Portal optymalizowany dla przeglądarek: IE 7, Opera 9 i nowszych

n_ciekawestrony.jpg

Chwała polskiego oręża
 

- S U P E R  G A L E R I A -


Jonasz Porywczy

Michał Magon

- Dziecko ulicy



 -  M A G I S T E R I U M  -


Leon XIII

Christi Nomen et Regnum

- O Kościele na

Dalekim Wschodzie


Naszą witrynę przegląda teraz 464 gości 
Ilość odsłon od 7 XI 2008 r. .
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter


 

 

 

Ulti Clocks content

Chesterton

Wysmakowana lektura na długi zimowy wieczór! Sandomierskie wydawnictwo diecezjalne wydało kolejną perełkę pióra Gilberta Keitha Chestertona. To „Kościół katolicki i konwersja” – brawny opis intelektualnej drogi autora do swego nawrócenia. Więcej...

KOMPENDIUM

Kapłaństwo - powołanie czy uprawnienie? Spośród różnych argumentów przytaczanych na poparcie idei kapłaństwa urzędowego kobiet w Kościele katolickim najistotniejsze merytorycznie wydają się dwa. Więcej...

WIADOMOŚCI

Kolejna kompromitacja aborcjonistek: Aborcyjne lobby nie śpi. W najlepszym czasie antenowym telewizja publiczna emituje peany na cześć zabijania dzieci. Do programu „Tomasz Lis na żywo” prowadzący zaprosił Marię Czubaszek. Więcej...

CIEKAWOSTKI

Sodomici nie zasługują na przywilej małżeństwa: Kandydat do nominacji Partii Republikańskiej w wyborach prezydenckich, Rick Santorum przypomniał, że możliwość zawarcia małżeństwa jest przywilejem, który należy się wyłącznie związkom kobiety i mężczyzny. Więcej...

PUBLICYSTYKA

Dlaczego kobieta powinna rodzić dzieci? Ponieważ do tego została stworzona. Żeby być matką. Została powołana do rodzenia dzieci, opiekowania się nimi i kochania ich miłością bezwarunkową. I każda kobieta za tym tęskni... Więcej...

PUBLICYSTYKA

Wokół problemu śmierci mózgowej istnieje coraz więcej kontrowersji. Część środowiska naukowego i lekarskiego nie uznaje definicji śmierci mózgowej i domaga się zaprzestania pobierania organów nieparzystych od dawców po wypadkach. Więcej...

LITERATURA

Konwersja Chestertona: Katolik z urodzenia nieśmiało podejmuje niezwykły temat konwersji. Łatwiej jest podjąć go komuś, kto wciąż nie zna katolicyzmu niż temu, kto ma to szczęście, że zna go od dzieciństwa. Więcej...

DZIECIARNIA

Michał Magon – Dziecko ulicy. Umiłowanie czystości: Poza praktycznymi środkami, o których powiedzieliśmy, Michał otrzymał także rady, do których przywiązywał wielką uwagę, a które chętnie nazywał ojcami, strażnikami, albo żandarmami jego cnoty czystości. Więcej...

Tamtego lata

Tego nie dowiecie się z ekranu! Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu zaprasza do lektury wyśmienitej powieści Sławomira N. Goworzyckiego „Tamtego lata. Zatajona historia Polaków”, która właśnie ukazała się na rynku wydawniczym. Więcej...

Aborcja

Jeszcze jedna godna uwagi książka wydana przez WDS Sandomierz. To „Każdy z nas był ludzkim embrionem” Doroty Sobolewskiej-Bieleckiej – najważniejsze informacje o aborcji przeplecione licznymi świadectwami kobiet i zdjęciami dzieci w okresie płodowym. Więcej...

Św. Maksymilian

Nakładem sandomierskiego wydawnictwa diecezjalnego ukazał się kolejny tom bestsellerowej serii „Niepokalana”. To przebogata książka pod redakcją br. Francisa Mary Kalvelage’a FI zatytułowana „Maksymilian Kolbe – Święty od Niepokalanej”. Więcej...

