Portal optymalizowany dla przeglądarek: IE 7, Opera 9 i nowszych

n_ciekawestrony.jpg

Chwała polskiego oręża
 

- S U P E R  G A L E R I A -


Jonasz Porywczy

Michał Magon

- Dziecko ulicy



 -  M A G I S T E R I U M  -


Leon XIII

Christi Nomen et Regnum

- O Kościele na

Dalekim Wschodzie


Naszą witrynę przegląda teraz 527 gości 
Ilość odsłon od 7 XI 2008 r. .
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter


 

 

 

Ulti Clocks content

Chesterton

Wysmakowana lektura na długi zimowy wieczór! Sandomierskie wydawnictwo diecezjalne wydało kolejną perełkę pióra Gilberta Keitha Chestertona. To „Kościół katolicki i konwersja” – brawny opis intelektualnej drogi autora do swego nawrócenia. Więcej...

KOMPENDIUM

Kapłaństwo - powołanie czy uprawnienie? Spośród różnych argumentów przytaczanych na poparcie idei kapłaństwa urzędowego kobiet w Kościele katolickim najistotniejsze merytorycznie wydają się dwa. Więcej...

WIADOMOŚCI

Kolejna kompromitacja aborcjonistek: Aborcyjne lobby nie śpi. W najlepszym czasie antenowym telewizja publiczna emituje peany na cześć zabijania dzieci. Do programu „Tomasz Lis na żywo” prowadzący zaprosił Marię Czubaszek. Więcej...

CIEKAWOSTKI

Sodomici nie zasługują na przywilej małżeństwa: Kandydat do nominacji Partii Republikańskiej w wyborach prezydenckich, Rick Santorum przypomniał, że możliwość zawarcia małżeństwa jest przywilejem, który należy się wyłącznie związkom kobiety i mężczyzny. Więcej...

PUBLICYSTYKA

Dlaczego kobieta powinna rodzić dzieci? Ponieważ do tego została stworzona. Żeby być matką. Została powołana do rodzenia dzieci, opiekowania się nimi i kochania ich miłością bezwarunkową. I każda kobieta za tym tęskni... Więcej...

PUBLICYSTYKA

Wokół problemu śmierci mózgowej istnieje coraz więcej kontrowersji. Część środowiska naukowego i lekarskiego nie uznaje definicji śmierci mózgowej i domaga się zaprzestania pobierania organów nieparzystych od dawców po wypadkach. Więcej...

LITERATURA

Konwersja Chestertona: Katolik z urodzenia nieśmiało podejmuje niezwykły temat konwersji. Łatwiej jest podjąć go komuś, kto wciąż nie zna katolicyzmu niż temu, kto ma to szczęście, że zna go od dzieciństwa. Więcej...

DZIECIARNIA

Michał Magon – Dziecko ulicy. Umiłowanie czystości: Poza praktycznymi środkami, o których powiedzieliśmy, Michał otrzymał także rady, do których przywiązywał wielką uwagę, a które chętnie nazywał ojcami, strażnikami, albo żandarmami jego cnoty czystości. Więcej...

Tamtego lata

Tego nie dowiecie się z ekranu! Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu zaprasza do lektury wyśmienitej powieści Sławomira N. Goworzyckiego „Tamtego lata. Zatajona historia Polaków”, która właśnie ukazała się na rynku wydawniczym. Więcej...

Aborcja

Jeszcze jedna godna uwagi książka wydana przez WDS Sandomierz. To „Każdy z nas był ludzkim embrionem” Doroty Sobolewskiej-Bieleckiej – najważniejsze informacje o aborcji przeplecione licznymi świadectwami kobiet i zdjęciami dzieci w okresie płodowym. Więcej...

Św. Maksymilian

Nakładem sandomierskiego wydawnictwa diecezjalnego ukazał się kolejny tom bestsellerowej serii „Niepokalana”. To przebogata książka pod redakcją br. Francisa Mary Kalvelage’a FI zatytułowana „Maksymilian Kolbe – Święty od Niepokalanej”. Więcej...

