Portal optymalizowany dla przeglądarek: IE 7, Opera 9 i nowszych

n_ciekawestrony.jpg

Najpiękniejsze polskie sanktuarium maryjne
 

- N O W A  G A L E R I A -


Suren Vardanian

Dom na polanie



 -  M A G I S T E R I U M  -


Leon X

Longinqua oceani

- O katolicyzmie w USA


Naszą witrynę przegląda teraz 339 gości 
Ilość odsłon od 7 XI 2008 r. .
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter


 

 

 

 

 

Dom na polanie

Wyśmienity, światowy, ponadczasowy bestseller w wydawnictwie diecezjalnym z Sandomierza! Z wielką radością prezentujemy niezwykłą nowość – książkę Louisa Hemona „Dom na polanie. Opowieść o Marii Chapdelaine” pięknie zilustrowaną przez Surena Vardaniana. Więcej...

Tajemnice Sandomierza

Sandomierskie wydawnictwo diecezjalne pragnie Cię zaprosić w niezwykłą podróż w czasie do przepięknego królewskiego miasta pełnego tajemnic. Poznaj jedyną na świecie rodzinną strategiczną grę planszową o Sandomierzu! Więcej...

PUBLICYSTYKA

Mowa nienawiści: Jednym z najczęściej używanych argumentów dowodzących normalności homoseksualizmu jest fakt wykreślenia go ze spisu chorób w 1973 roku przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, a w konsekwencji także przez WHO. Więcej...

WIADOMOŚCI

Nienarodzone dzieci służą do rytuałów magicznych: 18 maja 2012 w bagażu Brytyjczyka policja znalazła sześć "ludzkich płodów" pokrytych złotem i napisami. Świat jest w szoku i zastanawia się: "po co ludzie to robią?". Więcej...

CIEKAWOSTKI

ONZ: aborcja i sterylizacja lekarstwem na ubóstwo: Najbliższą konferencja ONZ w Rio będzie poświęcona ochronie środowiska. Mają ją zdominować kwestie dot. kontroli urodzeń i praw reprodukcyjnych. Więcej...

PUBLICYSTYKA

Zagubiona szkoła i jej fałszywi prorocy: „Szkoła nie przygotowuje do życia, ani przyszłego zawodu” – oto główny zarzut wobec systemu oświaty, który jak mantra pojawia się w mediach. Więcej...

PUBLICYSTYKA

Po homofobii czas na transfobię: Mainstreamowe media w Polsce, m.in. Onet.pl i Gazeta.pl, od kilku dni z zachwytem eksponują zdjęcia Jenny Talackovej - transsseksualisty, który weźmie udział w nadchodzących wyborach najpiękniejszej kobiety świata. Więcej...

LITERATURA

Ból odczuwany przez poczęte dziecko: Dzięki odkryciom nowoczesnej embriologii wiemy, że podczas dokonywania aborcji płód odczuwa ból. Badania USG i EKG wykazały, że dziecko wewnątrz łona matki reaguje na ból, dotyk, światło, dźwięk, ciepło, zimno. Więcej...

DZIECIARNIA

Św. Teresa z Lisieux: Ten wspaniały dzień wydawał mi się teraz taki odległy! Przez osiem długich i nużących miesięcy będę musiała jeszcze gorliwiej pracować na moją suknię ślubną, przyozdabiając ją, najlepiej jak tylko potrafię, pięknem modlitwy i ofiary. Więcej...

Serce Pana Jezusa

Gorąco polecamy kolejną nowość wydawniczą z Sandomierza! Tym razem to zbiór klasycznych, przystępnych, szczerze katolickich kazań i rozważań wybitnych polskich kaznodziejów w całości poświęcony Najświętszemu Sercu Jezusowemu. Więcej...

Pąsowy liść klonu

Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu z prawdziwą przyjemnością prezentuje swą najnowszą książkę - powieść Andrzeja Sarwy o legendarnym bohaterskim poświęceniu Haliny, córki Piotra z Krępy, ratującej Sandomierzan przed Tatarami. Więcej...

