Portal optymalizowany dla przeglądarek: IE 7, Opera 9 i nowszych

n_ciekawestrony.jpg

Najpiękniejsze polskie sanktuarium maryjne
 

- N O W A  G A L E R I A -


Suren Vardanian

Dom na polanie



 -  M A G I S T E R I U M  -


Leon X

Longinqua oceani

- O katolicyzmie w USA


Naszą witrynę przegląda teraz 255 gości 
Ilość odsłon od 7 XI 2008 r. .
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter


 

 

 

 

 

Dom na polanie

Wyśmienity, światowy, ponadczasowy bestseller w wydawnictwie diecezjalnym z Sandomierza! Z wielką radością prezentujemy niezwykłą nowość – książkę Louisa Hemona „Dom na polanie. Opowieść o Marii Chapdelaine” pięknie zilustrowaną przez Surena Vardaniana. Więcej...

Tajemnice Sandomierza

Sandomierskie wydawnictwo diecezjalne pragnie Cię zaprosić w niezwykłą podróż w czasie do przepięknego królewskiego miasta pełnego tajemnic. Poznaj jedyną na świecie rodzinną strategiczną grę planszową o Sandomierzu! Więcej...

KOMPENDIUM

Modernizm w świetle Pascendi Dominici gregis: Nie ma nic bardziej typowego dla katolicyzmu niż prawdziwa nienawiść, odruchowa wrogość dla wszelkiej zmiany, niezależnie w jakiej kwestii, która mogłaby prowadzić do umiłowania nowości jako takiej... Więcej...

WIADOMOŚCI

Fundacja Mamy i Taty wysyła listy przeciw konwencji "antyprzemocowej" Rady Europy. Zdaniem autorów akcji, tylko taka zmasowana kampania nacisku na władze, przeprowadzona przez środowiska stojące na straży rodziny może przynieść skutek. Więcej...

CIEKAWOSTKI

Według postępowców, zabijanie dzieci musi być dostępne dla każdego, więc jak najwięcej osób powinno umieć dokonać tej zbrodni. W Kalifornii uruchomiono właśnie pilotażowy program dla osób nieposiadających wykształcenia medycznego... Więcej...

PUBLICYSTYKA

Niegdyś – operacja ratująca życie matki i dziecka. Dziś – zabieg coraz częstszy. Cesarskie cięcie: czy zawsze jest potrzebne? Poród naturalny, jeśli nie ma medycznych przeciwskazań, jest dla kobiety bezpieczniejszy niż cesarskie cięcie. Więcej...

PUBLICYSTYKA

Feministyczne mity o antykoncepcji: Za sprawą feministek mitów wokół antykoncepcji jest coraz więcej. Do najbardziej bulwersujących i skandalicznych należy m.in. twierdzenie, że winę za tak wysoką liczbę zgonów z powodu AIDS w Afryce ponosi Kościół. Więcej...

LITERATURA

Dom na polanie. Péribonka: „Ite missa est.” Wrota kościoła w Péribonce otwarły się, a ze środka zaczęli wychodzić ludzie. Chwilę wcześniej kościół wydawał się być opuszczony, przycupnięty na skraju drogi, na wysokiej skarpie nad rzeką Péribonka... Więcej...

DZIECIARNIA

Jednym z przykazań Pana Jezusa, które jest najtrudniejsze do przyjęcia przez ludzką naturę jest zakaz mszczenia się. Jest ono jednym z najtrudniejszych właśnie dlatego, że zemsta zdaje się tak naturalna i instynktowna dla większości charakterów. Więcej...

Serce Pana Jezusa

Gorąco polecamy kolejną nowość wydawniczą z Sandomierza! Tym razem to zbiór klasycznych, przystępnych, szczerze katolickich kazań i rozważań wybitnych polskich kaznodziejów w całości poświęcony Najświętszemu Sercu Jezusowemu. Więcej...

