– Tak.

– Ale myślisz, że to niemożliwe!

– Dla ciebie to jest możliwe, siostro. Jesteś z natury miła i dobra. Ale dla mnie…

Siostra Katarzyna spoważniała i pochyliła się do przodu.

– To prawda, Janie, że otrzymałam o wiele więcej łask, które pomogły mi być szczęśliwą niż ty. Ale czyż nie prosiłam o nie przez niemal całe swe życie?

– No cóż…

– Odpowiedz mi na jedno pytane. Kochasz Boga? Tak naprawdę?

Jan poruszył się niespokojnie.

– Nie, siostro. Przyznaję, że nie kocham Go.

– A czy kiedykolwiek prosiłeś Boga, aby ci pomógł miłować Go?

– Nie.

– Dlaczego nie?

– Chyba nigdy nie pomyślałem o tym.

Siostra Katarzyna zaczęła tłumaczyć, że Bóg pragnie być kochany nawet przez najbardziej grzesznych i zniechęconych ludzi. Mówiła tak naturalnie i z takim przekonaniem, że jej słowa nie mogły nie zrobić wrażenia na Janie. Wydawała się tak niesamowicie pewna! Mówiła, że przeznaczeniem ludzi jest osiągniecie szczęścia, nawet tutaj na ziemi; że wymaga to miłości do Boga i poddawania się Jego woli; trzeba solennie wypełniać swe obowiązki, nie skarżyć się na swój los i sprawiać, by inni postępowali tak samo. Dodała, że cały smutek i niezadowolenie na świecie bierze się głównie stąd, że ludzie nie są przygotowani do tego, by byli szczęśliwi. Nigdy nie uczynili żadnego wysiłku, by poznać Boga i móc kochać Go i służyć Mu tak jak powinni. Zamiast tego próbują poznać i pokochać rzeczy – i czują rozczarowanie, gdy odkrywają ich pustkę. Każdy, nieważne jak biedny czy grzeszny, może osiągnąć prawdziwe szczęście i spokój umysłu. Bóg zawsze wysłuchuje ludzi, którzy wytrwale i gorąco proszą Go w modlitwach, by im pomógł poznać siebie i pokochać oraz dobrze Mu służyć. Wtedy człowiek znajduje się jak gdyby u progu radości.

Jan słuchał w milczeniu z wyrazem zachwytu na twarzy.

– Nie mogę jednak uwierzyć, że osiągnięcie szczęścia może być takie proste! – powiedział w końcu. – Nigdy też nie myślałem, że możemy na nie pracować!

Siostra Katarzyna uśmiechnęła się.

– To jest proste, Janie! I możemy na nie zapracować. Ale jest jeszcze coś.

– Co takiego?

Młoda zakonnica wsunęła rękę do kieszeni i wyjęła z niej Cudowny Medalik. Powiedziała, że jest na nim wizerunek istoty ludzkiej, która kochała Boga bardziej niż ktokolwiek inny. Trudno to sobie wyobrazić, ale nawet pośród cierpienia i ciężkich zgryzot była szczęśliwa.

– Janie, jeśli chcesz nauczyć się kochać Boga z całych sił i być szczęśliwym służąc Mu, poproś o pomoc Najświętszą Pannę! Noś na szyi ten malutki medalik!

– Ale…

– Jeśli będziesz nosił medalik Naszej Pani i codziennie odmawiał tę małą modlitwę: „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy”, zdarzą się cudowne rzeczy. Obiecuję.

Jan uśmiechnął się raczej cierpko.

– Wciąż nie mogę uwierzyć, siostro, że Bóg się mną przejmuje, niezależnie od tego czy jestem szczęśliwy czy nie. Ale żeby zrobić ci przyjemność, bo byłaś dla mnie dobra, lepsza niż ktokolwiek inny w tym miejscu…

– Będziesz nosił medalik?

– Tak.

– I odmawiał modlitwę?

– No nie wiem…

– Proszę cię, Janie! To bardzo ważne!

– No dobrze. Będę się też modlił.

– Codziennie?

– Codziennie.

cdn.

Mary Fabyan Windeatt

Powyższy tekst jest fragmentem książki Mary Fabyan Windeatt Cudowny Medalik. Opowieść o świętej Katarzynie Laboure.

Czytaj więcej z tej książki:

Cudowny Medalik. Nasza Pani przychodzi do Katarzyny

Cudowny Medalik. Ojciec Aladel nie wierzy

Cudowny Medalik. Objawienie medalika

Cudowny Medalik. Ojciec Aladel waha się i zgadza

Cudowny Medalik. Zgoda biskupa i wybór obrazka

Cudowny Medalik. Uparty stary Jan

Cudowny Medalik. Jan zgadza się nosić medalik

Oglądaj ilustracje z książki:

Cudowny Medalik – galeria

Przedruk tekstu jest możliwy jedynie za podaniem klikalnego źródła.

Dodaj komentarz

Twoje imię:
Twój e-mai:
Komentarz:
 
Start Dzieciarnia Dzieciarnia Cudowny Medalik. Jan zgadza się nosić medalik
 

GALERIE

DZIECIARNIA