Portal optymalizowany dla przeglądarek: IE 7, Opera 9 i nowszych

n_ciekawestrony.jpg

Najpiękniejsze polskie sanktuarium maryjne
 

- N O W A  G A L E R I A -


Suren Vardanian

Dom na polanie



 -  M A G I S T E R I U M  -


Leon X

Longinqua oceani

- O katolicyzmie w USA


Naszą witrynę przegląda teraz 336 gości 
Ilość odsłon od 7 XI 2008 r. .
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter


 

 

 

 

 

Dom na polanie

Wyśmienity, światowy, ponadczasowy bestseller w wydawnictwie diecezjalnym z Sandomierza! Z wielką radością prezentujemy niezwykłą nowość – książkę Louisa Hemona „Dom na polanie. Opowieść o Marii Chapdelaine” pięknie zilustrowaną przez Surena Vardaniana. Więcej...

Tajemnice Sandomierza

Sandomierskie wydawnictwo diecezjalne pragnie Cię zaprosić w niezwykłą podróż w czasie do przepięknego królewskiego miasta pełnego tajemnic. Poznaj jedyną na świecie rodzinną strategiczną grę planszową o Sandomierzu! Więcej...

PUBLICYSTYKA

Mowa nienawiści: Jednym z najczęściej używanych argumentów dowodzących normalności homoseksualizmu jest fakt wykreślenia go ze spisu chorób w 1973 roku przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, a w konsekwencji także przez WHO. Więcej...

WIADOMOŚCI

Nienarodzone dzieci służą do rytuałów magicznych: 18 maja 2012 w bagażu Brytyjczyka policja znalazła sześć "ludzkich płodów" pokrytych złotem i napisami. Świat jest w szoku i zastanawia się: "po co ludzie to robią?". Więcej...

CIEKAWOSTKI

ONZ: aborcja i sterylizacja lekarstwem na ubóstwo: Najbliższą konferencja ONZ w Rio będzie poświęcona ochronie środowiska. Mają ją zdominować kwestie dot. kontroli urodzeń i praw reprodukcyjnych. Więcej...

PUBLICYSTYKA

Zagubiona szkoła i jej fałszywi prorocy: „Szkoła nie przygotowuje do życia, ani przyszłego zawodu” – oto główny zarzut wobec systemu oświaty, który jak mantra pojawia się w mediach. Więcej...

PUBLICYSTYKA

Po homofobii czas na transfobię: Mainstreamowe media w Polsce, m.in. Onet.pl i Gazeta.pl, od kilku dni z zachwytem eksponują zdjęcia Jenny Talackovej - transsseksualisty, który weźmie udział w nadchodzących wyborach najpiękniejszej kobiety świata. Więcej...

LITERATURA

Ból odczuwany przez poczęte dziecko: Dzięki odkryciom nowoczesnej embriologii wiemy, że podczas dokonywania aborcji płód odczuwa ból. Badania USG i EKG wykazały, że dziecko wewnątrz łona matki reaguje na ból, dotyk, światło, dźwięk, ciepło, zimno. Więcej...

DZIECIARNIA

Św. Teresa z Lisieux: Ten wspaniały dzień wydawał mi się teraz taki odległy! Przez osiem długich i nużących miesięcy będę musiała jeszcze gorliwiej pracować na moją suknię ślubną, przyozdabiając ją, najlepiej jak tylko potrafię, pięknem modlitwy i ofiary. Więcej...

Serce Pana Jezusa

Gorąco polecamy kolejną nowość wydawniczą z Sandomierza! Tym razem to zbiór klasycznych, przystępnych, szczerze katolickich kazań i rozważań wybitnych polskich kaznodziejów w całości poświęcony Najświętszemu Sercu Jezusowemu. Więcej...

