|
Z ks. Leszkiem Przybylskim, dyrektorem Liceum Ogólnokształcącego przy Niższym Seminarium Duchownym w Miejscu Piastowym, prowadzonym przez Księży Michalitów, rozmawia Katarzyna Cegielska.
Księże Dyrektorze, czym prowadzone przez Księdza liceum różni się od innych?
- Po pierwsze, uczęszczają do niego tylko chłopcy. Większość z nich trafia tu, szukając szeroko rozumianego środowiska wsparcia. Szukają takiej szkoły, gdzie nie będą zmuszeni ze względu na kolegów ukrywać lub ograniczać swoich przekonań i aktywności religijnej. Poszukują także pewnej przestrzeni, w której, dorastając, nie trzeba ulegać specyficznej "poprawności" młodzieżowej wyrażającej się często wulgarnością, niewolą używek lub hołdowaniem współczesnym przejawom różnych subkultur. Wielu z nich rozważa w przyszłości możliwość wejścia na drogę życia kapłańskiego lub zakonnego. Miejsce to pozwala zachować im osobistą wrażliwość na działanie Boga w ich życiu. W ślad za duchowym testamentem błogosławionego ks. Bronisława Markiewicza, ojca michalickich zakonów, jesteśmy otwarci także na uczniów znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej. Pomagamy im, stwarzając niejednokrotnie dom. Nasza szkoła odgrywa podobną rolę w wypadku uczniów, których jeden lub oboje rodziców w celach zarobkowych przebywa za granicą, lub też wychowywanych w rodzinach niepełnych. Specyfiką szkoły jest także jej familijny charakter, klasy na poszczególnych poziomach nie są zbyt liczne, co stwarza możliwość bezpośredniego kontaktu ucznia z nauczycielem.
Szkole przyświeca hasło: "Szkoła, która jest domem". Jak ono jest realizowane na co dzień?
- Nie chcemy, żeby szkoła była zamiast domu, ale kiedy ktoś z uczniów przy okazji własnej edukacji potrzebuje jeszcze czegoś więcej niż zwykłej struktury, potrzebuje rzeczy, o których wspominaliśmy wcześniej, to nasze środowisko szkolne stwarza taką szansę. Możliwość poczucia się w miejscu nauki w sposób zbliżony do własnej rodziny wynika z tego, że każdy przebywający tu uczeń, podobnie jak pracujący tu wychowawcy i nauczyciele, chce być współodpowiedzialny za wszystko, co dzieje się w szkole oraz internacie. W pierwszym rzędzie dotyczy to atmosfery i klimatu życia codziennego z całością jego blasków i trudności. Ma to bardzo wymierne odniesienie także do życia religijnego. Młodego chłopaka do pobożności znacznie skuteczniej - niż zasady regulaminowe lub zachęta wychowawców - motywuje postawa religijna gorliwego kolegi. Tak dzieje się przecież w domach rodzinnych, w których zdarza się, że starsze rodzeństwo "religijnie" troszczy się o młodsze.
Ważna jest stała całodobowa obecność każdego z nas, kapłanów pracujących w szkole, z naszymi młodszymi kolegami. Pokoje większości księży wychowawców dosłownie znajdują się pomiędzy uczniowskimi. Jest to reguła stałej asystencji, którą kierował się nasz ojciec założyciel - bł. ks. Bronisław Markiewicz, a zaczerpnął ją od swojego starszego przyjaciela św. Jana Bosko. Stałe bycie z uczniami stawia spore wymagania, gdyż sprowadza naszą prywatność do zera, ale przynosi ogromne korzyści. Sprawia, że wiemy o naszych podopiecznych, wydaje się, więcej niż wychowawcy w analogicznych placówkach. To powoduje, że jest szansa, aby traktować każdego indywidualnie i po bratersku.
A co z rozwijaniem talentów i realizacją zainteresowań?
- Nasze liceum ma formułę szkoły całodobowej i całotygodniowej, stąd ważnym tematem jest zorganizowanie czasu wolnego. Znaczącą formą działalności pozaszkolnej, a także wychowawczej jest działalność teatralna, która tradycjami sięga początków istnienia szkolnictwa w Miejscu Piastowym. Kolejno zmieniające się pokolenia uczniów chętnie podejmują aktorskie wyzwania i z powodzeniem przygotowują w ciągu roku dwa dość długie spektakle teatralne dotyczące tematyki bożonarodzeniowej i pasyjnej. Ewenementem jest fakt, że w ten projekt kulturalny zaangażowana jest cała szkoła.
Nie bez znaczenia dla klimatu szkolnego jest także działalność sportowa. Oprócz typowo szkolnej działalności kilka razy w tygodniu (w godzinach wieczornych) odbywają się dodatkowe zajęcia na sali gimnastycznej i siłowni. Dużym powodzeniem cieszy się także tenis stołowy, w którym już pierwszoklasiści mają niezłe wyniki w rywalizacji pozaszkolnej. Jednak królową dyscyplin jest piłka nożna, która zależnie od pojawiających się na murawie talentów przeżywa swoje wzloty bądź lata przeciętne. Należy jednak do dyscyplin sportu uprawianych najbardziej masowo. Również u nas.
Trzecim elementem swoistego tryptyku wśród szkolnych kół zainteresowań jest wszystko to, co skupia w sobie doświadczenia wokalne i muzyczne. Dla chętnych funkcjonuje szkółka gitarowa. Istnieje także chór seminaryjny, który zazwyczaj występuje z towarzyszeniem sekcji instrumentów dętych.
Nie mogłoby u nas zabraknąć koła o charakterze liturgicznym. Uczymy się przygotowywać asysty liturgiczne na duże uroczystości, których jest niemało w naszym sanktuarium, poszerzamy wiedzę teoretyczną dotyczącą liturgii, a także w oparciu o lekcje łaciny uczymy się liturgii mszalnej w tym do niedawna powszechnie stosowanym, a dziś przeżywającym renesans języku Kościoła.
W szkole funkcjonuje też nieregularnie ukazująca się gazeta pod tytułem "Alumn". Jak często się zdarza, w naszym wypadku jest ona echem tego, co dzieje się w naszym środowisku, między nami na co dzień, w roku liturgicznym i w Kościele w ogóle.
Jest Ksiądz inspektorem ds. szkolnictwa i wychowania. Jak Ksiądz ocenia poziom polskiego szkolnictwa?
- Gdyby pytanie takie zostało postawione przed ostatnią reformą szkolnictwa polskiego, można by śmiało powiedzieć, że w porównaniu z innymi krajami jest na dobrym poziomie. Jednak obecnie, po wprowadzeniu gimnazjów, coraz bardziej działalność szkoły zmierza do zamiany roli nauczyciela w trenera dobrze przygotowującego do egzaminów zewnętrznych, a w konsekwencji do osiągnięcia miejsca na wybranej uczelni. W naszej szkole krótki czas współpracy z uczniem staje się może bolączką bardziej dotkliwą niż w wielu innych. Najpierw musi minąć pewien okres aklimatyzacji, później następuje czas aktywności edukacyjnej, która zostaje jakby zahamowana i szybko przechodzi w taktykę przygotowania ucznia "pod egzamin", i tym sposobem często brakuje warunków, aby wraz ze wzrostem wiedzy i umiejętności szedł w parze wzrost osobowości. A o to powinna dbać każda szkoła.
Dziękuję za rozmowę.
Więcej informacji o szkole na stronie internetowej www.nsd.michalici.pl.
Źródło: Nasz Dziennik
|