Pąsowy liść klonu

Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu z prawdziwą przyjemnością prezentuje swą najnowszą książkę - powieść Andrzeja Sarwy o legendarnym bohaterskim poświęceniu Haliny, córki Piotra z Krępy, ratującej Sandomierzan przed Tatarami. Więcej...

http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/554179baner_Dom_na_polanie.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/857282baner_gra.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/362249rzeka.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/156334baner2.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/944988baner7.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/984376baner8.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/675643baner4.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/857434kominek.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/483044baner9.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/947686baner_Rekolekcje_z_Sercem_Jezusa.jpg http://www.rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/293706baner_Pasowy_lisc_klonu.jpg
http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/28053-dom-na-polanie http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/27596-sandomierskie-tajemnice http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/kompendium/37-kompendium/28082-modernizm-w-wietle-pascendi-dominici-gregis http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wiadomoci/6-wiadomosci/28062-protest-przeciw-zmianie-definicji-pci http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/28060-po-dwudniowym-szkoleniu-mona-umierca-dzieci http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/publicystyka/5-komentarze/28071-raz-cicie-zawsze-problem http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/publicystyka/5-komentarze/28069-feministyczne-mity-o-antykoncepcji http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/rodzinakatolickadorosli/31-literatura/28090-dom-na-polanie-peribonka http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/rodzinadzieciimlodziez/32-dzieciarnia/28088-zemsta-gry-chrzest-bierzmowanie http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/27162-rekolekcje-z-sercem-jezusa http://www.rodzinakatolicka.pl/index.php/ciekawostki/36-ciekawostki/26864-psowy-li-klonu
 

Do Ameryki jeszcze nie dotarło PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
sobota, 28 stycznia 2012 20:49

- Informacji o tym, że generała Błasika nie było w kokpicie samolotu, który się rozbił w Smoleńsku, nie widziałem w żadnej amerykańskiej prasie czy telewizji. - Z prof. por. Zbigniewem Dybczakiem, na stałe mieszkającym w Montgomery w stanie Alabama w USA, rozmawia Piotr Czartoryski-Sziler.

Opinia publiczna w Stanach Zjednoczonych dostrzegła w jakiś sposób ekspertyzę IES?

- Niestety, informacji o tym, że generała Błasika nie było w kokpicie samolotu, który się rozbił w Smoleńsku, nie widziałem w żadnej amerykańskiej prasie czy telewizji. Nie było na ten temat ani słowa. Bardzo dziwi mnie, że taka cisza panuje tutaj na ten temat. Żadna ze stacji telewizyjnych, jak chociażby CNN czy FOX, nie mówiąc o pozostałych, nie wspomniała nawet, że były jeszcze jakieś dalsze ustalenia czy że jakieś nieznane fakty wychodzą na jaw. Nie wiem, dlaczego istnieje taki brak informacji, nawet nie mówi się tu o raporcie Millera. Niestety, w świat poszedł tak naprawdę tylko kłamliwy raport MAK. Tak jakby nikt w Stanach nie śledził bieżących informacji.

Członkowie komisji Millera twierdzą, że informacja o absencji generała Błasika w kokpicie nic nie zmienia w ich ustaleniach.

- Oczywiście, że ta informacja jest niezmiernie istotna i właśnie zmienia ustalenia komisji Millera. Przecież na obecności gen. Błasika w kokpicie Tu-154M oparto raporty MAK i Millera. Dowodzono, że obecność dowódcy Sił Powietrznych wywierała presję na pilotów, żeby ci za wszelką cenę lądowali w Smoleńsku, mimo złych warunków atmosferycznych. Ta teza naciskowa upadła. O czym to świadczy? O tym, że powinno się szczególną uwagę poświęcić dziś rozmowom kontrolerów z Siewiernego z Moskwą. Te rozmowy powinny być dokładnie zbadane. Nie tylko powinno się o nich dyskutować w Polsce, ale także należałoby je podać do międzynarodowej prasy, która dziś za dużo uwagi poświęca tematom chociażby wyborów w USA.

Amerykanie uwierzyli bezkrytycznie w tezy strony rosyjskiej?