Przyjaźń Jezusa

Polecamy wybitne dzieło ks. Roberta Hugh Bensona o mnogości przejawów przyjaźni Chrystusa w naszym życiu przedstawione w formie zbioru błyskotliwych oraz przystępnych kazań a zatytułowane „Rekolekcje z Chrystusem”. Więcej...

http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/508066baner_chesterton.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/675643baner4.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/156334baner2.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/944988baner7.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/984376baner8.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/362249rzeka.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/857434kominek.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/483044baner9.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/549716baner_tamtego_lata.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/684620embrion.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/468501Kolbe.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/549104baner_Rekolekcje_z_Chrystusem.jpg
http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/25749-nawrocenie-chestertona http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/kompendium/37-kompendium/25959-kapastwo-powoanie-czy-uprawnienie http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/25968-kolejna-kompromitacja-aborcjonistek http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/25972-homoseksualici-nie-zasuguj-na-przywilej-maestwa http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/publicystyka/5-komentarze/25981-dlaczego-kobieta-powinna-rodzi-dzieci http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/publicystyka/5-komentarze/25965-watykaska-konferencja-o-mierci-mozgowej http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/rodzinakatolickadorosli/31-literatura/25962-konwersja-chestertona http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/rodzinadzieciimlodziez/32-dzieciarnia/25960-micha-magon--dziecko-ulicy-umiowanie-cnoty-czystoci http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/23811-1920-tego-nie-dowiecie-si-z-ekranu- http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/25043-kady-z-nas-by-ludzkim-embrionem http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/24912-maksymilian-kolbe--wity-od-niepokalanej http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/24788-rekolekcje-z-chrystusem
 

Anda Rottenberg - sparaliżowana myślą o aborcji PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 26
SłabyŚwietny 
piątek, 27 marca 2009 12:29

Nie jest ulubienicą konserwatystów, ale tym razem powinni przeczytać, co ma do powiedzenia. Anda Rottenberg, kobieta, która przez lata „trzęsła" polską sztuką.

Była dyrektor Zachęty właśnie wydała dwie książki. Jedna z nich pt. „Proszę bardzo" to swoiste rozliczenie z własną przeszłością. Przytaczamy fragmenty wywiadu, jakiego udzieliła „Dziennikowi".

Nie sprawdziłam się jako matka:

- Zapewne mój syn był taki jaki był, bo to ja go urodziłam i wychowałam. Bo miał takiego, a nie innego ojca, bo się z nim rozstałam, a ja powtarzałam błędy wychowawcze swoich rodziców - mówi Anda Rottenberg „Dziennikowi", i dodaje - Syn nie potrafił sobie poradzić z wolnością, jaką mu dawałam.

Mateusz był narkomanem. Często przychodziły momenty, kiedy jego życiem kierowała heroina, a nie żona i dziecko. - Nie wiem, czy udałoby się go uratować. Obie jego dziewczyny mówiły mi, że Mateusz był zadeklarowanym narkomanem, jemu po prostu odpowiadał stan uzależnienia - mówi Rottenberg o śmierci syna.

Na szczęście nie doszło do aborcji:

Kiedy syn przyprowadził do domu swoją drugą, siedemnastoletnią narzeczoną, która była w ciąży, Anda Rottenberg namawiała ich do aborcji. - Mówiąc kolokwialnie łaska boża czuwała nad nami i na szczęście do aborcji nie doszło i pojawiła się Zosia. Ilekroć pomyślę, że mogłoby jej nie być, ogarnia mnie paraliż - wspomina Rottenberg.

- W tamtym okresie codziennie myślałam, by skoczyć z balkonu i skończyć ze wszystkim, miałam głęboką depresję, ale nie mogłam rzucić na pół roku pracy w Zachęcie, aby pójść do szpitala na leczenie. Przecież wszyscy patrzyli na mnie i czekali na wsparcie.