Pąsowy liść klonu

Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu z prawdziwą przyjemnością prezentuje swą najnowszą książkę - powieść Andrzeja Sarwy o legendarnym bohaterskim poświęceniu Haliny, córki Piotra z Krępy, ratującej Sandomierzan przed Tatarami. Więcej...

http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/554179baner_Dom_na_polanie.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/857282baner_gra.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/362249rzeka.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/156334baner2.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/944988baner7.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/984376baner8.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/675643baner4.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/857434kominek.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/483044baner9.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/947686baner_Rekolekcje_z_Sercem_Jezusa.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/293706baner_Pasowy_lisc_klonu.jpg
http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/28053-dom-na-polanie http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/27596-sandomierskie-tajemnice http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/publicystyka/5-komentarze/28046-mowa-nienawici http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/28034-nienarodzone-dzieci-su-do-rytuaow-magicznych http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/28028-onz-aborcja-i-sterylizacja-lekarstwem-na-ubostwo http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/publicystyka/5-komentarze/28039-zagubiona-szkoa-i-jej-faszywi-prorocy http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/publicystyka/5-komentarze/28040-po-homofobii-czas-na-transfobi http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/rodzinakatolickadorosli/31-literatura/27939-bol-odczuwany-przez-poczte-dziecko http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/rodzinadzieciimlodziez/32-dzieciarnia/27937-w-teresa-z-lisieux-ycie-w-klasztorze http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/27162-rekolekcje-z-sercem-jezusa http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/26864-psowy-li-klonu
 

Smoleńsk: Kto przeżył upadek tupolewa? PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 21
SłabyŚwietny 
środa, 13 października 2010 17:15

- Rząd i prokuratura pół roku ukrywają przed społeczeństwem informacje o pasażerach Tu-154, którzy przeżyli katastrofę - wynika z wywiadu Edmunda Klicha dla rosyjskiej gazety „Młody Komsomolec”. Klich powiedział, że „niektórzy pasażerowie prawdopodobnie skonali jakiś czas po katastrofie”- informuje "Gazeta Polska".

- Według oficjalnego komunikatu gen. Tatiany Anodiny, szefowej MAK, wszyscy pasażerowie zginęli na miejscu, żaden nie przeżył nawet minuty. Klich podczas pobytu w Moskwie musiał widzieć jakieś dokumenty medyczne albo dowiedział się o rannych od kogoś z kolegów z rosyjskiej komisji i w wywiadzie mu się „wymsknęło" - czytamy w tygodniku. Portal wPolityce.pl przytacza fragment tekstu z rosyjskiej gazety. - Z zaświadczeń o śmierci niektórych członków polskiej delegacji wynika opóźnienie zgonów o 10-15 minut. Głowa polskiej komisji od wypadku lotniczego Tu-154 Edmund Klich wyjaśnił: „Niektórzy pasażerowie prawdopodobnie skonali jakiś czas po katastrofie, jednak w czasie upadku ulegli obrażeniom, nie dającym szans na przeżycie”. Powinno być wszystko jasne. Na forach do teraz przedstawia się szeroką interpretację wideozapisu. Polacy gadają o dwóch ludziach, którzy pojawili się po zderzeniu z ziemią polskiego samolotu w leśnej mgle - czytamy na portalu.

Dziennikarze "Gazety Polskiej" pytają, dlaczego polski rząd i prokuratura ukrywają przed Polakami i rodzinami ofiar, kim byli ci ranni, którzy przeżyli, kto i gdzie dokładnie ich odnalazł. - Czy byli reanimowani, czy ratowano ich na miejscu katastrofy, czy niektórych wieziono karetkami do szpitala, a jeśli wieziono, czy zmarli w drodze, czy na sali operacyjnej i w wyniku jakich obrażeń? I co ważne, jeśli niektórzy byli przytomni, czy zdążyli coś powiedzieć przed śmiercią? - pytają dziennikarze "Gazety Polskiej".

Tygodnik porusza również kwestię telefonu funkcjonariusza BOR do swojej żony tuż po katastrofie. - Funkcjonariusz BOR, który był na pokładzie Tu-154, Jacek Surówka – dziś ujawniamy, że to o nim pisaliśmy – dzwonił do żony zaraz po katastrofie, mówiąc, że jest ciężko ranny w nogi i że „dzieją się tu rzeczy straszne”? Po tych jego słowach połączenie zostało przerwane. Taką relację przedstawił nam jeden z dziennikarzy, który 10 kwietnia był w Smoleńsku. Według naszych informacji, Surówka miał telefon w sieci Orange. Dziennikarz ten próbował potem - jak twierdził - skontaktować się z żoną Jacka Surówki. Miała ona o telefonie męża opowiadać znajomym, ale okazało się, że nagle z niewiadomych powodów zamknęła się w sobie i odmówiła rozmowy. Spotkał się więc – jak mówi – z bratem funkcjonariusza, który potwierdził mu fakt takiej rozmowy telefonicznej, którą dziennikarz nagrał. Jednak dotychczas jej nie upublicznił z niewiadomych powodów - czytamy w  "Gazecie Polskiej". O sprawie informował również "Nasz Dziennik". Jednak do tej pory nikt nie podawał nazwiska funkcjonariusza.