http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/554179baner_Dom_na_polanie.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/857282baner_gra.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/362249rzeka.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/156334baner2.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/944988baner7.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/984376baner8.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/675643baner4.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/857434kominek.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/483044baner9.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/947686baner_Rekolekcje_z_Sercem_Jezusa.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/293706baner_Pasowy_lisc_klonu.jpg
http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/28053-dom-na-polanie http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/27596-sandomierskie-tajemnice http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/publicystyka/5-komentarze/28046-mowa-nienawici http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/28034-nienarodzone-dzieci-su-do-rytuaow-magicznych http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/28028-onz-aborcja-i-sterylizacja-lekarstwem-na-ubostwo http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/publicystyka/5-komentarze/28039-zagubiona-szkoa-i-jej-faszywi-prorocy http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/publicystyka/5-komentarze/28040-po-homofobii-czas-na-transfobi http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/rodzinakatolickadorosli/31-literatura/27939-bol-odczuwany-przez-poczte-dziecko http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/rodzinadzieciimlodziez/32-dzieciarnia/27937-w-teresa-z-lisieux-ycie-w-klasztorze http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/27162-rekolekcje-z-sercem-jezusa http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/26864-psowy-li-klonu
 

Urzędowy zakaz zamążpójścia PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 
poniedziałek, 28 września 2009 11:27

Zastanawia nas często, do jakiego stopnia jest w stanie posunąć się orwellizacja naszego świata i jak daleko zabrnie biurokratyzacja współczesnego życia. Jakiś wewnętrzny głos jednak zawsze odzywa się w takich momentach i podpowiada, że lepiej byśmy nie zaznali granic działania tych sił, bo mogą one wychodzić poza najśmielsze oczekiwania nas wszystkich.

Dziś temat zdawałoby się trochę luźniejszy, może nawet romantyczny, szczególnie po ostatnim grzebaniu się w paragrafach biurokratycznego bełkotu Traktatu Lizbońskiego.

Od jakiegoś już czasu biurokracja na świecie, a ostatnio bardzo nachalnie także w Polsce, dała wyraźnie do zrozumienia, że nasze dzieci nie są nasze. Są państwowe, bo skoro urzędnik państwowy może przyjść i pod byle pozorem (że rodzić za młody, za stary, zbyt niezaradny, zbyt biedny, itd..) zarządzić odebranie dzieci ich rodzicom, w świetle tego co nazywa się obowiązującym prawem, to nie można wyciągnąć z tego innych wniosków, jak tylko, iż dziecko nie należy już w tej sytuacji do rodziców, lecz do Państwa.

Tak więc sprawa dzieci jest całkowicie oczywista. A czy nie ciekawiło Państwa jak sprawy maja się np. z narzeczeństwem? Czy narzeczeni należą jeszcze do siebie, by w nieodległej przyszłości związać się węzłem małżeńskim, czy też należą już do biurokratycznego państwa, które, jak w przypadku z dziećmi, pod byle pozorem (że narzeczona za młoda, za stara, zbyt niezaradna, niezbyt mądra, itd..) zarządzą, że nie mogą się pobrać?

Część czytelników pomyśli pewnie, że do tego jeszcze nie doszło. Przykro nam to oznajmić, ale czytelnicy Ci nie doceniają "postępu" jaki dokonuje się na świecie.

Internetowe wydanie brytyjskiego "Daily Mail" opisało kilka dni temu taką oto sytuację:

Pracownicy socjalni zabronili młodej kobiecie na jej własny ślub w niecodziennej awanturze, która podniosła się wokół tematu, czy przyszła panna młoda jest dostatecznie bystra by wyjść za mąż.

Kerry Robertson mającej średnie trudności w uczeniu się, na 48 godzin przed tym, kiedy miała wraz z jej narzeczonym przejść między kościelnymi ławami powiedziano, że jej ślub zostaje wstrzymany.

Panna Robertson, lat 17 zakupiła już suknię ślubną, para zaplanowała kościelną ceremonię, zakupiła obrączki oraz zajęła się organizacją przyjęcia. Jednak dwa dni przed tym, kiedy oczekiwali na złożenie ślubnej przysięgi przed 20 zaproszonych gości, opieka społeczna oznajmiły przyszłej pannie młodej, że będzie musiała odwołać ten wielki dzień, ponieważ "nie rozumie ona następstw wynikających z zawarcia małżeństwa".

Panna Robertson, która jest w piątym miesiącu ciąży stwierdziła, że decyzja jest okrutna.

"Jestem nadal tak zdenerwowana tym wszystkim. Wiem czym jest małżeństwo. To dwoje ludzi chcących spędzić ze sobą resztę życia. Kocham Marka i chcę go poślubić" - mówi.

Panna Robertson z miasta Dunfermline w okręgu Fife (Szkocja - przyp. tłum.), wychowała się pod opieką babci, korzystając z opieki społecznej, odkąd miała 9 miesięcy, a jej rodzice nie byli w stanie się nią opiekować.