Artystka poszukuje rodziny:

Po śmierci syna, z uporem poszukiwała żydowskich i prawosławnych korzeni. - Może był to proces kompensacyjny, coś straciłam i w zamian chciałam coś zyskać. Po śmierci rodziców miałam poczucie, że zostałam sama, Mateusz po zaginięciu przez dziesięć lat także był wirtualny - próbuje tłumaczyć poszukiwanie korzeni.

Mama Andy Rottenberg była Rosjanką, w młodości przeżyła głód w Leningradzie. Ojciec natomiast był żydowskim krawcem z Nowego Sącza. - Bardzo kochałam ojca, ale bardzo szybko przestał być samcem alfa w naszym rodzinnym stadzie. Została nim mama. Dla tatusia miałam wyrozumiałość, ale nie traktowałam go poważnie - wspomina rodziców była dyrektor Zachęty.

Dalej mówi - Kiedy na nowo odkrywałam życie swoich rodziców, zrozumiałam, dlaczego ja sama nie mogłam stworzyć rodziny. Nie lekceważyłam mężczyzn, ale miałam wobec nich wiele oczekiwań. Gdy ich nie spełniali łatwo się z nimi rozstawałam.

Między judaizmem a katolicyzmem:

- Zostałam wychowana w tradycji katolickiej, choć do dziś formalnie nie należę do Kościoła katolickiego. Ale przecież biegałam ze święconką, zasiadaliśmy z całą rodziną do wigilijnego stołu. Teraz też chodzę do kościoła, nawet częściej niż dawniej - mówi Rottenberg o swoim wychowaniu religijnym.

Na pytanie czego szuka w kościele odpowiada, że oczyszczenia duszy. - Nie modlę się o powodzenie w życiu, tylko dziękuję Bogu za moich bliskich - mówi krytyk sztuki.