„GP” dotarła wobec tego do brata Jacka Surówki. - Zaprzeczył, że taki telefon z miejsca tragedii miał miejsce. „O żadnych telefonach nie może być mowy, nic mi o tym nie wiadomo” – odpowiedział „GP”. Według informacji gazety także inny funkcjonariusz BOR, który był na pokładzie Tu-154, miał po katastrofie dzwonić do żony, ale miała wyłączony telefon. - Włączyła się poczta głosowa, a więc prokuratura może to sprawdzić. Wobec wypowiedzi Edmunda Klicha z 4 października dla „Młodego Komsomolca” o rannych, którzy przeżyli pierwsze chwile po katastrofie, prokuratura powinna przedstawić publicznie wyniki badania billingów ofiar. Mogą one spowodować nagłą zmianę w przebiegającym opieszale śledztwie - piszą dziennikarze.

Z zaświadczeń o śmierci członków polskiej delegacji wynika, że zgony niektórych pasażerów nastąpiły 10–15 minut po katastrofie.

Klich może mieć rację

- Dziwi, że Rosjanie i Polacy już na wstępie wykluczyli możliwość przeżycia przez kogokolwiek zderzenia z ziemią – mówi Grzegorz Wierzchołowski portalowi Fronda.pl.

Grzegorz Wierzchołowski, dziennikarz „Gazety Polskiej”: Edmund Klich w Polsce mówi, że głównymi przyczynami katastrofy smoleńskiej były naciski na pilotów. W tym kontekście wymienia gen. Andrzeja Błasika i w domyśle Lecha Kaczyńskiego. W Rosji natomiast opowiada co innego. Jego wywiad dla rosyjskiej gazety, w którym stwierdził, że część ofiar tragedii przeżyła samą katastrofę i zmarła chwilę później, jest zdumiewający. Wcześniej ani słowem nie wspominał o takiej możliwości, ani nie komentował doniesień medialnych opisujących, że ktoś mógł przeżyć.

W całej spawie najbardziej zdumiewa fakt, że poza portalem wPolityce.pl i kilkoma niszowymi mediami nikt tematu nie podjął. A wywiad ten jest rzeczą pierwszorzędną dla śledczych i rodzin ofiar. Nikt jednak nie wyjaśnia tej sprawy, nie zaprasza się Edmunda Klicha i nie pyta się go o to.

Nie mam wglądu w akta śledztwa, ale z naszych wiadomości wynika, że to, co Klich mówił w Rosji, może być prawdą. Świadczą o tym różne godziny zgonu w aktach ofiar katastrofy, czy doniesienia o karetkach odjeżdżających na sygnale z miejsca wypadku, a nawet informacje prasowe, w których zaraz po katastrofie pojawiała się informacja o tym, że ktoś mógł przeżyć. Należy również pamiętać, że w przypadku katastrof lotniczych samo zderzenie z ziemią na ogół ktoś z pasażerów przeżywa.

Tak było w Libii, gdzie przeżyło jedno dziecko. Nawet w katastrofie nad Lockerbie kilka osób przeżyło moment uderzenia z ziemią umierając kilkadziesiąt sekund później, choć maszyna spadała z 9 kilometrów i została uszkodzona w wyniku wybuchu bomby. Dziwi więc, że Rosjanie i Polacy już na wstępie wykluczyli możliwość przeżycia przez kogokolwiek zderzenia z ziemią. Wydaje mi się, że Edmund Klich tym razem wiedział, co mówi. Razi jednak, że usłyszeliśmy te słowa w wywiadzie dla rosyjskiej gazety.

Klich ma w sprawie katastrofy smoleńskiej większą wiedzę niż polscy śledczy. Andrzej Seremet powiedział w wywiadzie dla „Gazety Polskiej”, że Klich ma wgląd do dokumentów, którymi nie dysponują ani polska, ani rosyjska prokuratura. To on ma największą wiedzę na ten temat i powinien być najbardziej wiarygodny.