W styczniu tego roku, poznała Pana McDougall'a, 25-letniego artystę z Arbroath. Kiedy Panna Robertson zaszła w ciążę, oboje zaczęli robić przygotowania do ślubu. Pan McDougall powiedział, że koszmar zaczął się ostatniego czwartku, gdy wynajmowane przez nich od czterech miesięcy mieszkanie, odwiedziło dwóch pracowników opieki społecznej.

"Właśnie wychodziliśmy by dokonać ostatecznych ustaleń dotyczących ślubu, gdy usłyszeliśmy gorączkowe pukanie do drzwi." - powiedział.

"Kiedy otworzyliśmy drzwi, do środka wpadło dwóch pracowników opieki społecznej i powiedzieli nam, że małżeństwo było nielegalne, ponieważ Kerry ma trudności z uczeniem się i nie posiada ogólnych zdolności do podjęcia tego rodzaju decyzji.
Kerry zaczęła płakać, lecz pracownicy opieki byli nieustępliwi, mimo argumentów, że się wzajemnie kochamy, że nie chcemy by nasze dziecko narodziło się jako nieślubne".

W zgodzie z prawem w Szkocji, Urząd Stanu Cywilnego może odmówić udzielenia ślubu parze, jeśli wierzy, że jedno lub oboje zgłaszających się osób nie posiada ogólnych zdolności umysłowych by pojąć czym jest instytucja małżeńska. W bardzo niezwykły sposób Urząd Stanu Cywilnego w Dunfermline odmówił usankcjonowania małżeństwa po tym, gdy Rada Fife, (której podlega Opieka Społeczna - przyp. tłum.) napisała sprzeciw w tej sprawie.

Pan McDougall twierdzi, że trudności z uczeniem się panny Robertson nie są poważne.

"To prawda, że nie jest świetną uczennicą" - mówi. "Ale daleko jej do bycia głupią, jak sugeruje to opieka społeczna. Jest kochającą, troskliwą osobą. Potrafi czytać i pisać, może nie za dobrze, ale zamierzała iść na uczelnię, by nadrobić zaległości. Nie wiedziałem nawet o jej trudnościach z uczeniem się, dowiedziałem się o tym dopiero po dwóch miesiącach spotykania się. W tamtym okresie pracownicy socjalni twierdzili, że są zadowoleni, że jesteśmy razem i wydawali się życzliwi i pomocni. Po raz pierwszy w życiu Kerry była naprawdę szczęśliwa, więc naprawdę nie wiemy czego dotyczy całe to zamieszanie".

Para martwi się, że ich nienarodzone dziecko, chłopiec, który już nosi imię Ben, może zostać im odebrany, jeśli rada Fife osądzi Pannę Robertson jako niezdolną do matczynej opieki. Panna Roberts stanęła obecnie przed psychologiczną ewaluacją, która ma określić, czy jest na tyle nieinteligentna, by nie móc wyjść za mąż.

Pan McDougall powiedział: "Razem będziemy walczyć do końca. Mamy odczucie, iż do faktu, że chcemy się pobrać powinno się nas zachęcać a nie zabraniać nam tego".

Helen Townsend z Rady Fife powiedziała: "Nie możemy opowiadać szczegółów na temat indywidualnych spraw z powodu poufności".

Czy mogą Państwo w to uwierzyć?

Wiemy, że artykuł ten może wywołać mieszane uczucia, ale tylko pozornie. Szczególnie gdy nie posiadamy ogólnej wiedzy np. o prawie w Szkocji. Na zapewne rodzące się w głowie niektórych z czytelników wątpliwości w ocenie tej sprawy odpowiemy tak.

Po pierwsze, nie chcielibyśmy oceniać dziś, czy ludzie tacy jak opisana para są pożyteczną częścią społeczeństwa, czy tez są jego pasożytami. Wiemy jedno. Niezależnie od stanu umysłu, wiedzy i uprawianego zawodu, są pełnoletnimi, wolnymi ludźmi. Przynajmniej powinni być w teorii.

W Szkocji zdolność prawną uzyskuje się w wieku lat 16, co określa Szkocki "Age of Legal Capacity Act" z 1991 roku i jest to także wiek od którego można zawierać w Szkocji legalne związki małżeńskie. Kelly Robertson jest więc w Szkocji osobą pełnoletnią i do zawarcia małżeństwa nie potrzebuje nawet zgody jej niedawnej legalnej opiekunki - babci. Ale w dobie "postępu" potrzebuje jednak zgody urzędnika.