Źródło: Dziennik

Za: Fronda.pl, MM

Komentarze (17)
17 czwartek, 08 grudnia 2011 11:27
teresa
ja też właśnie skończyłam czytać te książkę. Podziwiam pani odwagę w opisaniu swego zycia i siebie bez żadnych upiększeń,zakłamań.Mało kto potrafii tak spojrzeć na siebie.No i teraz się Pani dostaje.Na przykład wypowiedź Sarny.I takich ocen bez znieczulenia będzie pewnie cała masa.Mam nadzieję,że jest Pani na to przygotowana i dość już silna by je znieść.Bo ludzie są okrutni,zwłaszcza jak mogą anonimowo wypowiadać swoje "mądrości".Ja dziękuję za tę książkę a szczególnie za to,że mówi Pani publicznie o błogosławieństwie jakim jest Pani wnuczka,której mogłoby w ogóle nie być.
16 wtorek, 06 grudnia 2011 04:03
stefan
Zamiast czytac o arcyciekawym feministycznym zyciu artystowskim swiecie, interesuje mnie jak zrobic kariere bedac artysta bez tak wspomnianych korzeni w polsce.
15 sobota, 03 grudnia 2011 22:07
Czesława
Pani Ando, "Proszę bardzo" -to piękna książka, napisana pięknym językiem, o trudnym dzieciństwie i trudnym choć wspaniałym życiu. Bardzo jest mi bliska ta opowieść, a tragiczne losy Pani bliskich wzruszają mnie i budzą wspomnienia wojennych przeżyć moich rodziców.
Moi przyjaciele z Berlina zachwycają się wystawą o trudnym sąsiedztwie Polaków i Niemców Moi dziadkowie pracowali i żyli na początku XX wieku w Essen, tam urodziły się ich dzieci. Niestety nie uchroniło to ich dzieci przed obozami i prześladowaniami w czasie II wojny. Rozumiem po swojemu to trudne sąsiedztwo. Szkoda, że nie widziałam Pani wystawy. Żałuję, że Ministerstwa Kultury nie stać było na ekspozycję tego projektu w Polsce. Łączę wyrazy szacunku. Czesława z Sopotu.
14 wtorek, 22 listopada 2011 00:05
Renata
Zainteresowała mnie bardzo książka Pani - Ando.
Przeczytałam kilka wywiadów z Panią i jestem oczarowana - nie tylko wywiadami. Jakiś tydzień temu występowała Pani w telewizji i mówiła Pani tak konkretnie,rzeczowo i skromnie na temat wystawy w Berlinie, która godnie prezentuje nas. Jestem ekonomistą - ale ciągnie mnie do sztuki i troszkę zazdroszczę Pani pracy. Pozdrawiam, życzę spokoju i humoru. Renata
13 sobota, 27 sierpnia 2011 18:19
sarna
Przeczytałam książkę PROSZĘ BARDZO i jestem zdruzgotana Pani egoizmem w wychowaniu syna i zupełnie brakiem uczuć.Pozbawiła Pani to dziecko poczucie bezpieczeństwa od samych początków jego rozwoju.Żyła Pani swoim życiem, na walizkach,zupełnie nie przejmując się jak znosi to Pani syn,rozłąki,odrzucenie,samotność,gdy był mały/na fotografii/ ma takie ufne,niewinne spojrzenie dobrego dziecka.Został sam na ulicy i leczył ból Pani obojętności i swiata używkami. Jestem matką dorosłych dzieci. Przez całe ich dzieciństwo nie zostawiłam ich ani na jeden dzień beze mnie.Usypiałam i budziłam się patrząc na nie,obdarzałam miłością i dzis sa wartosciowymi luśźmi.Nie czuł by Pani go kochała,Pani nikogo nie kochała prócz siebie.
12 wtorek, 18 stycznia 2011 14:10
Stanisław
Szanowna Pani,
Jestem pod wielkim wrażeniem książki. Chyba nazbyt wielką wagę przywiązuje Pani do korzeni w kontekście własnej osobowości. Mam korzenie inne, a wiele rzeczy odbieram podobnie i skojarzenia miewam podobne. Tragiczne zdarzenia każą szukać przyczyny i naturalne jest ich szukanie w sobie i we własnych korzeniach. Ale te przyczyny mogą być zupełnie gdzie indziej.
Mieszkałem do 1961 r. w Świdnicy, gdzie też stacjonowały wojska sojusznicze. Panią podziwiam bardzo. Nie tylko pod wpływem książki. Już wcześniej podziwiałem za to, co działo się w Zachęcie.
Nie tak dawno przydarzyło mi się siedzieć tuż przed Panią w teatrze. W przerwie miałem ogromną ochotę wyrazić swój podziw dla Pani i przekazać parę uwag na temat znaczenia korzeni, ale była Pani w dwujęzycznym towarzystwie i jakoś krępowałem się zakłócić rozmowę.