Przyjaźń Jezusa

Polecamy wybitne dzieło ks. Roberta Hugh Bensona o mnogości przejawów przyjaźni Chrystusa w naszym życiu przedstawione w formie zbioru błyskotliwych oraz przystępnych kazań a zatytułowane „Rekolekcje z Chrystusem”. Więcej...

http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/508066baner_chesterton.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/675643baner4.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/156334baner2.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/944988baner7.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/984376baner8.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/362249rzeka.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/857434kominek.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/483044baner9.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/549716baner_tamtego_lata.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/684620embrion.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/468501Kolbe.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/549104baner_Rekolekcje_z_Chrystusem.jpg
http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/25749-nawrocenie-chestertona http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/kompendium/37-kompendium/25959-kapastwo-powoanie-czy-uprawnienie http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/25968-kolejna-kompromitacja-aborcjonistek http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/25972-homoseksualici-nie-zasuguj-na-przywilej-maestwa http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/publicystyka/5-komentarze/25981-dlaczego-kobieta-powinna-rodzi-dzieci http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/publicystyka/5-komentarze/25965-watykaska-konferencja-o-mierci-mozgowej http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/rodzinakatolickadorosli/31-literatura/25962-konwersja-chestertona http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/rodzinadzieciimlodziez/32-dzieciarnia/25960-micha-magon--dziecko-ulicy-umiowanie-cnoty-czystoci http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/23811-1920-tego-nie-dowiecie-si-z-ekranu- http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/25043-kady-z-nas-by-ludzkim-embrionem http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/24912-maksymilian-kolbe--wity-od-niepokalanej http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/24788-rekolekcje-z-chrystusem
 

"Edukacja dzieci musi nadążać za zmianami świata" PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
piątek, 04 września 2009 13:57

O tym, dlaczego rodzice nie posłali sześciolatków do szkół, z minister edukacji narodowej Katarzyną Hall rozmawia Jarosław Zalesiński.

Niewielu rodziców zdecydowało się posłać sześciolatków do szkoły.

- Sześciolatki to tylko niewielki fragment obecnej reformy polskiej szkoły. A dokładne dane o tegorocznej rekrutacji pojawią się dopiero w październiku. Ze wstępnych szacunków wynika, że ok. 6 proc. sześciolatków - spośród tych, które mogły - trafi do klas pierwszych. Pamiętajmy, że warunkiem przyjęcia tych dzieci było uczestniczenie wcześniej w edukacji przedszkolnej, a nie wszędzie było to możliwe.

Ale w stosunku do koncepcji reformy to bardzo niewiele.

- Dla mnie najważniejszą tegoroczną zmianą jest to, że każdy pięciolatek zyskał prawo do wychowania przedszkolnego. Jeśli tylko rodzic sobie tego życzy, gmina musi mu taką możliwość stworzyć. Będziemy bardzo uważnie monitorować, czy to prawo jest respektowane. Już dziś znam gminy, w których dzięki środkom europejskim udało się poprawić statystyki - odsetek dzieci pięcioletnich chodzących do przedszkola wzrósł z 20 do 80 proc.

Medialna burza dotyczy tylko sześciolatków, dlaczego?

- A tymczasem reforma zaczyna się od pięciolatków, i to jest jej najważniejszy tegoroczny punkt. Zobaczymy w przyszłym roku, ilu rodziców zdecyduje się posłać do szkoły dzieci w wieku sześciu lat. Dzisiaj zdecydowali się na to odważni rodzice, którzy wierzą w swoje dzieci.

A nie odważyli się ci, którzy nie uwierzyli reformie.

- Zaufanie buduje się latami. Na lata jest też rozłożony cały program obniżania wieku rozpoczynania obowiązku szkolnego. Także program "Radosna szkoła", który ma wspierać dyrektorów w przygotowywaniu jak najlepszych warunków do przyjęcia młodszych dzieci, ma paroletni cykl. Zakładamy, że jeśli nie uda się stworzyć miejsc zabaw w szkole w tym roku, uda się to w roku przyszłym. W budżecie zaplanowano środki, dzięki którym do 2010 r. wszystkie szkoły mogą otrzymać dofinansowanie na tworzenie miejsc zabaw. Mam nadzieję, że uzupełni to luki, które w tym roku pewnie będą, bo odpowiednie wnioski złożyło ok. 60 proc. szkół.

Czy społecznego zaufania do reformy nie zmarnował sam rząd, obcinając przeznaczone na nią środki?