Rząd od dawna powinien zająć zdecydowane stanowisko ws. katastrofy smoleńskiej. Dotąd zasłaniał się tym, że nie może wpływać na działania niezależnej prokuratury. Jak pokazała jednak walka rządu z ludźmi handlującymi dopalaczami, rząd jak chce, potrafi działać, lub choćby pozorować działanie. Katastrofa smoleńska tymczasem została zepchnięta na bok, rząd nie zajmuje się nią w ogóle. Jeśli informacje Klicha potwierdziłyby się, rząd powinien rozliczyć tych, którzy mieli te informacje i je ukrywali, albo nie zrobili nic, żeby do nich dotrzeć. 10 kwietnia Piotr Paszkowski, rzecznik MSZ, mówił o tym, że kilka osób przeżyło katastrofę. Prokuratura miała czas, żeby te informacje zbadać. Okazuje się jednak, że tego nie sprawdziła. Stwierdziła, że nie zajmuje się faktami medialnymi i komentowaniem informacji pojawiających się w mediach. Tej sprawy w ogóle nie badano. Andrzej Seremet powiedział, że w dokumentach śledztwa nie ma żadnego śladu, że ktoś mógł przeżyć zderzenie z ziemią. Tymczasem z notatki oficera BOR, którą ujawniliśmy, wynika, że widział on trzy karetki odjeżdżające z miejsca tragedii na sygnale. Mamy więc szereg niejasności i wątpliwości. Nie widać jednak, by rząd i śledczy zajmowali się ich wyjaśnianiem.

Trwa zacieranie śladów

Władze Polski i Rosji pracują na to, byśmy się nigdy nie dowiedzieli, co naprawdę stało się w Smoleńsku – mówi portalowi Fronda.pl Beata Gosiewska.

Beata Gosiewska: Im więcej czasu mija od katastrofy tym bardziej jestem przekonana, że to był zamach. Nie wiem tylko, kto i w jaki sposób go dokonał. Ani rodziny, ani społeczeństwo dotąd nie dowiedziały się, co się zdarzyło w Smoleńsku. Dezinformacja była powadzona celowo od pierwszych chwil po katastrofie, podawano nam sprzeczne informacje. Wypowiedzi Edmunda Klicha w pewnych momentach były skandaliczne. Potem znikał na kilka miesięcy i znów się pojawiał. Przytaczany przez „Gazetę Polską” wywiad z Klichem potwierdza informacje, które również do mnie docierały. Słyszałam, że trzy karetki odjeżdżały z miejsca katastrofy na sygnale. Nikt nie odpowiedział nam na pytanie, kogo one przewoziły. Ja nie wiem, czy nie było w nich mojego męża. Dla rodzin ofiar katastrofy takie informacje są szokujące. Słowa Klicha w zestawieniu z filmem ze Smoleńska, na którym słychać strzały, są draństwem. Rząd i premier od początku kłamali, że chcą informować o postępach śledztwa. Nie robią tego i prawdopodobnie nie zamierzali.

Przedziwne jest również to, że w czasie kampanii wyborczej p.o. prezydenta Bronisław Komorowski ujawnił stenogramy z kokpitu pilotów, które - jak orzekli eksperci - były sfałszowane. Śledczy nie mieli natomiast nigdy dostępu do oryginalnych zapisów czarnych skrzynek. Jak polska prokuratura może coś wyjaśnić, jeśli zgodziła się na to, że to Rosjanie decydują o wszystkim w śledztwie dotyczącym katastrofy? To ciężko nawet nazwać śledztwem, tu ma miejsce raczej zacieranie śladów, by nikt się nie dowiedział nigdy, co się wydarzyło na smoleńskim lotnisku.

W całej sprawie zastanawiający jest spokój rządu. On się zachowuje, jakby wszystko odbywało się w zgodzie z jakąś umową, którą rządzący zawarli z Putinem. Te uściski z premierem Rosji i propaganda dobrych stosunków z Moskwą są odrażające. Ja mam świadomość, że władze Polski i Rosji pracują na to, byśmy się nigdy nie dowiedzieli, co naprawdę stało się w Smoleńsku. Prokuratura zdaje się czekać na to aż ślady, które można by znaleźć podczas sekcji zwłok, znikną. Wrak polskiego Tupolewa już stracił wartość dowodową. Śledczy w każdej sprawie działają tylko jeśli media coś nagłośnią. Oni przyjęli zasadę „na głupa”. Udają, że wszystko jest w porządku, że nic się nie dzieje. Robią z nas wariatów. Smutno się żyje w kraju, w którym rodziny nie mają prawa wiedzieć, jak zginęli ich bliscy.