Z najszczerszymi wyrazami szacunku
Stanisław Wasilewski
11 sobota, 17 kwietnia 2010 11:53
Ala Szwarcberg-Simiu
Mon polonais est trop approximatif pour m'exprimer dans cette langue. Ma fille était en deplacement à Varsovie et il lui restait un peu d'argent avec lequel elle a acheté votre livre. J'ai quitté la Pologne en 1963. J'avais 15 ans.
Votre livre m'a replongé dans mon enfance polonaise. Je souhaite qu'il soit traduit en français.
10 środa, 31 marca 2010 08:35
ewa
Pani Ando, właśnie kończę Pani książkę "Proszę bardzo" - jestem pod wrażeniem Pani opowieści. Nie pamiętam czego oczekiwałam po nią sięgając myślę, że spotkania z niebanakną osobowością. Nie zawodłam się. Dziękuję za to spotkanie. Pozdrawiam, życzę szczęścia i spokoju ducha w nadchodzące święta.
9 niedziela, 21 lutego 2010 09:00
Marzena
Jestem po lekturze książki "Proszę bardzo". Bardzo za nią dziękuję
8 czwartek, 28 stycznia 2010 19:14
Dorota
Kupiłam sobie "Proszę bardzo" po choinkę. Lubię książki biograficzne. Życie człowieka splecione z faktami historycznymi jest dla mnie fascynujące. Książka Andy Rottenberg wywarła na mnie niesamowite wrażenie i pobudziła do wielu przemyśleń nad sensem życia...
Pani Ando dziękuję za wzruszenia, których doznałam.
7 wtorek, 15 grudnia 2009 21:59
Jolanta
Właśnie zamknęłam ostatnią kartę Pani książki. Była to bardzo mądra i pouczająca lektura. Podziwiam Pani talent literacki. Podobało mi się każde zdanie, elegancja i kunszt opowieści. Podziwiam drobiazgowość i precyzję w odszukaniu historii Pani przodków. W końcu wszyscy jesteśmy ze sobą jakoś spokrewnieni, więc to także nasza historia. Ja również dziękuje i mam nadzieję, że może będę miała okazję uściskać Panią osobiście.
6 poniedziałek, 26 października 2009 15:33
Janina
Przeczytalam ksiazke. Jestem pelna uznania dla Pani. Wiem co to jest uzaleznienie, wiem co to jest brak rodzicow.
Podziwiam Pania i serdecznie pozdrawiam.
5 środa, 07 października 2009 21:21
maria
podziwiam twoją odwagę za to ze nie boisz się ostracyzmu ze nie starasz się zjednać sobie większości hipokrytek i mizoginów.
4 sobota, 25 lipca 2009 17:44
monika
Pani Ando - dziękuję - za szczerość, prawdę , bezkompromisowość w zmierzeniu się ze swoją historią! Jestem bardzo wzruszona po przeczytaniu "Proszę bardzo" - poprosiłam męża o książkę Pani na urodziny i to jest piękny prezent; dodaje mi odwagi w zmierzeniu się z moją historią, a właściwie historią moich rodziców, tym samym mojego dzieciństwa .Dziękuje Monika
3 środa, 22 lipca 2009 16:02
Katarzyna
Szanowna Pani!
Minął miesiąc jak przeczytałam Pani książkę Proszę bardzo.Ustawicznie myślę o bólu,o Mateusz-to też,niestety moja historia.
2 wtorek, 14 lipca 2009 12:29
Wanda
Pani Ando - jest Pani wspaniałą kobietą, cudowną indywidualnością, pomimo opisanych przez Panią depresji, tragedii - myślę, że jest też Pani nieprawdopodobnie silną ale i wyjątkowo wrażliwą osobowością. Oglądając Panią w TV- zawsze odbierałam Panią jako bardzo mocną i twardą kobietę- takie wrażenie. Teraz po lekturze Pani książki wiem jaka Pani jest delikatna i krucha i jak bardzo była Pani sama w tym wszystkim. Chciałabym Panią uściskać i powiedzieć dziękuję za wyjątkowe przeżycia w czasie czytania Pani książki. Pozdrawiam Panią serdecznie i życzę wszystkiego najlepszego,
Wanda
1 czwartek, 21 maja 2009 22:40
Iwona
Dziękuję Ci Ando za piękną i jakże osobistą książkę "Proszę bardzo".Twoje losy są w wielu wątkach podobne do moich.Byłyśmy repatriantkami,uczennicami I L.O w Legnicy,jesteśmy w tym samym wieku.Całe moje dzieciństwo stanęło mi przed oczami.DZIĘKUJĘ!

Dodaj komentarz

Twoje imię:
Twój e-mai:
Komentarz:
 
Start Wiadomości Wiadomości Anda Rottenberg - sparaliżowana myślą o aborcji
 

WIADOMOŚCI

CIEKAWOSTKI

WYWIADY

PUBLICYSTYKA

KOMPENDIUM

LITERATURA

DZIECIARNIA