- Akcje protestacyjne organizowano i wcześniej. Z grupą protestujących rodziców również spotykałam się przy różnych okazjach. Przyjęty program zmian wychodzi również naprzeciw ich obawom. Jeśli są rodzice, którzy nie chcą posłać sześciolatka do szkoły, niech przez najbliższe trzy lata mają wolny wybór. Nikogo do tego nie zmuszamy, a przez te trzy lata chcemy jedynie przekonać do idei, ulepszając wyposażenie i metody pracy tak, by szkoła stawała się bardziej przyjazna dla młodszych dzieci. Zmianę programową rozpisujemy aż na sześć lat. Dziś obejmuje ona dwa roczniki szkolne na dwanaście.

Co to za wolny wybór, skoro program dla sześciolatka jest realizowany tylko w pierwszej klasie podstawówki?

- Powtórzę: to będą lepsze programy. Zostaną wprowadzone w tym roku również w pierwszej klasie gimnazjum. Za sześć lat będą się według nich uczyć w gimnazjach także dzieci, które w tym roku trafiają do szkół podstawowych. Zaś jeśli chodzi o dzieci siedmioletnie i powtarzanie przez nich nauki pewnych umiejętności, muszę coś przypomnieć. Również do tej pory - i to od ładnych paru lat, odkąd nauka w zerówce stała się obowiązkowa - mimo wszystko w pierwszej klasie edukacja zaczynała się od nowa od kaligrafowania litery "a". To, że uczono dzieci wstępnie pisania literek w przedszkolu, wcale nie znaczyło, że systematyczna nauka pisania nie zaczynała się od nowa w pierwszej klasie.
Tak czy inaczej dzieci pewne rzeczy powtarzały. Ten dziwny stan prawny trwał kilka lat, bo zamrożono zmiany, w 2002 r. zaplanowane jako szybsze. Nic się więc specjalnie nie zmieniło. Zmieni się to dopiero za rok, kiedy do szkół trafią dzieci już po nowym - w mojej ocenie lepszym - przygotowaniu przedszkolnym. Dzieci uczą się w przedszkolu bardzo wielu ważnych, często dla nich nowych rzeczy. Najważniejsze to umiejętność współpracy, funkcjonowania w grupie, duża motoryka. Samo natomiast pisanie ma sens wtedy, kiedy te inne umiejętności już są wykształcone. Kłopoty szkolne brały się dotychczas raczej właśnie ze zbyt wczesnego - bez odpowiedniego przygotowania - sadzania dzieci w ławkach szkolnych.

Ale w tym roku we wrześniu zsumują się niepokoje rodziców dzieci kilku roczników.

- Jakkolwiek jest to czasem trudne, system edukacji musi być zmieniany. Wszystkie kraje stale prowadzą reformy edukacji, to nie jest fanaberia tego czy innego ministra. Świat się zmienia, edukacja musi za tym nadążać, także za zmianami w wiedzy pedagogicznej. Nowe programy, o których teraz rozmawiamy, są na niej oparte. Nauczanie zaczyna się w nich od tak zwanej dużej motoryki, by potem dojść do małej, czyli poprzez ruch, zabawę przechodzi się między innymi do nauki pisania.

Czy to kogoś uspokoi?

- Rodzic, po raz pierwszy prowadząc dziecko do szkoły, zawsze jest pełen lęków. Wierzę, że jest coraz więcej przesłanek świadczących o tym, że te obawy są może nadmierne. Widzę teraz, ile zrobiono w Warszawie, gdzie obawy były największe, ile szkół zadbało o nowe wyposażenie.

W Gdyni ponad 20 proc. rodziców posłało sześciolatki do szkół. Jak to możliwe?

- Wiem, że pani Ewa Łowkiel, wiceprezydent miasta odpowiedzialna za edukację, spotkała się ze wszystkimi zainteresowanymi rodzicami. Przypomnę, że prowadzenie szkół jest zadaniem gminy i to ona ma najwięcej do powiedzenia. Ministerstwo stwarza pewne ramy, opracowując podstawę programową czy np. przekazując subwencję na każde dziecko, które trafia do pierwszej klasy. Natomiast to, jak samorząd się zorganizuje, w jakim tempie, i na ile przekona rodziców, to już jest jego sprawa. Dlatego ten proces jest rozłożony na lata, bo czasem wpływ na decyzje rodziców mogą mieć bardzo lokalne przesłanki. Na przykład jakaś gmina zaplanowała sobie stworzenie większej liczby miejsc w przedszkolach, dlatego nie bardzo zachęcała rodziców, by kierowali dzieci do pierwszej klasy, mówiąc im: poczekajcie, aż rozbudujemy szkołę. To jest na tyle duża zmiana, że musi być rozłożona w czasie. Trzeba samorządom dać kilka lat na jej przeprowadzenie.