Skandalem są też oświadczenia premiera, który pół roku po katastrofie stwierdza, że się dowie, czy 10 kwietnia na lotnisku w Smoleńsku byli oficerowie BOR. To mówi szef polskiego rządu, który nadzoruje pracę tego Biura! Rząd i śledczy udają, że wrócili z innego świata. Dla mnie jest jasne, że oni odpowiadają za tę katastrofę. Jest to władza nie tylko niekompetentna, ale i nieodpowiedzialna. Nie wiedzieć czemu ma jednak przyzwolenie większości mediów.

Nie wierzę w to, że obecne władze Polski i Rosji chcą wyjaśnienia tragedii z 10 kwietnia. Od początku mówię, że oni tego nie chcą, że zacierają ślady. Niezrozumiała jest dla mnie również nominacja generalska dla prokuratora Parulskiego. Otrzymał nagrodę za tak skandalicznie prowadzone śledztwo. Wcześniej, za prezydentury Lecha Kaczyńskiego, takiej nominacji nie otrzymał. Nagle przychodzi prezydent z Platformy Obywatelskiej i nagradza Parulskiego za sposób, w jaki prowadzone jest śledztwo. Premier natomiast wielokrotnie zasłania się niezależnością prokuratury. Jeśli tak ma ta niezależność wyglądać to ja gratuluję. Dla mnie to, co się dzieje z katastrofą smoleńską, to zwykłe bezprawie.

Ja od pół roku czekam na najprostszy dokument – protokół z sekcji zwłok. Naszych bliskich pochowano niezgodnie z prawem. Akty zgonu również nie są zgodne z polskim prawem. Brakuje w nich przyczyn śmierci. W lipcu złożyłam wniosek o ekshumację. W ogóle się do niego nie odniesiono. Podobnie zresztą jak do większości wniosków rodzin ofiar katastrofy. Wnioski o dostęp do tajnej części akt śledztwa również przez wiele miesięcy pozostawały nierozpatrzone. Śledczy patrzą, co robi władza, i robią to samo. Wyczuwają atmosferę i udają, że to śledztwo prowadzą. Mam jednak nadzieję, że obecne możliwości techniczne pozwolą kiedyś na wyjaśnienie przyczyn tej tragedii. Katastrofa wydarzyła się przecież w biały dzień w środku Europy.

Źródło: GazetaPolska, wPolityce.pl

Za: Fronda.pl, ŁA

Komentarze (4)
4 niedziela, 30 stycznia 2011 03:36
Bajka
Slowo "prawdopodobnie" dyskwalifikuje ten tekst. Albo sa dowody i na nich mozemy tworzyc teorie albo sa przypuszczenia, ktorych powaznie nie mozna traktowac, bo sa jak plotki bab pod wiejskim sklepem. DOWODY, prosze
3 czwartek, 02 grudnia 2010 21:37
Jerzy
Na nieszczęście dla ludzi na tym świecie istnieje coś takiego jak K Ł A M S T W O !!
2 poniedziałek, 22 listopada 2010 23:15
contessa
Zamachnąłeś się kijem , odwróciłeś plecami, dłubiesz w nosie coby tu jeszcze...konfabulacja ..
trwa - a pan z jakiej bandy ?...
1 piątek, 29 października 2010 17:25
Piotr Marek
"Gazeta Polska" to banda jakobinów. Dziwi mnie potępianie komunizmu, przy jednoczesnej aprobacie dla ludzi będących spadkobiercami idei, która wywołała rewolucję we Francji.

Dodaj komentarz

Twoje imię:
Twój e-mai:
Komentarz:
 
Start Wiadomości Wiadomości Smoleńsk: Kto przeżył upadek tupolewa?
 

WIADOMOŚCI

CIEKAWOSTKI

WYWIADY

PUBLICYSTYKA

KOMPENDIUM

LITERATURA

DZIECIARNIA