- Wydaje mi się, że w siłach NATO-wskich wiedzą już na temat najnowszych ustaleń dotyczących gen. Błasika dostatecznie dużo i na pewno są one skrzętnie zanotowane. Zresztą oficerowie NATO od początku nie wierzyli w to, co Rosjanie mówili na temat gen. Błasika, bo był on bardzo szanowany w NATO, jak w ogóle całe polskie lotnictwo. Cały czas dobrze wypowiadają się również na temat szkolenia polskich pilotów. Wydaje mi się, iż argumentowanie przez komisję Millera, że w polskich Siłach Powietrznych były braki szkolenia i pochopne rozwiązanie specpułku wiele nie pomogły nam w budowaniu obrazu naszego lotnictwa na świecie, lecz dużo napsuły. Bardzo niedobrze dzieje się dziś w Siłach Powietrznych, do cywila odchodzi tak wielu wspaniałych pilotów. A w Dowództwie Sił Powietrznych trochę za bardzo wraca się do dawnej, "betonowej atmosfery", jaka była za Układu Warszawskiego. W ten sposób traci się dorobek Andrzeja, to wszystko, co wniósł do polskich Sił Powietrznych, dostosowując je do procedur NATO-wskich. Zawsze rozmawiałem z polskimi oficerami, którzy przebywali u nas, w Stanach, na temat dowódców i nie było nigdy problemu, by wyrażali o nich własne zdanie. Teraz ich wypowiedzi są skrępowane, oględne. Za gen. Błasika inne, lepsze relacje panowały między przełożonymi i podwładnymi.

Gdy rozmawialiśmy w ubiegłym roku, podkreślał Pan, że nie da się dociec prawdy bez powołania międzynarodowej komisji. Dziś podtrzymuje Pan swoją tezę?

- Oczywiście. Powiem więcej - to pan Tusk i pan Miller powinni dołączyć do tych głosów, że jednak komisja międzynarodowa powinna zbadać tę katastrofę. Dziwi mnie to, że ci panowie nic na ten temat nie mówią, a raczej starają się przejść nad tym do porządku dziennego. Jeśli uważają, że informacje, które podała prokuratura, nic nie zmieniają w ich raporcie, to znaczy, że sami zaprzeczają wnioskom ekspertów z Instytutu Sehna. Według mnie, po takiej ekspertyzie polska komisja powinna zwrócić się chociażby do krajów NATO, swoich partnerów, żeby pomogli w poznaniu prawdy o tym, co się stało 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku. Nie wiem, niestety, na ile można liczyć w tej sprawie na prezydenta Obamę, czy on się tym w ogóle interesuje, bo znany jest - jak nasi rządzący w Polsce - z naiwnej wiary w to, co mówią Rosjanie.

Amerykanów interesują wyniki badań profesora Biniendy, są one w jakiś sposób komentowane?

- Niestety, w prasie pojawiła się jedynie wzmianka o tych badaniach. Szczerze mówiąc, gdybym w internecie nie śledził prasy polskiej, niewiele bym wiedział na temat tych badań. A są one bardzo ważne, bo potwierdzają jedynie to, o czym wielu już mówiło wcześniej, że samolot, gdyby się nawet zderzył z brzozą, to nie straciłby skrzydła i nie uległby tak strasznej destrukcji. Sądzę, że analiza profesora Biniendy jest trafna. I dowodzi, że premier Tusk i minister Miller powinni teraz tym bardziej zwrócić się do NATO z prośbą o ustanowienie międzynarodowej komisji w związku z nowymi badaniami i faktami.

Żaden z tych panów takiej potrzeby nie widzi.

- I to jest bardzo niepokojące. Wracając jeszcze chociażby do tzw. ekspertów lotniczych, którzy rzucali kalumnie na gen. Błasika - dziś powinni mieć na tyle honoru i uczciwości, żeby publicznie przyznać się do tego, iż nie znali faktów, i przeprosić rodzinę gen. Andrzeja Błasika.

Ale Edmund Klich mówi dziś, że to nie jego wina, bo takie stanowisko przekazali mu Rosjanie.

- Jak mówiłem, popełnić błąd nie jest wstydem ani grzechem, ale trwać w nim, bez względu na fakty czy nowe ustalenia, jest hańbą. Jako Polak i weteran mieszkający na stałe w Stanach Zjednoczonych boleję nad tym, co dzieje się w Polsce wokół sprawy wyjaśniania przyczyn katastrofy smoleńskiej.

Ekspertyza IES nie przypisała żadnej z osób głosu gen. Andrzeja Błasika. Jest Pan zaskoczony?