Według Romana Giertycha we wrześniu załamią się notowania rządu z powodu frustracji rodziców.

- Ja upieram się przy tym, że przyjaźnie i bezpiecznie w szkole ma się czuć nie tylko sześcio- czy siedmiolatek, ale tak samo ośmio- czy dziewięcioletnie dziecko. Im także mają służyć zmieniające się w szkołach warunki. Buntuję się też przeciwko takiemu podejściu, że skoro szkoła wydaje mi się nieprzyjazna, to poślę do niej dziecko za rok. Z tego raczej wynika, że tę szkołę trzeba zmieniać jak najszybciej. Buntuję się również przeciwko szkole opresyjnej i restrykcyjnej, a wiele opresji i restrykcji wprowadzał właśnie minister Giertych. Jestem przeciwko takiej szkole.

Komentarz Doroty Dziamskiej (Forum Rodziców):

Szanowna Pani Minister, w zasadzie powinniśmy się cieszyć, iż zaczyna Pani czytać literaturę pedagogiczną i włączać w swoje wypowiedzi słowa autorów tychże publikacji. Popełnia jednak Pani kolejny błąd.

Nie stworzyła Pani żadnych nowych programów, a takie pojęcia jak : duża motoryka, mała motoryka, edukacja przez ruch, przez zabawę do pisania nie powstały teraz i na Pani zmówienie. Sama w swoich książkach z których wiele tytułów wydanych było już 10 lat temu ich użyłam i i wiele autorów od lat je stosuje.

Pojęcia te związane są z aspektami uczenia małych dzieci od lat, dotyczą raczej wszystkich programów, które już były i starych podstaw programowych. Nowych też dotyczyć będą, bo podstawy programowe nawet gdyby Pani chciała fizjologii nie zmienią.

Czy spis treści z programu, który obowiązywał do 1 września 2009 , a stał się obecnie podstawą programową dla przedszkoli można nazwać czymś nowym? To lekka przesada jak nie notoryczne kłamstwo, które MEN usilnie za pomocą mediów wciska społeczeństwu do głowy.

Nowa podstawa programowa (a raczej zmieniona - bo nową to ona nie jest, nie wnosi do edukacji jakichkolwiek nowych treści ) nie nadąża za współczesną nauką , a wręcz nie respektuje najnowszych badań i nurtów pedagogiki, czy psychologii.

Zmuszanie nauczycieli do nazywania diagnozą pedagogiczną zbyt krótkiego procesu obserwacji dzieci na podstawie nie objętych standaryzacją narzędzi z nauką nie ma nic wspólnego (przypomnę - diagnozę budują obecnie autorzy programów według swojego doświadczenia w pracy z dziećmi, które choć dobre, wcale nie musi by reprezentatywne dla całej populacji dzieci).

Brak określenia składowych umiejętności, które budują gotowość szkolną w zakresie pisania, czy czytania to bardzo poważny brak podstawy programowej dla przedszkola, który raczej jest reprezentacją stanu wiedzy autorów podstawy, a nie naukowym współczesnym aspektem programowym.

Kolejnym kłamstwem Pani jest publiczne kłamstwo, iż wszystkie kraje stale prowadzą reformy edukacji. To totalne nieporozumienie. W rzeczywistości na świecie nie reformuje się systemów całościowo poprzez reformy, ale zmienia się stosownymi małymi programami składowe systemów, a to wielka różnica. W każdym bądź razie zmianami nie obciąża się portfeli rodziców.

A na koniec pytanie. Za jakimi zmianami świata nadąży w Polsce edukacja małych dzieci uczonych podstawą programową do której wpisano treści ze starego programu, napisanego na kilka lat przed reformą? Czy to ma być żart?

Źródło: PolskaTimes.pl, Forum Rodziców

Dodaj komentarz

Twoje imię:
Twój e-mai:
Komentarz:
 
Start Wywiady Wywiady "Edukacja dzieci musi nadążać za zmianami świata"
 

WIADOMOŚCI

CIEKAWOSTKI

WYWIADY

PUBLICYSTYKA

KOMPENDIUM

LITERATURA

DZIECIARNIA