Po drugie, choć nie wiemy jaką sztuką zajmuje się przyszły małżonek, a 25 lat to dla mężczyzny może jeszcze nie wiek pełnej dojrzałości życiowej, niemniej jednak znamy osoby, które w takim wieku, parając się wolnymi zawodami artystycznymi, radzą sobie całkiem przyzwoicie nawet w Polsce a co dopiero w UK, gdzie co tu ukrywać, kultura i działania z nią związane stoją na poziomie niewyobrażalnym dla przeciętnego Polaka.

Nie można więc z góry zakładać, że 25 letni artysta, niedoszły przyszły małżonek, jest niezaradny i jedyne co zrobi po zawarciu związku małżeńskiego, to wyciągnie rękę po zapomogę na koszt innych podatników. A kto wie czy np. za kilka dni nie napisze piosenki, nie namaluje obrazu czy czym sie tam zajmuje, które przysporzą mu sławy i pieniędzy?

Tyle na temat wątpliwości.

Nas, poza całym absurdem opisanego przez Daily Mail zdarzenia, zaciekawiła jedna sprawa: zdaniem urzędników państwowych, jakich następstw wynikających z małżeństwa można nie rozumieć? "... że Cię nie opuszczę aż do śmierci"? "... i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość"? Może dla urzędnika są to słowa trudne i niezrozumiałe, ale jak widać nawet z krótkiego artykułu, dla mającej trudności z uczeniem się 17-latki wcale nie.

Jedyną trudną do zrozumienia kwestią w przysiędze małżeńskiej wypowiadanej w czasie ceremonii kościelnych w kościołach chrześcijańskich może być np. "... tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny". Pojęcie Trójjedynego Boga rzeczywiście może być teologicznym zagadnieniem trudnym do zrozumienia, lecz w takim razie Urzędnicy w Szkocji powinni zabronić zawierania ślubów w ogóle. No chyba, że przyszli małżonkowie legitymują się doktoratem z teologii.

A może chodzi o to, że nie da się pojąć, iż nowo upieczony małżonek stanie się głową rodziny i na nim spocznie obowiązek jej utrzymania, co może spowodować, że Opieka Społeczna straciłaby "klientkę"? W skali jednostki nie byłoby to groźne, lecz pomyślmy, co stałoby się, gdyby wszystkie "klientki" opiekuńczej społecznie opieki, oddały się pod opiekę kochających i pracowitych mężów, którzy w pocie czoła zarabialiby na utrzymanie rodzin? Zgroza! Mogłoby się okazać, że Pomoc Społeczna nie jest już potrzebna i trzebaby wziąć się do uczciwej i pożytecznej pracy.

Czy zwrócili Państwo uwagę na stwierdzenie, że w pewnym okresie "urzędnicy byli zadowoleni z tego, że para była razem i nawet wydawali się życzliwi i pomocni"?

Warto zwrócić na to uwagę. "Postęp" bowiem spowodował, że doszło do tego, iż urzędnik już nie tylko kontroluje randkowe poczynania obywateli, ale nawet wyraża swoje zadowolenie lub niezadowolenie z tego powodu!

Co dalej? Konkursy na okręgi i gminy, w których będą najbardziej uszczęśliwieni urzędnicy państwowi? Plakaty w urzędach z napisami: "Obywatelu, uszczęśliw dziś twego urzędnika" lub "Dzień bez szczęścia w oczach urzędnika, dniem straconym"?

Tekst z Daily Mail, jak zresztą każdy inny dotyczący działań tzw. Pomocy Społecznej, która przekracza granicę dawno ustanowionych norm międzyludzkich i zasad moralnych, zwraca uwagę na coś jeszcze. Pokazuje, czym różni się pomoc od pomocy społecznej. Część czytelników odpowie zapewne, że tym samym, czym sprawiedliwość różni się od sprawiedliwości społecznej a krzesło od krzesła elektrycznego. I rzeczywiście. Owa prawidłowość lub raczej przypadłość dotycząca przymiotnika "społeczny", rysuje się w naszych czasach coraz wyraźniej.

Źródło: Świat Orwellowski

Komentarze (1)
1 niedziela, 23 maja 2010 04:08
Xall
Trudno to ocenić. KPK również zwraca uwagę na świadome składanie przysięgi małżeńskiej, a nawet brak sprawności umysłowej może być przyczyną unieważnienia zawartego związku. Hmm. Sprawa chyba nie jest jednoznaczna.

Dodaj komentarz

Twoje imię:
Twój e-mai:
Komentarz:
 
Start Wiadomości Wiadomości Urzędowy zakaz zamążpójścia
 

WIADOMOŚCI

CIEKAWOSTKI

WYWIADY

PUBLICYSTYKA

KOMPENDIUM

LITERATURA

DZIECIARNIA