- Tę informację odebrałem chyba podobnie jak każdy przeciętny Polak. Cieszyłem się, bo - tak jak panu mówiłem - od początku nie wierzyłem w obecność Andrzeja w kabinie pilotów. Po pierwsze, ci, którzy za łatwo ulegli fantazjom na temat gen. Błasika, różnym bezpodstawnym, kłamliwym hasłom i nagłówkom gazet, widzą teraz, że to był błąd. Niektórzy niepotrzebnie tak szybko ulegali tym domysłom na temat rzekomej roli gen. Błasika w kokpicie podczas manewru lądowania. Edmund Klich nie powinien w ogóle wypowiadać się wcześniej na temat domniemanej obecności dowódcy Sił Powietrznych w kokpicie tupolewa. Powinien raczej dbać o fakty, bo wszystko trzeba na nich opierać.

Ale to Klich był pierwszą osobą kolportującą tezę o obecności dowódcy Sił Powietrznych w kokpicie, przyczyniając się do wygenerowania tezy naciskowej.

- Tak, i zaczęto też oczerniać pilotów. Z ekspertyzy Instytutu Sehna wynika, że piloci Tu-154M doskonale sobie radzili w powietrzu. Taką ekspertyzę trzeba było zrobić na samym początku, a nie dopiero po dwóch latach. Wtedy zupełnie inny obraz załogi poszedłby w świat. Nikt nie dawałby również wiary kłamliwym tezom MAK o pijanym generale i jego naciskach na pilotów. Strona polska na samym początku powinna wymóc na stronie rosyjskiej, by wszystkie oryginalne taśmy z nagraniami z kokpitu oddać nam do sprawdzenia. Dziś łatwo przeprowadzić analizę tembru głosu, całe spektrum jego częstotliwości osób, które znajdowały się w kokpicie. Zrobił to dobrze Instytut Sehna. Szkoda tylko, że tak późno, bo tego dowodu nie można podrobić.

Ale można za to uznaniowo - co uczyniła komisja Millera - przypisać niektóre słowa dowolnej osobie, bazując jedynie na kontekście sytuacyjnym. Dziś wiemy, że słowa przypisywane gen. Błasikowi wypowiadał drugi pilot.

- Tu leży właściwie największy błąd tych ludzi, którzy tak łatwo przyjęli podstawiane jako pewnik przez Rosjan nieprawdziwe informacje. Pani Anodina tylko czekała na to, by tak się stało. Zresztą znana jest z tego, że nawet swoim, rosyjskim pilotom zawsze z góry zarzuca błędy. Zarówno pan minister Miller, jak i pan premier Tusk powinni mieć na tyle sprawiedliwości czy honoru, by uznać, iż popełnili błąd przy zrzucaniu winy na gen. Błasika i załogę za katastrofę. Niestety, jak widać, nie chcą przyznać się do tych błędów, a tkwienie w nich nieładnie świadczy o tych panach i ich dyskwalifikuje.

Część dziennikarzy i członkowie komisji grają teraz kartą: nie ma dowodów, że gen. Błasika w kokpicie nie było.

- Czytałem, że w sektorze nr 1, który przypisano kokpitowi, znaleziono aż 13 ciał. Jak widać, dla członków komisji Millera rzeczy oczywiste takimi nie są. Wystarczy popatrzeć na inne katastrofy lotnicze, które od czasu do czasu się zdarzają. Chodzi o to, iż przy wysuwaniu podobnych tez - że ponieważ ciało gen. Błasika znaleziono obok ciała nawigatora, więc musiał być w kokpicie - trzeba być bardzo ostrożnym. Nie można twierdzić ze stuprocentową pewnością, że tak było, skoro nie ma na to dowodów, tym bardziej że drzwi do kokpitu mogły być otwarte, więc ciała osób, które w nim nie były, podczas katastrofy zostały przemieszczone do przodu.

Dziękuję za rozmowę.

Źródło: Nasz Dziennik

Dodaj komentarz

Twoje imię:
Twój e-mai:
Komentarz:
 
Start Wywiady Wywiady Do Ameryki jeszcze nie dotarło
 

WIADOMOŚCI

CIEKAWOSTKI

WYWIADY

PUBLICYSTYKA

KOMPENDIUM

LITERATURA

DZIECIARNIA